Szukaj

Super surogatka: piętnasty poród na koncie

Podziel się
Komentarze0

W ciągu kilku lat, Meredith Olafson, która dziś ma 47 lat, urodziła 15 dzieci – ale jedynie czwórka z nich jest jej własna. Była dwukrotnie w ciąży z trojaczkami, raz z bliźniakami oraz trzy razy w ciąży pojedynczej. To wszystko dla ludzi, którzy nie byli w stanie spłodzić własnego potomstwa.



Jest ona tym, co można nazwać matką wszystkich surogatek.

Meredith Olafson mieszka w Stanach Zjednoczonych w Fargo. I była tak szczęśliwa ze swoją czwórką dzieci, że nie mogła patrzeć na nieszczęście innych ludzi, którzy nie mogli doświadczyć tego samego co ona. Tak więc, przez wiele lat, kiedy pary przychodziły do niej z prośbą o „wynajęcie brzucha”, nie mogła odmówić ich błaganiom.

Kiedy widzisz twarze tych niedoszłych rodziców, kiedy ich widzisz po raz pierwszy, jak słuchają bicia serca płodu, widok ten jest bezcenny, zwierza się super surogatka.

A te szczęśliwe twarze stanowią dla Meredith Olafson najcenniejszą część jej wynagrodzenia za wynajęcie macicy na generalnie dziewięć długich i trudnych miesięcy.

Mimo że niektóre surogatki żądają nawet 250 000 dolarów za jedną ciążę, to Meredith Olafson zarabia jedynie niewielką część tego.

Zobacz również:



To co sprawia, że to wszystko jest możliwe, to niezwykła łatwość, z jaką kobieta znosi wszystkie ciąże: nigdy nie ma porannych mdłości. Nigdy nie przybiera na wadze. I generalnie zdolna jest do pracy zaraz po porodzie. Co więcej, wszystkie jej porody są niewiarygodnie krótkie.

Najdłuższy poród miałam, kiedy rodziłam po raz pierwszy, mówi super surogatka. Zajęło mi to całą godzinę i piętnaście minut. Drugi poród zabrał mi trzydzieści minut życia. A dwa ostanie, aż dwadzieścia minut.

Meredith Olafson zapewnia w każdej pojedynczej ciąży jedynie macicę, a nie DNA. Przyszli rodzice muszą dostarczyć embrion bądź embriony. Ci ludzie są właściwymi rodzicami. Nie ma to z nią niczego wspólnego, dlatego to wszystko jest tak łatwe.

Jedną z par, które skorzystały z niezwykłego talentu Meredith Olafson, jest małżeństwo Wegges. Para chciała mieć drugie dziecko, ale lekarze powiedzieli kobiecie, że druga ciąża jest dla niej niebezpieczna po potwornym pierwszym porodzie.

Małżeństwo usłyszało o Meredith Olafson pocztą pantofolową w 1998 roku. Zgodziła się ona natychmiastowo, żeby im pomóc. Przyjęła więc do swojej macicy ich embriony – teraz małżeństwo Wegges ma dwunastoletnie trojaczki.

Kocham ją, mówi pani Wegges. Nie znajduję słów, które mogłyby wyrazić wszystkiego, co do niej czuję.

Ostatnio, Meredith Olafson pracowałą nad szóstą ciążą dla innej rodziny: noworodek dla pary z Południowej Dakoty miał być jej ostatnim wyzwaniem.

Oficjalnie przechodzę na emeryturę, mówi super surogatka, po ostatnim porodzie, który miał miejsce 29 marca 2012 roku.

Komentarze do: Super surogatka: piętnasty poród na koncie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz