Szukaj

Celebrytyzm stomatologiczny dopadł facetów

Podziel się
Komentarze0

Dentyści coraz częściej spotykają się z sytuacją, w której panowie przynoszą do gabinetu stomatologicznego zdjęcie aktora, piosenkarza czy prezentera i proszą o „zrobienie” zębów, jak na zdjęciu. Efektem tego są coraz popularniejsze wśród facetów licówki, aparaty ortodontyczne, zamykanie diastem, czyli szpar między zębami i wybielanie.


W USA powstają nawet specjalne rankingi, dla szukających wzorców uśmiechu. W 2012 na szczycie znajduje się uśmiech Davida Boreanza z serialu Bones. Chętnie powielane są także uśmiechy Iana Somerhalda, Colina Firtha i Jamesa Marsdena – podaje portal voote.com, który tworzy ranking. – Panów zaraził stomatologiczny celebrytyzm. Większość zdaje sobie już sprawę z faktu, że za seksownym uśmiechem Toma Cruise nie stoi natura, a dobry ortodonta i stomatologia przeciwstarzeniowa. Chcą więc tak samo wyglądać w wieku 50 lat – mówi dr n. med. Mariusz Duda z Duda Clinic Implantologia i Stomatologia Estetyczna.

Licówka, aparat, implant – facet wie, co to!

Jeśli ktoś łudzi się, że idealnie równe zęby Zacka Efrona, aktora znanego z High School Musical to dzieło natury, myli się. Zanim aktor stał się gwiazdą, miał nierówne zęby i diastemę między jedynkami. Problem rozwiązała stomatologia estetyczna i porcelanowe licówki, które zamknęły przerwy i wyrównały zęby. Ponoć aż 95 proc. hollywoodzkich aktorów ma tak zrobione zęby. Pozostałe 5 proc. to ci, którzy nie odnieśli sukcesu, lub trafili do szuflady - „aktor charakterystyczny”. Także panowie w Polsce coraz częściej przeglądając magazyny chcą mieć zęby takie, jak z okładki. Problem w tym, że zęby  Polaka nie tylko trzeba wyrównać i wybielić, ale najczęściej najpierw wyleczyć.

Zobacz również:



- Panowie do dentysty chodzą rzadko, zdecydowanie rzadziej niż kobiety. Natomiast, jeśli już trafiają na fotel, wiedzą, czego chcą i jaki efekt mamy wspólnie osiągnąć. Bardzo często mężczyźni przychodzą na wybielanie zębów. Coraz modniejsze są licówki, którymi ukrywa się niedoskonałości zębów, przebarwienia po papierosach, przerwy między zębami i spękania na powierzchni szkliwa. Szczególnie otwarci na takie rozwiązania są młodzi Polacy, w wieku 25-35 lat, którzy bardziej dbają o swoje zęby, niż ich ojcowie – mówi dr n. med. Mariusz Duda.


Jedni zębów nie myją, inni mają idealne

Statystyki jednak pozostają nieubłagane. Aż 6 proc. panów w ogóle nie myje zębów. Częściej także trzyma się z dala od leczenia, z powodu strachu. 45 proc. facetów przyznaje się wprost – boi się dentysty. Jednak zdaniem stomatologów wiele się zmienia i duża w tym zasługa kobiet. – Panowie chodzą do kosmetyczki, fryzjera, nie boją się korzystać z pomocy stylistek, coraz częściej także dentystę traktują, jako obowiązkowy przystanek w pogoni za byciem sexy. I nie chodzi tylko o zwykłe leczenie, bo mężczyźni tak jak kobiety wymagają dziś od dentysty leczenia, które nie tylko koryguje uśmiech, ale zapobiega pojawieniu się zmarszczek na twarzy i seplenieniu. Stąd tak duża popularność leczenia implantologicznego, ortoloftingu i stomatologii plastycznej także wśród mężczyzn – mówi dr Duda.

Co ciekawe panowie coraz częściej stomatologicznym metamorfozom poddają się dla samych siebie. Tylko 13 proc. ankietowanych przez Duda Clinic przyznało, że chodzi do dentysty, żeby podobać się kobietom. 62 proc. robi to dla zdrowia i żeby podobać się samemu sobie. – Faceci przede wszystkim zaczęli się leczyć. Uzupełniają pojedyncze ubytki, nie czekają aż wszystkie zęby wypadną. Szukają także takich rozwiązań, które zapewnią im naturalny wygląd. Byle jakie protezy czy korony już nie wchodzą w grę – mówi Duda.

W grę nie wchodzą także żółte zęby. Wybielanie zębów to dziś zabieg estetyczny nr 1. I znów modę na niego nakręcają amerykańskie uśmiechy. – Polacy gonią za bielą zębów. Korzystają z ekspresowych metod, które w 30 minut rozjaśniają zęby o 4-10 stopni w skali VITA. A jeśli to nic nie daje, decydują się na licówki i wybieraj kolor porcelanowych łusek z próbnika, podobnego do próbnika tapet. Coraz częściej decydując się na kolor B0, czyli ten najjaśniejszy – mówi dentysta.

Komentarze do: Celebrytyzm stomatologiczny dopadł facetów

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz