Szukaj

Współcześni rodzice – uważni obserwatorzy

Podziel się
Komentarze0

Dzieci z natury są ciekawe świata. Jeśli jednak nie dostarcza się im odpowiednich bodźców, ich rozwój nie jest efektywny. Dlatego niezmiernie ważne zadanie stoi przed rodzicami, którzy nie tylko powinni umożliwiać swoim pociechom zdobywanie wiedzy i poszerzanie horyzontów, ale przede wszystkim szybko reagować, gdy zauważą, że „coś jest nie tak”. 


Rodzice są dziś skłonni sporo „inwestować” w dzieci. Chcą im zapewnić możliwość nauki, rozwijania pasji i zachęcić do aktywności. Jednocześnie weryfikują postępy pociech, porównując je ze starszym rodzeństwem i rówieśnikami. Gdy zauważają u swojego dziecka pewne opóźnienia, coraz częściej z własnej inicjatywy szukają kompleksowej pomocy. To dobry trend, który panuje wśród współczesnych rodziców. Są oni, bowiem coraz bardziej świadomi nie tylko zagrożeń i chorób, jakie mogą dotknąć ich dziecko, ale również możliwości nauki i medycyny. Dlatego zamiast się zamartwiać, działają i na własną rękę radzą się lekarzy i specjalistów.

Fałszywie uspokojeni

Zaniepokojeni zaburzeniami rozwojowymi rodzice zazwyczaj swoje pierwsze kroki kierują do lekarza pierwszego kontaktu. Liczą na to, że specjalista przeprowadzi badania i postawi właściwą diagnozę. – Niestety, rodzice spotykają się często, zamiast z fachową diagnozą, z „uspokajaczami”. „Jest pani przewrażliwiona, wszystko jest w porządku”, „dziecko rozwija się we własnym tempie”, „opóźnienia w rozwoju są normalne”, „należy poczekać do czwartego-piątego roku życia, a wszystko się wyrówna” – odpowiadają lekarze  – mówi dr Justyna Leszka, Dziekan WSEIiI, pedagog specjalny i logopeda. – To niebezpieczne, bo część osób słysząc taką opinię z ust eksperta, czeka na naturalną zmianę w rozwoju dziecka, która bez fachowej stymulacji, pracy z maluchem i pomocy specjalistów może nie zajść – dodaje.

Zobacz również:



Coraz więcej matek i ojców bierze jednak sprawy w swoje ręce. Dociekają odpowiedzi na pytania związane z nieprawidłowym rozwojem dziecka, często wbrew „uspokajającym” opiniom pedagogów czy lekarzy. – Bez względu na koszty i odległość szukają placówki, której pracownicy poświęcą czas im i dziecku, zapewnią kompleksową diagnozę, wytyczą kierunki terapii lub skierują do specjalistów – zauważa dr Justyna Leszka z WSEIiI. – Dlatego współczesny rodzic, zaangażowany w rozwój swojego dziecka powinien być traktowany jako partner, a nie jako petent – dodaje.


Czas na zmiany

Rodzice stają się motorem zmian, a poszukując pomocy dla własnej pociechy, otwierają możliwości także dla innych dzieci. – Współcześni, świadomi rodzice nie żądają prostej recepty czy magicznej formuły. Poszukują specjalistycznej wiedzy na temat problemów swojego dziecka. Liczą na to, że uda im się znaleźć specjalistów, którzy naprawdę zaangażują się w leczenie ich dzieci – mówi dr Justyna Leszka. Coraz więcej jest miejsc, które wychodzą naprzeciw ich potrzebom.

Przykładem są stowarzyszenia i fundacje, działające na rzecz dzieci obarczonych autyzmem, w których rodzice byli inicjatorami i aktywnymi uczestnikami zmian dotyczących diagnostyki, terapii czy orzecznictwa. Wyższa Szkoła Edukacji Integracyjnej i Interkulturowej w Poznaniu utworzyła z kolei Poradnię psychologiczno-pedagogiczną w której możliwe jest uzyskanie kompleksowej diagnozy dziecka, dokonywanej przez współpracujących ze sobą specjalistów, logopedów, psychologów i pedagogów.

W Integra-Med Centrum Rehabilitacji Medycznej przy WSEIiI odbywają się też konsultacje z psychiatrą, laryngologiem czy audiologiem. To umożliwia wytyczenie indywidualnego i zgodnego z potrzebami kilkulatka programu terapii. – Takie konsultacje dają odpowiedź na wiele pytań i rozwiewają wątpliwości dotyczące postawionej diagnozy. Jednoczesna współpraca specjalistów z kilku dziedzin i ich wspólna analiza przypadku to sposób na wykluczenie lub rozpoznanie wielu schorzeń – mówi dr Justyna Leszka z WSEIiI.

W terapii wszystkich opóźnień rozwoju dziecka liczy się czas i intensywność działań. Wcześnie rozpoznany problem i właściwe leczenie zwiększa szanse na jego normalne funkcjonowanie, zgodne z tempem dorastania rówieśników. To rodzice najlepiej znają swojego malucha. Codziennie z nim przebywają, rozmawiają, bawią się, dlatego jeśli zauważą jakieś niepokojące objawy nie powinny zwlekać i jak najszybciej zasięgnąć porady specjalistów.

Komentarze do: Współcześni rodzice – uważni obserwatorzy

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz