Szukaj

Jakie problemy czekają przyszłych rodziców po urodzeniu dziecka?

Podziel się
Komentarze0

Pojawienie się dziecka to wielka zmiana, która wywołuje swoiste „trzęsienie ziemi”. Trzeba uświadomić sobie, iż wiąże się to z czasowym brakiem stabilizacji życia codziennego, przejściowymi problemami, małżeńskimi nieporozumieniami i kłopotami; i nie jest to nic nienormalnego ani nienaturalnego. Statystyki pokazują, że w ponad połowie przypadków pary oczekujące dziecka nie planowały go właśnie na ten moment.


Lepiej planować

Nie ma co ukrywć - najlepiej zdecydować się na dziecko świadomie, kiedy obie strony są pewne, że chcą tego samego. Planowane i chciane dziecko ma lepsze warunki rozwoju, a przyszła matka mniej się stresuje ciążą, porodem i czekającymi ją w przyszłości obowiązkami. Mężczyźnie też lepiej jest przygotować się do nowej dla niego roli i rewolucji w życiu. Decyzja o posiadaniu dziecka to decyzja na całe życie, ze wszystkimi konsekwencjami. Dlatego też taka decyzja powinna być podjęta dopiero po rozważenia wszystkich za i przeciw. Przyszli rodzice powinni sobie uświadomić, jakie wyrzeczenia i zmiany ich czekają i czy są na to gotowi. Aby rodzina dobrze funkcjonowała już na samym początku, należy też przemyśleć podział obowiązków, tak, aby praca zawodowa żadnego z rodziców nie kolidowała z opieką nad dzieckiem i aby żadna ze stron nie czuła się poszkodowana i nie miała poczucia, że „poświęca się bardziej”.

Chwilowy kryzys w związku

Wcześniej mąż i żona, teraz też i rodzice, oczywiście mogą mieć problemy z koniecznym nowym podziałem obowiązków, zazdrością o małżonka i o dziecko – ale w dalszym ciągu nie oznacza to, że rodzice są wyrodni i nie kochają swojego dziecka. Po prostu muszą się przystosować do nowej sytuacji, a jedni przystosowują się szybciej, inni potrzebują nieco więcej czasu. Ważne jest chcieć poradzić sobie z tym chwilowym kryzysem. Ojcowie też bardzo często czują się podwójnie obciążeni odpowiedzialnością finansową. Nie można więc zapominać o tej bardzo istotnej kwestii finansowej, ponieważ nowa osoba w rodzinie to dodatkowe, konieczne wydatki. Rodzice powinni zawczasu pomyśleć skąd wziąć na nie pieniądze. Nie ukrywajmy, że potrzeby dziecka, nawet tego małego, są duże. Akcesoria niezbędne noworodkowi i niemowlakowi, ubrania, wózki, codzienne koszty utrzymania, odżywki, kremy, kosmetyki dla dzieci – to wszystko kosztuje i jest źródlem stresu, który poglębia problemy w relacji między małżonkami. Nie wszyscy w końcu mają „zaprzyjaźnionych” rodziców czy też kuzynów, którzy mają też w rodzinie małe dzieci, po których można by „dziedziczyć” ubrania czy zabawki, a zorientowani wiedzą, że ceny ubrań czy butów dla niemowląt są porównywalne do cen ubrań czy butów dla dorosłych. W końcu, któż by żałował i oszczędzał na swoim dziecku?

Zobacz również:



„Baby blues” i depresja poporodowa


Ważne jest także to, o czym niestety się nie mówi, że nawet 80% kobiet po porodzie zapada na syndrom „baby blues” – oraz, że nawet to nie czyni z nich wyrodnych matek. Baby blues to wynik szaleństwa hormonów w organizmie kobiety po ciąży i porodzie. Objawia się obniżeniem nastroju, płaczliwością i drażliwością. Może trwać około 4-6 tygodni. Generalnie, przyczyną tego stanu rzeczy jest ogromne zmęczenie psychiczne i fizyczne kobiety: ciążą i porodem, a także spadek poziomu adrenaliny. Kobieta, aby dobrze wypocząć po porodzie i odzyskać siły, potrzebuje jakieś 14 dni urlopu przeznaczonego tylko dla niej, w zupełnym oderwaniu od dziecka, życia codziennego i związanego z tym problemów. Niestety, nie ma nawet takiej opcji, a wręcz na odwrót - świeżo upieczona matka od razu po porodzie jest całkowicie podporządkowana dziecku, jego potrzebom i funkcjonowaniu: nocne wstawanie, zmienianie pieluch, uspokajanie, karmienie, kąpanie itp. Nawet ojcowie, którzy przecież nie przechodzą ciąży i porodu, bardzo często mają problemy, żeby się do tego przyzwyczaić i przystosować. U kobiety jeszcze dochodzą szalejące hormony i laktacja. Dlatego nawet 20% kobiet cierpi na depresję poporodową, którą leczy się farmakologicznie. Na depresję poporodową zapadają zazwyczaj kobiety, które nie mają wsparcia, które już  wcześniej cierpiały na depresję oraz te, które wcześniej prowadziły życie bardzo aktywne -  wymagające stałej opieki niemowlę ogranicza możliwości realizowania się w pracy oraz życie towarzyskie, co kobieta,  która miała wcześniej aktywne życie i nie jest przygotowana na takie wyrzeczenia, może odczuwać jako coś bardzo frustującego i nieprzyjemnego. Dużą rolę w życiu kobiety odgrywa praca. Czasami, gdy praca ta związana jest z wysiłkiem fizycznym, wyjazdami, kontaktem z promieniowaniem oraz środkami chemicznymi, przyszła matka może pomyśleć o zmienie stanowiska pracy, albo w ogóle pracy, lub poprosić pracodawcę, aby przydzielał jej nieco mniej obowiązków.


Gdzie rodzić i jak karmić?

Warto też pomyśleć o wyborze szpitala jeszcze przed porodem, aby przyszła matka miała poczucie bezbieczeństwa i komfortu. W ten sposób można uniknąć paniki i gorączkowych poszukiwań szpitala w kulminacyjnym momencie. W przypadkowym szpitalu nigdy nie wiadomo jakie są warunki, personel, położne, lekarze, pielęgniarki. Dlatego warto sprawdzić szpital zawczasu. W Polsce od pewnego czasu występuje zjawisko zwane „Szpital Przyjazny Dziecku”. Takich szpitali jest w tym momencie już prawie 70, ale ich liczba stale rośnie.

Kolejnym problemem, z jakim mogą się borykać przyszłe matki, to kwestia karmienia noworodka: butelka czy pierś? Światowa Organizacja Zdrowia zwraca uwagę: „Zważając na unikalną wartość pokarmu kobiecego oraz naturalne procesy związane z żywieniem człowieka, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia. Wyłącznie oznacza w tym wypadku bez dopajania, dokarmiania, czym innym niż matczyny pokarm. Jako najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano karmienie piersią kontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane przez miejscowe produkty żywnościowe”. Polskie społeczeństwo od młodych matek wręcz wymaga, aby karmiły piersią, nawet nie próbując zrozumieć czy poznać indywidualnej sytuacji kobiety. Matki, które korzystają z butelek, są uważane za wyrodne i egoistyczne, skupione tylko na sobie i na swoim wyglądzie, choć tak naprawdę nikt nie zna powodów, którymi się kierują. Karmienie naturalne, owszem, jest ważne dla rozwoju i życia dziecka, ale rezolucja Światowej Organizacji Zdrowia bierze pod uwagę sytuację na całym świecie, a więc także państwa afrykańskie, gdzie noworodki bez mleka matki po prostu są skazane na śmierć, gdyż brakuje tam lekarstw i antybiotyków, a jedyną ochroną jest właśnie mleko matki i jego właściwości odżywcze.

Komentarze do: Jakie problemy czekają przyszłych rodziców po urodzeniu dziecka?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz