Szukaj

Dla zafasolkowanych :) czyli drugi etap wtajemniczenia :)

Komentarze do: Jak zajść w ciążę
Odpowiedz w wątku
marti84
marti84 09-12-2009 21:14

Witam was kochane
Ja jak zwykle szybciutko,Kubus spi ale pewnie zaraz sie obudzi:( i bedzie cyrk jak zawsze do 22,zanim go nie ukolysze,normalnie to czasem juz mam dosc tego jego marudzenia przy usypianiu!Ale mysle,ze mam troche stresa,z pracy mnie wzywaja na rozmowe w przyszlym tygodniu,bo na jkies szkolenie mnie chca wyslac:(!A ja nie chce isc,a ponoc obowiazkowe,wiecej bede wiedziecjak sie tam w koncu przejde.Nie mam kiedy,teraz mam kolokwium na uczelni i musze oddac 1 rwszy rozdzial do konca grudnia,a napislam tylko wstep.
Normalnie Meksyk w domu mam!
Czekam na swieta troszke zwolnie.
Poza tym ok,
Pozdrawiam was wszystkie kochane

marti84
marti84 09-12-2009 21:20

Kasia 003,moj synek nie bierze smoczka,nie lubi i juz probowalam tyle razy,wypluwa i placze.Kupilam chyba ze 4 rodzaje,wszystkie wyladowaly w koszu,no coz chyba musze sie troszke przemeczyc.Spi cala noc idzie o 8 spac,i sie budzi kilka razy do 10 tej i uspia i spi do 6,6.30rano,pozniej go karmie i spi z nami do 8.20 przewaznie,wiec nie jest tak zle.
Poza tym zaczelam mu juz dawac jedzonko,rano kaszke,i podwieczor jogurcik,a za tydzien wprowadze zupki warzywne i musy owocowe,czekam az przysla krzeselko,ktore zamowilam.
Poza tym kuruj sie i odpoczywaj sobie ,pozdrawiam ciebie:)

Akszeinga,ciesze sie ,ze Juleczka ci rosnie zdrowo i jest wesola.Odnosnie twojego pytania,to Kubus moj jakos po 4 mcu zaczal sie obkrecac na brzuch i spowrotem tez potrafi.Pomalu raczkuje i siedzi ladnie tez,czasem sie gibnie do tylu ale jest wmiare sprawny,interesuja go zabawki rozne i ksiazeczki tez.Lubi patrzec na wlasne odbicie w lustrze(smieje sie sam do siebie)Mam nadzieje,ze powrot do pracy,nie byl,az taki zly dla ciebie?Daj znac jak dajesz rade sobie i jak twojtato radzi sobie z Juleczka?A Mikolaj byl?

marti84
marti84 09-12-2009 21:24

Monia B,tobie to kochana,koncoweczka zbliza sie juz wielkim krokiem:)Juz niedlugo bedzie maluszek twoj na swiecie.Dorze,ze pomalu sie szykujesz i pierzesz sobie rzeczy:)
Ja do szpitala mialam koszule wlasna do rodzenia(tych szpitalnych sie brzydze,jestem taka troche pedantyczna),plus dwie na zmiane,dresy do ubioru,szlafrok ,bielizne i biustonosz do karmienia,dla malego wszystkiego po 5 par ,5 par bodow,5 par pajacykow,2 czapeczki,3 sweterki ,2 kocyki,pampersy,husteczki nawilzajace,krem do pupy,jakies magazyny do czytania ,aparat do robienia zdjec i swoje jedzonko do podgryzania,sami wieie jakie to szpitalne jedzonko jest.
Pozdrawiam ciebie.A jak spisz w nocy,troszeczke lepiej?
Kuba sie obudzil,koncert czas zaczac!

marti84
marti84 09-12-2009 21:40

No jestem znowu,nie trwalo to az tak dlugo,bo dalam mucyca i spi u mnie na lozku,moze to cos da,nie wiem zobaczymy.

Kasiula,ten lekarz to jakis glupek,wiesz jak oni lecza tu w Anglii wiec sie nie przejmuj,Patryk,twoj sneczke jest sliczny,widzialam na nk.
A powiedz mi jak ty to tak szybko zrobilas,ze jestes taka zgrabna?
Wogole to ile przytylas w ciazy jezeli mozna wiedziec? Ja przytylam 22 kilo,schudlam 19 po porodzie zostalo mi 3 z przed porodu,bo juz schudlam 2 kilo,nie jem slodyczy:( i jakos sie pilnuje,ale chce jeszcze schudnac 10 kilo
pozdrawiam cibie i daj znac co ci polozna powiedziala

marti84
marti84 09-12-2009 22:02

Agatha,ciesze sie ,ze napisalas,widac,ze piszesz radosnie,bycie mama sprawie ci zapewne radosc.Pisz jak najczesciej sie da,ja rozumiem,ze te pierwsze tygodnie sa ciezkie,nie przespane noce etc,ale dobrze,ze maz ci pomaga kochana.
A karmisz piersia? Bedziecie mieli piekne Swieta z Alexem:)
Ja w przyszlym tygodniu ubieram choinke,niech sie moj syneczek nacieszy swiatelkami ,bo jak bylam u mojej siostry to mu sie bardzo podobalo i lapal choinke!
Pozdrawiam

Klaudia ,ciesze sie ,ze u ciebie wszystko dobrze i maluszek wam rosnie.Gratulje wam syneczka,ile zodtalo ci tygodni do porodu?
I chcialam sie zapytac,jak bedzie mial twoj synek na imie?czy jeszcze sie wachacie?

Zuzia,ty to jestes dzielna kobitka,2 malych dzieci i dajesz sobie pieknie rade.Jak masz profil na nk,to zapraszam ,chetnie zobacze twoje skarby:)Ja ostro dietuje,nie jem slodyczy i waga rusza wdol,bardzo mnie to cieszy,bo mam duzy burzuch po ciazy i kilka roztepow:(
W lutym jade do Polski z Kuba,to ide do kosmetyczki,pozbede sie tych roztepow.Kolezanka moja najlepsza z liceum ma swoj zaklad kosmetyczny wiec,cos sie da z tym zrobic,trzeba o siebie zadbac na lato!
Pozdrawiam ciebie i Pawelka

Anikaa,tobie to juz polmetek minal,ale szybciutko:)Zleci ci szybciutko,dbaj o siebie i niedlugo wuruszysz na zakupy dla malutkiej Gabrysi pokupujesz slicznych sukieneczek:)
Pozdrawiam ciebie

Pozdrawiam wszystki inne mamy i dziewuszki wdwupaku,Nynke,Anuleczke I Katke,mam nadzieje,ze u niej ok.Agnieszkaadres,tez mam nadzieje ,ze juz zdrowiejesz:)

nynka
nynka 10-12-2009 09:46

Hop Hop!
To ja :) Właśnie wstałam :) Oj, jak mi się dobrze spało :) Miałam pobudkę o 6 rano, bo mąż szedł do pracy i chciałam mu zrobić kanapeczki, ale mnie pogonił z kuchni do łózia i powiedział, że sobie coś kupi po drodze. Z wczoraj zostało nam 3 bułki, a ja tak się źle czułam, że nigdzie sama przez cały dzień nie wychodziłam. I Miśku stwierdził, że zostawi mi te 3 bułki żebym miała czym zapchać żołądek w ciągu dnia, jak mnie będzie mulić. Biedaczek... od ust sobie odejmuje, żebym tylko się dobrze czuła :)

Dziwczynki, ja siebie nie poznaje. Zawsze byłam bardzo energiczna, zawsze sobie coś znalałam do roboty.. dwie prace, studia w weekend, swój ogródek u teściów, jakiś remoncik u kogoś, pomagałam też mężowi w naprawianiu aut, w wakacje wybudowałam samodzielnie grilla... nigdy się ze sobą nie nudziłam... a teraz? Jestem strasznie rozlazła. Chyba mnie na dodatek dopadła jakaś deprecha z tego wszystkiego, bo przesiaduję w jednym pokoju, większość dnia leżę w łóżku, jest mi żle, niedobrze, słabo i nie mam na nic siły ani ochoty. Apetytu też nie mam, tylko jem na siłę, no bo mam te sensacje z żolądkiem. Ale żadnej przyjemności z jedzenia nie mam. Nic mi nie smakuje. I co raz częściej mi się zdarza, że płaczę z byle powodu. Wczoraj się tak rozpłakałam przez to, że mi tak źle, że się powstrzymać nie mogłam. I tak sobie pomyślałam, że mój M to anioł. Bo to wszystko znosi, uspokaja, przytula, pilnuje, żeby nic mi się nie stało. A ja mam już dość siebie samej.
Ta wizyta u rodziców troszkę mnie podniosła na duchu. Od dawna nie miałam okazji pospacerować po rodzinnym mieście. Tak mnie to ucieszyło, taka byłam ciekawa co się pozmieniało, tak chciałam wrócić do starych , ulubionych miejsc, że automatycznie inaczej się poczułam. Owszem, gdzieś tam, w mieście zdarzało mi się że słabnęłam, ale miałam w torebce zawsze jakąc przegryzkę, jabłka, jogurciki pitne i to mi pomagało.
Chyba powinnam więcej podróżować, do takich miejsc, gdzie dawno nie byłam - to mnie mobilizuje i poprawia nastrój.
Dzisiejszy poranek mam przyjemny, zaraz wstanę, wezmę wszystkie witaminki, zjem jakiś jogurcik i MOŻE ogarne w domku. Wczoraj też mi było fajnie z samego rana, a potem mnie tak tąpnęło. Mam nadzieję, że dziś będzie lepiej.

Dziewczynki, tak Wam zazdroszczę, tym, które będą miały swoje maluszki przy sobie już na święta. Agathka będzie miała wyjątkowe święta z pewnością... ze swoim nowiuteńkim maleńswem :) MoniB też zazdroszczę, bo to tez musi być cudowne uczucie wypoczywać przy kolędach i choince, kiedy maluszek już tuż, tuż... a jeszcze pewnie spokoju jej nie da i będzie buszował jej po brzuszku na całego :)


Buziaczki!

MoniaB
MoniaB 10-12-2009 10:55

Witam Was kochane:))

Marti, jak fajnie, że się odezwałas:)))Dziękuję za odpowiedz na moje pytanie odnośnie torby:))Przynajmniej mam jakiś ogląd na to co i ile powinnam spakować:)))
Jeśli chodzi o spanie, to jest o wiele lepiej, prześpie całą noc, tylko już Ci powiem , że okropnie biodra bolą, bo albo na jednym albo na drugim boku śpię, a do tego ręcę mi drętwieją bo zawsze gdzieś pod głowę jedną albo drugą wsunę.....:(((Ale tak jak mówisz, już bliżej niż dalej:))32 tydzien więc już mogę odliczać pomału, mam tylko nadzieję, ze mały nie będzie się ociągał z przyjściem na świat:))))
Teraz to powiem Ci kochana, że żyję już pomału świętami:))Jadę do rodziców w pierwszy dzien świąt i już się doczekać nie mogę:))A wigilię spędzę u teściów- tak trochę dziwnie ale dam radę:))W końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz:)))
Ja i tak CIę kochana podziwiam- ja to nie wiem , czy dałabym sobie radę z dzieckiem, studiami, pisaniem pracy....Wielki ukłon naprawdę kochana:)))Ucałuj Kubusia ode mnie:)))

Nynka:)))Ja też jakoś tak jak Ty wstałam:))Wyspałam się ale normalnie wszystkie kości bolą:((Tak mi brakuje spania na brzuchu:((No ale jakoś dam radę, muszę się w dzien więcej poruszać:))))A to, że nie masz energii to nie dziw się, taki urok ciąży...Niby mówi się, ze energia wraca w drugim trymestrze i dostaje się niezłego powera ale powiem Ci, ze mnie to nie dotyczy, ja mam takiego lenia, ze aż czasem mnie to wkurza:(((Muszę się zmuszać do czegokolwiek:((
Dziś mnie sprzątanie czeka, bo jutro koleżanka ma mnie odwiedzić:)))Nie będę sie nudzić bo mąż znów z autem na warsztat jedzie.....
Także odpoczywaj ile się da, bo jak się dzidzia urodzi to nie będzie czasu na nic:)))
Oj kochana i Ty się doczekasz kopniaków maleństwa swego:)))
Mój Piotruś to naprawdę buszuje w tym brzuchu, najczęsciej to ćwiczy rączki( co mnie troche boli bo jest główką do dołu i napiera na szyjkę) i prostuje nóżki, co akurat jest do wytrzymania mimo tego że mi żebra prostuje:))Ale ja i tak kocham te jego wygibasy:)))Na kopniaki to za wiele miejsca nie ma, tylko już przeciąganie i wypychanie się:)))

Agatha- wierzę kochana że nie masz czasu na nic, ale jak mały zaśnie to skrobnij chociaz ze dwa zdania co tam u Was:))))Strasznie się cieszę, ze już razem jesteście i bedziecie spędzać razem świeta:))))To będzie uroczę:)))

Pozostałe dziewczynki piszcie piszcie:)))))Ja lubię Was czytać;)))

Niedługo się musze zbierać na zakupy jakies na obiad ale powiem Wam że lenia mam:))hihihi Tzraba go przegonić:)))

Miłego dzionka:)))

klaudia28
klaudia28 10-12-2009 12:24

Hej dziewczyny.
Widzę że się rozpisałyście....hihih to fajnie.
U mnie po staremu, jakoś leci.
Następna wizyte u lekarza mam na 21 grudzień więc jeszcze troche czasu jest.
Ja już się nie mogę doczekać Świąt i tej pięknej atmosfery świątecznej.
Marti 84 fajnie że o mnie pamiętasz,dziękuję za troskę.
Czuje sie narazie dobrze, a do porodu to juz mi zostało niewiele praktycznie to z 4-5 tygodni i koniec......mój Boże teraz jestem ja jako pierwsza na celowniku...hahahah czyli pierwsza w naszym kalendarzyku porodów a za mna Monia B.
A synek nasz będzie sie nazywał albo Pascal albo Ryan (mamy te dwa imiona juz od dłuższego czasu upatrzone) ja bym wolała chyba Pascal bo mamy nazwisko na literke P też więc by miał fajne inicjały potem P.P. ....hihihih , w sumie ja na chrzcie chce i tak dac dwa imiona jak to sie zwykle robi więc chyba będzie miał te oba tylko kolejnosc jeszcze do dyskusji hihhihi.
Mysle ze będziemy orginalni bo i w rodzinie ani wsród znajomych nie mamy jeszcze żadnego Pascalka małego, a najbardziej nie lubię jak w rodzinie jest już piąty czy dziesiąty Patryk czy Mateusz czy Dawid
lub Victoria bo tego ostatnio tez duzo..hihihi choc to wszystko bardzo ładne imiona nie lubie sie powtarzać ,wole coś mniej spotykanego.
To tyle odnosnie twoich pytań.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
pa

kasia0333
kasia0333 10-12-2009 15:21

kasiula29- to to mały dał popis zrozumiał co lekarz powiedział i nie był mu dłużny haha

marti84- no moze wtedy jedzonko cos pomoze bo na noc bedzie napelniony brzuszek i malo by trzabylo wstawac.Jutro ide do lekarza rodzinnego bo ten syrop co mi gin przepisal to nie pomagal bylo zaraz po dwace syropu bieg do ubikacji maz mi poszedl do apteki i kupil inny duzo lepszy ale si eskonczyl zobaczymy co jutro lekarz powie.Jak narazie popijam sok z cebulki z miodem narazie jako takich popraw nie ma bo dopiero od dzisiaj to pije wole jednak isc do lekarza bede spokojniejsza.

No i mnie czekaja dodatkowe badania bo nic nie przytyłam a tu juz 4 m-c musze je zrobic jak wyzdrowieje o ile mnie do szpitala nie poloza bo jest tez takie ryzyko jak lekarz rodzinny nie pomoze .

MoniaB
MoniaB 10-12-2009 16:23

Mam do Was pytanko???????????

Może któraś się orientuje w tym wszystkim???

Ostatnio zasiłek chorobowy wypłacał mi jeszcze pracodawca a teraz mam mi płacić ZUS, tylko jak do tej pory ani widu ani słychu:((I normalnie nie wiem jak to wygląda????Jutro bedę dzwonić do kierowniczki zeby sie z księgowoscią kontaktowała bo ile ja mam czekać????Dzis jest 120 dzien mojego zwolnienia, czyli od miesiąca już ZUS wszystko powinien przejąć a tu cisza.........

Ja wam powiem , że wogole nie wiem o co w tym wszystkim chodzi????Moze któraś z Was może mi pomóc??????Bedę wdzięczna:)))

Oj dziewczyny dziś to jestem taka wściekła, ze normalnie nie mam mocy:(((

Anikaaa
Anikaaa 10-12-2009 16:24

Cześć wszystkim:)

Właśnie skończyłam zakładać firanki:/
Normalnie koszmar... Nie mam już sił na takie akcje, w marcu przed porodem jak bede robila już generalne porządki po remoncie mók M je założy bo ja już z 9m-cznym brzuchem pewnie nie dam rady...
Niech przekona się ile to wysiłku kosztuje:)
Dobrze że mami mi okna umyła:)

Kasia0333- co do wagi to nie masz się czym martwić, ja za tydz zaczynam 6 miesiąc a ciągle mam tylko 1kg do przodu, mimo że brzuszek coraz wyraźniejszy:) M mówi że schudłam w rękach i nogach, więc tu schudłam tu przybrałam i tak tylko kg w przód..
Ale z Gabrysią wszystko w porządku i to jest najważniejsze, może być tak że w 8-9 mies przytyje 10 kg(czego bardzo bym nie chciala) kwestia genów...
No ale badań nigdy nie zaszkodzi zrobić:)

No a gdzie reszta zafasolkowanych?...:)

agniesszzka
agniesszzka 10-12-2009 17:49

Hej dziewczyny.Ja muszę się pochwalić,że przeszły mi te mdłości i wymioty.Przepisała mi takie proszki które smakują jak oranżada rozpuszczam je w wodzie.CUDOWNY LEK,dzisjaj nawet poszłam do pracy tak dobrze się czułam jakbym nowe życie dostała.Tak wam zazdroszcze jak czytam o waszych porządkach przygotowaniach do świąt.Tutaj w Rzymie to zero atmosfery świątecznej,na szczęście 19 też jadę do Polski,bo chyba bym się tu zapłakała.Jestem chyba tu najmniejszą stażem ciężarówką termin mam na 1 sierpnia.Pozdrawiam wszystkie gorąco.Miłego wieczoru.

Anikaaa
Anikaaa 11-12-2009 08:14

agnieszzzzka nieważny staż:) ważne że zafasolkowana:)
SUper że mdłości Ci przeszły:)

Ja właśnie wstałam ide zaraz śniadanko jakieś zjeść a później do mami na kawke i do miasta zakupić jakieś ozdoby świąteczne:)))

Miłego dnia dziewczynki:)

nynka
nynka 11-12-2009 12:36

O jaaaaaa... nie mogę... Agnieszka... co to za cudowny lek?
Ja już wariuję od tych mdłości! Może napisz jak się nazywa? Możliwe, że u nas w Polsce tego się ot tak nie dostanie, ale warto spróbować... zorientuję się czy czasem tego w Niemczech nie można kupić. Zapytałabym gina czy mi wolno i spróbowałabym. Ja już tyle tabletek homeopatycznych zażywam, że szok. Od samego zażywania jest mi niedobrze i zdarza mi się, że nie biorę regularnie.


Mam do was pytanie, moje zaawansowane ciężarówki. Czy Was bolą wciąż piersi? Mnie bardzo bolały na samym początku. To było takie uczucie, jakby mnie ktoś strasznie pobił i były takie gorące i nabrzmiałe. A od ponad miesiąca nie mam już tego uczucia. Zwykle mnie pobolewa troszkę gdzieś tak w głębi w okolicach brodawki, ale to też pod wpływem ucisku. Mówiłam o tym kiedyś ginowi, to nic nie powiedział, a potem po usg wspomniał, że ta moja informacja go zaniepokoiła, ale nie chciał mnie martwić. Obawiał się, że z dzidzią coś nie tak, ale jak zobaczył bijące serduszko, to odetchnął z ulgą. Od tej pory jak mu wspominam o tych piersiach to w ogóle nie reaguje. Wg usg wszystko jest ok, ale wciąż mnie to martwi... nie wiem czy to jest normalne, czy może ze mną coś nie tak a on znów "nie chce mnie stresować".

Napiszcie mi jak się miewają lub miewały Wasze piersi??? :D

Anikaaa
Anikaaa 11-12-2009 13:34

Nynka mnie na początku bolały piersi, tzn miałam je bardzo wrażliwe (ale nic z rzeczy pieczenie, boleści) już od dłuższego czasu jest normalnie, tyle że o pół rozmiaru większe:)

agniesszzka
agniesszzka 11-12-2009 14:09

Hej dziewczyny.
Nynka ten lek nazywa sie Biochetasi to są saszetki z proszkiem o zabarwieniu pomaranczowym i smakują jak takie oranżadki.Zapytaj najpierw w aptece o nie.Podaj tę nazwę i powiedz że tak się nazywa we Włoszech a ona powinna sobie znależć w komputerze jak się to nazywa w Polsce.Ja tak robiłam tutaj podawałam polską nazwę a ona szukała odpowiednik włoski.Ja się po tym super czuję pije to rano i wieczorem, moje koleżanki też to brały tutaj.
A jak tam pogoda w Polsce mam nadzieję że zobaczę śnieg w święta.
Miłego dnia.

nynka
nynka 11-12-2009 18:49

A czyżbyś Agnieszko wracała na święta do Polski??? No, ja coś czuję, że w tym roku to będziemy mieli Boże Narodzenie rodem z Wysp Brytyjskich :) Pewnie nawet jak coś spadnie, to zaraz stopnieje. Ale ja jakoś w tym roku nie tęsknię za śniegiem. Już wolałabym, żeby wyszło słonko i przyszła wiosna... tak do Sylwestra niech sobie jeszcze będzie, bo to nie wypada tak... ale potem chcę wiosnę:) Powiem Wam, że w moim ogródku wierzba ma już pierwsze kotki :D I narcyzy już z ziemi wychodzą :)

Co tu tak dziś cicho? Czyżbyście się brały za świąteczne porządki? Ja dziś szwędam się po domku i próbuję się czegoś nauczyć na niedzielne kolokwium... marnie mi to idzie :( Chciałabym już się zabrać za świąteczne dekoracje, szykowanie, sprzątanie i takie tam... W tym roku nie ubieramy choinki w naszym mieszkanku w Legnicy. To za karę! Nie zasłużyło sobie na to! Nie lubimy go! I tak będziemy u teściów i rodziców, a w styczniu chyba zabierzemy się za przeprowadzkę... więc nie chce mi się nawet rozkładać tych bombek, choinki, światełek... niech sobie zostaną zapakowane :)

Piszcie dziewczynki, co tam u Was?

agniesszzka
agniesszzka 11-12-2009 20:31

Hej
Już za tydzień w piątek wracam do Polski jeszcze nie na stałe,tylko na 2 tygodnie.Strasznie mi się tęskni do Polski w Rzymie mieszkam od 4 lat a mój mąż od 17.W Polsce właśnie skończyliśmy budowę domu i jak wszystko z dzidzią będzie ok to w maju wracamy na stałe.Nie wyobrażam sobie tutaj życia z dzieckiem wynajęte mieszkanie z metrowym balkonem itd.Całe życie mieszkałam na wsi ,więc życie w takim wielkim mieście nie jest łatwo się przyzwyczaić.Jak jeszcze myśle że w Polsce czeka na mnie śliczny domek z dużą działką to aż mnie tu skręca.Ale dzięki temu wyjazdowi mamy to na co pewnie całe życie musielibyśmy pracować w naszym kochanym kraju,także coś za coś.
Jutro mam badania napiszcie mi czy w Polsce robi się ekg serca kobietom w ciąży.Bo tutaj to mi napisała tyle tych badań dwie listy.Dodam że w sierpniu jak się zdecydowaliśmy na dziecko to też musiałam zrobić chyba ze 20 podpunktów.
Miłego wieczoru.

kasia0333
kasia0333 11-12-2009 20:35

MoniaB- no ja swego czasu na chorobowe z Zus-u zeby mi wypłacili to czekałam ze dwa miesiace jak nie lepiej. Z wypłatami to oni sie nie spiesza ale zeby im coś trzeba to od razu sie upominaja o swoje teraz to nie narzekam bo mam co miesiac z Zus-u wypłacane ale swoje musiałam odczekac teraz to miesiac czekałam na wypłacenie mi chorobowego bo jakis dokument musiałam doniesc i oni maja miesiac ( dodatkowo ) na to zeby wyplacic chorobowe ale lepiej sie przejsc do Zusu i zapytac bo tak to mozna czekac .

nynka- ja miałam to samo co ty ale sie tym jakos specjalnie nie przejmowałam a teraz moje piersi czuja sie dobrze hehe

A ja dzisiaj byłam z moim mezem u lekarza ja sie czuje duzo lepiej za to mojego meza wzielo na amen :( Ale dostał antybiotyk to mu szybciutko przejdzie :)Faktycznie coś tu dzisiaj przycichło hmmmmm..... pozdrawiam Was :)

nynka
nynka 11-12-2009 21:37

Dziękuję dziewczynki za odpowiedź... Uspokoiłyście mnie, bo ja się naprawdę obawiałam, czy coś czasem ze mną jest nie tak jeśli chodzi o te piersi. No to mogę spać spokojnie :) Nie mam kogo zapytać czy to jest normalne, czy może piersi mają boleć przez całą ciążę... Mój gin ma mi zawsze tyle do powiedzenia, że w rezultacie zawsze zapomni powiedzieć o tym, co mnie najbardziej interesuje :) Starszy dziadek już z niego, ale nie narzekam, dobrze dba o swoje pacjentki :)

No to śpijcie dobrze mamusie... i te z dzidziami w brzuszkach i te, co pewnie teraz swoje dziatki kąpią, karmią, albo lulają do snu :)

Odpowiedz w wątku