Szukaj

Narkotyki w Polsce i Europie

Podziel się
Komentarze0

W krajach Unii Europejskiej wzrasta spożycie kokainy, ekstazy i amfetaminy; najczęściej zażywanymi narkotykami wciąż jednak są przetwory konopi indyjskich, czyli marihuana i haszysz - wynika z Rocznego Sprawozdania 2005 przygotowanego przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA).

Sprawozdanie przedstawiono na poniedziałkowej konferencji prasowej. Zawiera ono dane pochodzące z 25 państw członkowskich UE, Norwegii oraz trzech państw ubiegających się o członkostwo w Unii: Bułgarii, Rumunii i Turcji.

Jak poinformowała przedstawicielka EMCDDA Deborah Olszewski, ok. 2 mln Europejczyków regularnie zażywa narkotyki. Coraz większym problemem Europy jest grupa narkomanów zażywających kilka substancji psychoaktywnych naraz.

"W Polsce narkotykiem najbardziej rozpowszechnionym na poziomie okazjonalnego użytkowania są przetwory konopi indyjskich - tłumaczył w poniedziałek koordynator Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, Janusz Sierosławski.

"Polska młodzież, w przeciwieństwie do młodzieży z większości krajów UE, praktycznie nie zażywa kokainy. Nie obserwujemy też zwiększonego zainteresowania tym narkotykiem" - zaznaczył.

Najwyższy wskaźnik przynajmniej jednokrotnego zażycia pochodnych konopi indyjskich wśród 15-16-letniej młodzieży szkolnej odnotowano w Czechach (44 proc.), najniższy (poniżej 10 proc.) - w Grecji, Szwecji, Norwegii, Rumunii, Turcji i na Cyprze. Do przynajmniej jednokrotnego zażycia pochodnych konopi indyjskich przyznaje się ponad 20 proc. polskich 15-16-latków.

Sierosławski dodał, że w Polsce zmieniają się "tendencje spożycia" wśród regularnie zażywających narkotyki. "Do niedawna polscy narkomani brali wyłącznie heroinę i jej polską odmianę, czyli tzw. kompot. Dziś - podobnie jak w innych krajach UE - coraz częściej sięgają oni po amfetaminę i mieszankę amfetaminy z heroiną" - mówił.

Komentarze do: Narkotyki w Polsce i Europie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz