Szukaj

Opalanie - starzenie skóry i czerniak

Podziel się
Komentarze0

W Europie przemysł promujący opalanie może liczyć zyski w milionach euro. Solaria, mimo że wśród dermatologów nie cieszą się najlepszą renomą, nie narzekają na brak klientów. Co roku koncerny kosmetyczne wprowadzają na rynek nowe preparaty do opalania i jednocześnie coraz chętniej angażują się  w akcje profilaktyki czerniaka. Nie wszędzie na świecie wygląda to tak samo - w Japonii jednymi z  najpopularniejszych zabiegów są te wybielające skórę.



Opalenizna w naszej kulturze zdecydowanie kojarzona jest ze zdrowym, atrakcyjnym wyglądem. Z punktu widzenia dermatologii - trudno o bardziej błędne przekonanie. Lekarze nie pozostawiają złudzeń - coś takiego, jak zdrowa opalenizna nie istnieje. Złoto-brązowy kolor to tak naprawdę reakcja obronna skóry przed negatywnym działaniem promieni słonecznych. Barwnik ma ją chronić przed nadmiernym przenikaniem promieni ultrafioletowych w głąb skóry. A tego nie powinniśmy bagatelizować, tym bardziej że nie chodzi tylko o poparzenia słoneczne - Szczególnie groźne jest promieniowanie UVA, które dociera aż do skóry właściwej. Tam powoduje uszkodzenia sieci proteinowej utworzonej z kolagenu i elastyny. To powoduje utratę elastyczności skóry, przyspiesza pojawienie się zmarszczek, sprzyja przebarwieniom i rozszerzonym naczynkom. Nie tylko przyspiesza starzenie, ale może też prowadzić do alergii słonecznych  - wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska, dermatolog z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm z Wrocławia.

Zobacz również:



Ciemne strony opalania to też zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów skóry. I mimo że koncerny kosmetyczne co roku inwestują bardzo duże pieniądze w kampanie społeczne popularyzującą profilaktykę czerniaka, to wciąż te działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. W niektórych europejskich krajach zdecydowano się nawet prawnie uregulować możliwość korzystania z solarium. W Niemczech, ze względu na szkodliwość, zostało ono zakazane dla niepełnoletnich na równi z alkoholem i papierosami. Przyczynił się do tego raport, z którego wynikało, że z powodu sztucznego słońca zachorowalność na raka skóry wśród Niemców wzrosła do 170 tys. przypadków rocznie. Dla porównania w Polsce ta średnia wynosi 10 tysięcy.

Okazuje się jednak, że nie wszędzie na świecie opalenizna jest synonimem zdrowego wyglądu. Najlepszym przykładem jest Japonia. Paradoksalnie, mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni równie mocno pożądają bladej skóry, jak Europejczycy - opalonej. Rzecz jasna w dużej mierze zostało to uwarunkowane historycznie i ma związek z wzorcami piękna zakodowanymi w japońskiej kulturze. Jednak co ciekawe, społeczna negacja opalenizny w Japonii poszła tak daleko, że aktualnie najpopularniejszym trendem w zaawansowanej kosmetyce stało się wybielanie skóry.

Komentarze do: Opalanie - starzenie skóry i czerniak

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz