Szukaj

Rola psychiki w ocenie kobiecej atrakcyjności

Co oddziałuje na nasze samopoczucie psychofizyczne i jaki mamy wpływ na komfort codziennego funkcjonowania? By zastanowić się nad naszą kondycją psychofizyczną, musimy postrzegać siebie jako psychiczną i somatyczną jedność. Dlatego komfort fizyczny, a przede wszystkim postrzeganie własnego ciała, ma kluczowy wpływ na nasze samopoczucie i zadowolenie.



Ocena własnego ciała

Z przeprowadzonego badania pt. Atrakcyjność kobiecego ciała[1] wynika, że ponad połowa (65%) respondentek pozytywnie ocenia swoje ciało i jest z niego zadowolona. Wynik ten pokazuje, jak wiele Polek to pewne siebie i zadowolone ze swojego ciała kobiety. Jednak znaczna część ankietowanych pań (11%), wprost przeciwnie, ma niskie poczucie własnej atrakcyjności. Z tego powodu nie mogą się one w pełni cieszyć swoją kobiecością.

Na postrzeganie własnego ciała i jego akceptację mają wpływ czynniki kulturowe, środowiskowe oraz genetyczne. To one, wraz z naszym doświadczeniem, wpływają na stworzenie w naszej psychice obrazu - fizycznej reprezentacji nas samych. Ta reprezentacja jest podstawą naszej samooceny.

Poczucie własnej atrakcyjności to poczucie własnej wartości. Im wyższe, tym lepiej czujemy się same ze sobą. Mamy więcej energii do działania i więcej satysfakcji z własnego życia. Dbając o samopoczucie fizyczne, jednocześnie dbamy o kondycję psychiczną, co prowadzi do wzrostu samooceny.

Wpływ wieku na naszą samoocenę

Nieuchronne zmiany, które następują w kobiecym ciele, często prowadzą do obniżenia własnej samooceny. Z badania wynika, że panie najlepiej oceniają swoje ciało do 34. roku życia. Powyżej tego wieku są one znacznie bardziej krytyczne i mniej zadowolone ze swojego wyglądu. Tylko co druga ankietowana w dojrzałym wieku ocenia swoje ciało pozytywnie. Wynika to, między innymi, z przyjętych przez nas schematów kulturowych. Promowane są kobiety młode, podczas gdy starsze odsuwane są na drugi plan. Kobietom ciężko jest pogodzić się z upływającym czasem, zwłaszcza w konfrontacji z własnym zmieniającym się wyglądem i wymaganiami kulturowymi. Zatem na ten mechanizm ma wpływ zarówno środowisko, aspekt kulturowy jak i nasze własne doświadczenia.

Nasza samoocena ma źródło już w dzieciństwie. To, jak nas wychowują rodzice, ile otrzymamy od nich miłości, uwagi i akceptacji w okresie dorastania, ma ogromny wpływ na to, jak widzimy siebie jako osoby dorosłe. Równie istotną rolę ma otaczające nas środowisko oraz promowany w kulturze trend pięknego, szczupłego ciała. Bardzo często mówi się dzisiaj o zbyt chudych modelkach. Na szczęście na wybiegach już zaczynają pojawiać się też takie, których kształty są bardziej zaokrąglone. Dzięki temu istnieją szanse na większą akceptację drobnych niedoskonałości kobiecego ciała. To ważne zmiany, które powoli przywracają realistyczny obraz kobiety z jej kobiecymi atrybutami.

Postrzeganie kobiecego ciała przez kobiety i mężczyzn

Ciekawe i ważne są wyniki pokazujące różnice w postrzeganiu kobiecego ciała przez kobiety i mężczyzn. Pokazują one, które części ciała są „najbardziej lubiane" przez kobiety i mężczyzn, a  które wzbudzają najmniejszą aprobatę u przedstawicieli obu płci. Wśród swoich zalet kobiety wymieniają: twarz (37%), piersi (26%) oraz nogi (15%). Co ciekawe, mężczyźni znacznie bardziej doceniają kobiecą twarz (46%), umniejszają znaczenie kobiecych piersi (22% pytanych mężczyzn uważa je za największy atut kobiecego ciała), zaś nogi oceniają podobnie (według 17% mężczyzn to największy walor kobiecego ciała). Panowie częściej niż kobiety za zaletę uznają również pośladki (10%). Przeprowadzone badanie wykazuje, że najbardziej znaczące dla mężczyzn są zaokrąglone biodra, które są informacją o zdolności do rodzenia dzieci oraz półkoliste piersi i pośladki, będące pierwotnym sygnałem seksualnym. Mężczyźni oceniają kobiece ciała znacznie lepiej niż my same. Interesują ich bardziej zaokrąglone kształty, gdyż uważane są one zarówno kulturowo, jak i biologicznie za atrybut kobiecości. Panowie są również mniej krytyczni w stosunku do ciał swoich partnerek, niż one same. 83% ankietowanych panów oceniło je dobrze lub bardzo dobrze.

Zobacz również:



Wpływ atrakcyjności fizycznej na naszą kondycję psychiczną

Postrzeganie własnego ciała przez kobiety ma bardzo duży wpływ na ich samoocenę i kondycję psychofizyczną. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, iż w badaniu kobiety w większym stopniu wymieniają swoje wady niż zalety. Oznacza to, że są w stosunku do siebie krytyczne i przywiązują większą wagę do niedoskonałości. To, że coraz więcej kobiet ma zastrzeżenia do własnej sylwetki, wynika z chęci bycia perfekcyjną w każdej dziedzinie - w pracy, w domu... Obecnie jest coraz więcej kobiet, które osiągnęły sukces nie tylko dzięki swojemu wykształceniu czy zdolnościom, lecz również dzięki dobrej prezencji. Dlatego tak istotna jest dobra samoocena, która jest motorem naszej pewności siebie. Wiąże się ona w dużym stopniu ze świadomością nie tylko swoich zalet, ale także wad. Pozwala na umiejętne zaakceptowanie tych ostatnich, tak, by miały jak najmniejszy wpływ na samoocenę. Dlaczego ma to tak duże znaczenie? Inne badania przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Opolskiego[2] wykazały, że osoby zaniedbane, postrzegane są jako leniwe, w ogóle nie podejmujące wyzwań, czy łatwo z nich rezygnujące.

Jak polubić siebie? We współczesnym świecie nie jest to łatwe. Media pokazują piękne, zadbane kobiety, co daje nam automatycznie pewien wzorzec do naśladowania. Gdy nie możemy osiągnąć idealnej sylwetki, rodzą się frustracje i kompleksy, które ciężko nam zaakceptować. Aby się przed tym bronić, należy poznać i polubić siebie. Wiem, jakie mam zalety i potrafię się z nich cieszyć! Znam swoje mankamenty i potrafię zadbać o siebie tak, aby miały one jak najmniejszy wpływ na moje samopoczucie i samoocenę! A przede wszystkim znam metody „opiekowania się sobą" i daję sobie prawo do korzystania z nich. Lekko zaokrąglony brzuch może, lecz nie zawsze musi obniżać naszą samoocenę.


Jak brzuch wpływa na ogólną ocenę naszego ciała?

Wyniki badania o atrakcyjności kobiecego ciała pokazują, że kobiety, które gorzej oceniają swój brzuch, są niezadowolone z całego ciała i odwrotnie: złe samopoczucie na płaszczyźnie cielesnej wpływa na postrzeganie siebie w bardziej krytyczny sposób. Ten mechanizm wynika z jedności naszego ciała i psychiki. Jest on odpowiedzialny za negatywne postrzeganie swojego wyglądu w sytuacjach dyskomfortu fizycznego. I tak wpadamy w specyficzne „błędne koło": złe samopoczucie fizyczne sprawia, że mamy zły nastrój, brak nam energii i satysfakcji z działania. W efekcie nie mamy chęci dbać o siebie i zaczynamy postrzegać siebie coraz bardziej krytycznie. W takim nastroju „nielubienia i niepodobania się sobie" troszczymy się o siebie coraz mniej. I tak błędne koło toczy się dalej. Dlatego ważne są wyniki badania pokazujące, że 58% badanych kobiet chciałoby mieć płaski brzuch, ale zaledwie 20% decyduje się na ćwiczenia fizyczne, by to osiągnąć. Brak działań w kierunku zmian bywa dla kobiet deprymujący. Tu również działa zasada „błędnego koła". Kobiety w badaniu wspominają, że myśląc o swoim brzuchu czują satysfakcję, lecz kolejne pojawiające się odczucia są już negatywne. Wspominają o wyrzutach sumienia oraz odczuwalnym wstydzie i zażenowaniu. Uczucia takie są bardzo niekorzystne. Wpływają nie tylko na obniżenie samooceny, ale sprawiają też, że mamy mniej energii do działania. Kobiety, które potrafią zaakceptować swoje mankamenty, są bardziej pewne siebie. Przejawia się to w gestach, mimice, sposobie poruszania się, mówienia, czyli w tym, jak się prezentujemy, i wpływa na to, jak jesteśmy odbierane w oczach innych ludzi. Nawiązanie kontaktu z kobietą pewną siebie jest znacznie łatwiejsze niż z tzw. „szarą myszką”.  Natomiast jeśli kobieta, nawet mimo pięknej urody, nie jest pewna siebie, będzie unikać kontaktu. Taka postawa wywołuje u innych niechęć do kontaktu.

Aby czuć się dobrze w swoim ciele...

Kobiety powinny każdego dnia pracować nad swoimi słabościami, aby zwiększyć pewność siebie. Im więcej wprowadzimy działań poprawiających nasze samopoczucie, tym bardziej będziemy funkcjonowały w zgodzie ze sobą oraz z otoczeniem. To ważne, abyśmy pamiętały, że mamy wpływ na nasze samopoczucie psychofizyczne, a co za tym idzie, na naszą samoocenę! Zacznijmy od zaraz i same zatroszczmy się o komfort i satysfakcję z naszej kobiecości. Jak to zrobić? Wniosek jest  prosty - dbając o kondycję fizyczną dbasz o samopoczucie psychiczne i podnosisz swoją samoocenę. Jeśli jesteśmy w tym „troszczeniu się o siebie" sumienne i konsekwentne, to bardziej lubimy siebie, a więc mamy więcej energii do działania, lepszy nastrój i satysfakcję z każdego dnia. Tego życzę wszystkim kobietom!

Maria Rotkiel, psycholog


[1] „Atrakcyjność Kobiecego Ciała”, MillwardBrown SMG/KRC, luty 2010 r.

[2] „Badania nad stereotypem osób z nadwagą i otyłością”, przeprowadzone przez zespół naukowców z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Opolskiego, w składzie: Małgorzata Szarzyńska, dr Alicja Głębocka, 2008 r.

Komentarze do: Rola psychiki w ocenie kobiecej atrakcyjności

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz