Szukaj

Dla zafasolkowanych :) czyli drugi etap wtajemniczenia :)

Komentarze do: Jak zajść w ciążę
Odpowiedz w wątku
nynka
nynka 17-04-2010 16:03

Kalendarz NaRoDzIn :)))

Marti84 - Kubus, ur.21.06.2009, 4020gr, 57 cm
Akszeinga1 - Julcia, ur.24.06.2009, 4700gr, 59cm.
anuleczka - Danielek, ur.20.07.2009, 3790gr, 55cm.
Zuzia - Pawełek, ur.06.09.2009, 3390gr, 55 cm.
kasiula29 - Patrick, ur.22.10.2009, 3540gr, 53cm.
Agatha - Alex, ur.01.12.2009, 3420g, 50cm
klaudia28 - Pascalek, ur.02.02.2010, 4050gr, 54cm.
MoniaB - Piotruś, ur.07.02.2010, 3580gr, 57cm.
Paulina119 - Grześ, ur.03.03.2010, 3550gr, 55cm.


"Kalendarzyk porodów"

anika- 10(17) kwiecień CÓRCIA

Ruzia80 - 29 maj CÓRCIA

agnieszkaadres- 1 czerwiec

kasia0333- 9 czerwiec CÓRCIA

nynka- 24 czerwiec CÓRCIA

katka- 24 lipiec SYNUŚ

agniesszzka- 1 sierpnia CÓRCIA

balbinka - 5 sierpnia

lenka1 - 15 sierpnia SYNUŚ

anuleczka - 19 października

madzia27 - 19 października

monikka26- 6 listopad

asiulek_85 - 22 listopad

asiulek_85
asiulek_85 17-04-2010 17:53

Cześć dziewczynki :)

Nynka masz rację, mało nas pisze. Z tych świeżo zafasolkowanych to chyba tylko ja :)

Przez ostatnie dni nic nie pisałam bo nie mam co ;) czuję się ostatnimi dniami w miarę dobrze, pomijając senność, mdłości i brak apetytu.
Teraz odliczam dni do wizyty kontrolnej którą mam w czwartek.

Miłego wieczorku wszystkim Wam życzę :)

kasia0333
kasia0333 17-04-2010 19:30

nynka- szyjka narazie bez zmian ale chwilami czuje jak córcia napiera.Tak termin na początek czerwca mam ale z ostatnich usg wychodzi ze pod koniec maja więc kto wie :)Prawie wszystko juz mam tylko zostało mi kupić posciel do łózeczka , kocyk , kosmetyki ( w sumie mam próbki kosmetyków z jonshona ) nie wiem czy bedzie miala alergie na ta firme w razie czego mąż podskoczy do sklepu akurat szpital i Tesco są koło siebie , więc z zakupami dla małej nie bedzie problemu :)ciuszków to jeszcze mam do prania ale na początek w razie czego to mam proprane :)Z pieluch to ja mam tylko tetrowe ok.20 szt.Ja dużo ciuszków podostawałam więc narazie mam spokój wole tak nie szaleć w kupnem ciuszków bo nie wiem jaki bedzie miała rozmiar a pozatym dziecko szybko rosnie więc dużo pewnie by nie ubrała a mamy mało miejsca więc i z kupnem mamy spokój.

Nam jutro mija pierwsza rocznica ślubu mieliśmy dzisiaj grilla zrobić ale mąż musiał iść do pracy i gril przełożony na następną sobote , oby pogoda dopisała .

nynka
nynka 18-04-2010 20:21

Kasiu: to wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy ślubu :). Oby każdy następny wspólny rok był jeszcze szczęśliwszy i pełny radosnych chwil...

A ja dziś spałam po południu chyba ze 3 godziny. Pomału zaczynam chyba odczuwać różnicę między 2 a 3 trymestrem. I teraz z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ten środkowy trymestr jest najlepszym okresem ciąży.
W sumie nie jest teraz tak tragicznie... pomimo problemów z nerką to nic mi nie dokucza tak, żebym musiała mocno narzekać. Ale jednak czuje się tą różnicę. Brzuszek zaczyna się rozrastać w szybkim tempie, jak śpię długo w jednej pozycji, to troszkę zaczynam czuć odrętwienia tych części, na których leżę. Co raz częściej potrzebuję snu w ciągu dnia (na razie zwalam winę na zmianę pogody, ciśnienie - ale chyba jednak to nie jest główny powód). Ale jakby mi było wolno, to jeszcze zdziałałabym dużo :)

Co u was mamuśki? Tak tu się cicho zrobiło i pusto...

A mam takie małe pytanie. Chciałabym kupić wanienkę, ale nie wiem jak dużą wybrać? Boję się, że jak kupię za dużą to trudno mi będzie kąpać nowo narodzonego dzidziusia - tym bardziej, że na początku będę musiała nabrać do tego wprawy. Z kolei nie wiem, czy te najmniejsze są wystarczające i czy na długo mi posłużą? Doradźcie mamusie, jaki rozmiar kupić?

Anikaaa
Anikaaa 19-04-2010 07:35

nynka- ja kupilam wieksza wanienke, tak doradzaly i polozne i znajome.. ale lepiej jak tu swoj glos oddaja mamusie, ktore obserwuja jak ich pociechy szybko rosna:)

ja na chwilke wpadlam bo musze jechac jeszcze jakis zakupy M zrobic i dopakowac torbe no i ok 11 do szpitala:(

niewiem dlaczego ale tym razem mam ogromnego stresa ogolnie jestem baaardzo zla ze mnie samo nie wzielo..
znowu pojade i bede patrzec jak jedna za druga rodzi a ja bede czekac:/

moze byc jeszcze tak ze mnie przebadaja i wroce:) to by mi odpowiadalo:))) wole w domku byc niz tam...

miłego dzionka

agniesszzka
agniesszzka 19-04-2010 11:11

Hej Dziewczyny.
Anika oby Ci się udało już wrócić do domu z córcią na rękach.Trzymaj się kochana.Ja przed zbliżającym się porodem też będę miała niezłego stresa.

Nynka ty widze już masz chyba wszystko ja zaledwie troche ubranek.Czekam aż wróce do Polski i wtedy wszystko sobie kupie.Kiedyś któraś z dziewczyn podała linka na allegro z fajnym łóżeczkiem i pościelą i było dużo gratisów.

Gdyby któraś z Was pamiętała i podała to z góry dziękuje.Ten wózek który Nynka chyba wybrała też mi się bardzo spodobał.Fajnie że jest to forum i zawsze coś ktoś podpowie.
Ja 1 maja lece do Polski ciesze sie że nareszcie wracam ,ale z drugiej strony mam troche stracha po tej tragedi.Będę leciała sama bo mój M wróci samochodem.Ostatnio jak leciałam w styczniu też sama to usiadła sobie obok mnie zakonnica i wiecie co może to głupie ale byłam taka spokojna i pomyślałam sobie teraz to już nic się nie stanie.
Po powrocie do Polski zabieramy się od razu za wykańczanie mieszkania także nie będzie mi się nudziło.

Dziewczyny chciałam zapytać czy miałyście robine badanie z piciem glukozy na tzw ukrytą cukrzycę.Ja robiłam to w sobotę pobrali mi krew póżniej wypiłam cały kubek tego ochydzctwa i póżniej jeszcze 3 rezy co godzinę pobierali mi krew.Spędzilam 4 godziny w szpitalu.Tutaj robi się to do 25 tygodnia.Mam nadzieję że nie będę musiała tego robić w Polsce drugi raz.Napiszcie czy to się robi i jeśli tak to w którym tygodniu.

Kasia 0333 Wszystkiego Najlepszego z okazji rocznicy ślubu.Widziałam zdjęcie na nk ślicznie razem wyglądacie.U nas już będzie 3 lata we wrześniu ale ten czas szybko mija.

Pozdrawiam i miłego dnia.

kasia0333
kasia0333 19-04-2010 16:16

nynka- ja ma to samo jak za dlugo śpie na jednej stronie i popoludniu też musze sie położyć zdrzemnąć ( nie zawsze ).Dziękuje za życzenia :) A co do wanienki to ja mam dużą dziecko szybko rośnie a jak kupisz z amałą to znowu posłuży ci na bardzo krótki okres i znowu przyjdzie ci kupić nową wanienke i dodatkowy niepotrzebny zakup.Takie jest moje zdanie w praktyce to ja zobacze na swojej wanience ale ja mam dużą.

Anikaaa- najlepiej by było jakby córcia była już z tobą :)

agniesszzka- dziękuje :) Ja robiłam glukoze ale nie pamietam w którym to tyg. byłam ale ja musiałam sobie tą glukoze kupić w aptece ( groszowe sprawy to są ) i po godzinie pobrali mi krew a wyniki miałam już nastepnego dnia nie wiem czy jeszcze jesdna glukoza mnie nie czeka w czwartek bede miala robione ktg to sie dopytam.

A co tam słychać u reszte dziewczyn ? I mlodych mamusiek :)

nynka
nynka 20-04-2010 08:50

Dziewczynki, jeśli chodzi o glukozę, to ja gdzieś wyczytałam, że są dwa badania. Pierwsze po obciążeniu 25g glukozy, a drugie po obciążeniu 50g. Ja miałam mieć glukozę pierwszy raz dość późno, bo mój były gin kazał mi przynieść wynik na kolejną wizytę, która przypadała na 28 tydzień (a wynik miałam zrobić tuż przed wizytą, więc i samo badanie miałam mieć około 28 tygodnia). Nie pamiętam, czy miałam zrobić 25, czy 50 gramów. Tego badania nie zrobiłam, bo wylądowałam w szpitalu z nerką najpierw pierwszy raz, a potem drugi. I tak się odwlokło. A potem jak po wyjściu ze szpitala poszłam do nowego ginekologa, to mu powiedziałam, że jeszcze nie miałam ani razu robionej glukozy, to kazał mi zrobić od razu obciążenie 50 gramami, bo to już dość późno było (początek 31 tygodnia). Ale wszystko wyszło dobrze. Dziwię się tylko, że agniesszzka musiała siedzieć aż 4 godziny! U nas pobierają krew przed wypiciem glukozy - na czczo, a potem po wypicu i odczekaniu 1 godziny. I to tyle.
Myślę Agniesszzka, że jeśli masz ten wynik, to jak pokażesz polskiemu ginowi, to jeśli nawet będą chcieli ci zrobić to badanie, to już pewnie nie będziesz musiała go powtarzać. Ewentualnie zrobisz drugie, jeśli miałaś robione 25 gramów.

U nas wczoraj był sajgon na kółkach. Syf nie z tej ziemi. Wymieniali nam okna i trzeba było potem sprzątać, myć wszystko. Dobrze, że w pokojach przykryliśmy wszystko folią. Kuchnia i łazienka były w takim stanie, że musiałam myć każdą pierdółkę - tak się nakurzyło. Wieczorem byliśmy wykończeni. Mąż mi bardzo pomógł, robił wszystkie te rzeczy, które wymagają schylania się, więc moja nerka nie ucierpiała - a ja odetchnęłam z ulgą. Teraz czeka nas wykończenie tych okien. Trzeba zamontować parapety i położyć gładź. Ja oczywiście mam już koncepcję i zrobiłabym to sama, jak mąż będzie w pracy... ale już mi się za to oberwało :)
Dziś mamy spotkanie u notariusza, a potem, jak zdążymy, to jeszcze pojedziemy do banku - czyli sporo spraw po dzisiejszym dniu będziemy mieli z głowy :)

A za chwilę muszę jeszcze jechać na uczelnię złożyć parę dokumantów. Byłam wczoraj i cała wyprawa poszła na marne, bo nie wiedziałam, że biuro praktyk jest w poniedziałki zamknięte :( No i dziś muszę znów jechać.

Idę na śniadanko, Małgosia już się domaga płatków z mlekiem :)

Anikaaa: Trzymam za Was kciuki! Obyś prędko wyszła z Gabrysią :) Mam nadzieję, że znajdziesz chwilkę czasu i wrzucisz zdjątko Gabrysi na swojego bloga. Strasznie jestem ciekawa tej małej uparciuszki :)
Powodzenia :*

Piszcie mamuśki, co tam u Was?

papa

katka32
katka32 20-04-2010 09:04

hej dziewczyny a ja wczoraj byłam na wizycie u gina, nieplanowanej, od niedzieli miałam skurcze, niereularne o różnym natężeniu :(( gin, mnie zbadał, szyjka zamknięta i mocno trzyma, dał skierowanie do szpitala ale po minie widział ze mi sie to nie podoba, umówilismy się ze mam wracac do domu i obserwować jesli skurcze dalej bede do szpitala jechać. W sumie w szpitalu nie dostałabym juz nic więcej, bo i progesteron biore i leki na powstrzymanie skurczy też, mały dostałby tylko sterydy na dojrzewanie płuc ale szczerze wam powiem że wolałabym aby płucka same mu dojrzały. Jestem więc w domku, dalej nic nie robię, odpoczywam i obserwuję się, na razie wszystko się uspokoiło, kolejna wizyta znowu w poniedziałek.
Malutki chyba dowiedział się ze wózek kupiony i chce juz jezdzic pewnie :))
Wózek dziś bedzie właśnie do mnie wysłany, wylicytowałam go za 350 zł, uzywany ale naprawde w super stanie, taki jaki chciałam, same oceńcie -
http://www.allegro.pl/item995641542_wozek_zestaw_baby_merc_s3_kola_pompowane.html
U mnie od wczoraj piekna pogoda, dotleniamy się z Ziemkiem i chyba bardzo mu sie na dworzu podoba bo spi jak zabity :)) tyle u mnie...
a i mam pytanie dziewczyny jakie lakatory kupujecie , nowe , uzywane i czy w ogóle kupujecie ???

kasia0333
kasia0333 20-04-2010 10:14

katka32- mi noja mama doradziła mi żebym sie zaopatrzyła w laktator więc pewnie sie zaopatrze ale w nowy .

Ja wczoraj zauważyłam wieczorem , że nogi mi puchną nie tak bardzo ale jednak.Palce u rąk tez mam spuchnięte obrączki już na sucho nie ściągne hehe za dobrze bym zosiła tą ciąże :) Dobrze , że ciepło sie robi to lepiej jest mi sie ubierać :)

nynka
nynka 20-04-2010 11:08

katka: widzę, że zdecydowałaś się na ten wózeczek. Ja też taki chciałam, ale teraz miałabym problem z wnoszeniem go po schodach za każdym razem, więc zmieniłam go na model Q7. No i jaka cena i jaki stan! Ale ci się trafiło :) Niech się Ziemuś dobrze wozi :)
Katko, uważaj na siebie, chuchaj, dmuchaj. Ja też nie chciałabym iść do szpitala, skoro już i tak nic więcej nie zrobią. Ale powiem ci, że będąc w szpitalu, przynajmniej czułam spokój, że wszystko z dzidzią ok, bo każdego rana miałam robione ktg, asp mierzone co 3 godziny. Więc jakbyś się czuła źle, to jednak weź pod uwagę pobyt w szpitalu.
Zyczę Ci, zdrówka i żeby te skurcze się prędko uspokoiły.

Kasia: Oj... nóżki do góry! :) Wypoczywaj kasiu więcej, bo jak ci popuchną bardziej, to będzie męczarnia. Mnie taka opuchlizna zdarzyła się chyba ze 3-4 razy, w tym tylko raz "bez powodu", a pozostałe spowodowane były nerką. na szczęście szybko minęło. ale naoglądałam się na patologii mamusiek w dwupaku z takimi balonami, że aż szkoda było tych dziewczyn. Oby nas ominęły takie dolegliwości. Ja w tej chwili nie wyobrażam sobie jakbym miała funkcjonować z takimi obrzękami do końca ciąży.

uciekam, papa

asiulek_85
asiulek_85 20-04-2010 12:58

Cześć dziewczyny:)

madzia27, monikka26, lila co się z Wami dzieje? odezwijcie się dziewczyny.
Tu dziewczyny o wózkach rozmawiają a to dla mnie za daleki temat ;)

Ja to się wykończę chyba :( mam takie zaparcia że jak chodzę to czuje jakie mam napchane jelita... przed ciąża też miałam takie problemy ale teraz to się boję o fasolkę.
Codziennie rano jak wypróżniałam nos to miałam takie skrzepy krwi a wczoraj to normalnie mi krew leciała. Raczej z tym problemów nigdy nie miałam. Dziewczyny chyba powinnam o tym powiedzieć ginowi? doradźcie proszę.
Miłego dnia życzę :)

agniesszzka
agniesszzka 20-04-2010 14:16

Nynka ja to Ci zazdroszcze tego urządzania domu w naszym stanie to troche męczące ale ile satysfakcji z każdej najmniejszej zrobionej rzeczy.Aja tu siedze i kwitne jeszcze 11 dni jak zaczną latać samoloty już nie mogę się doczekać.

Co do tego badania z glukozą to mi kazali wypić tego cały kubek.Tutaj to masakra z tymi badaniami.Tyle tego trzeba robić a wszystko przez to że kobiety póżno decydują się na dzieci przeważnie grubo po trzydziestce.

Katka fajny ten wózek i cena super.Mi się bardzo spodobał wózek który wybrała Nynka jak będę w Polsce to pooglądam w sklepach.Jak nic nie znajdę to kupię właśnie ten.Ja od 2 tygodni biorę leki na skórcze narazie nie wracają wizyte mam dopiero w poniedziałek.Mam nadzieje że z szyjką wszystko ok że po tych skórczach nie zaczęła się otwierać.

Asiulek ja ostatnio też miałam troche problem z zaparciami,to robiłam sobie kefirki sama.Robiłam zsiadłe mleko i miksowałam je z truskawkami i dodawałam słodzik albo trochę cukru.Tutaj teraz jest sezon na truskawki nie wiem czy w Polsce już są ale można dodać inne owoce banana mi to bardzo pomagało.Piłam wczesniej aktiwie ale mi tak sobie pomagało.

kasia0333
kasia0333 20-04-2010 14:17

nynka- ja to nogi w górze trzymałam i nie bardzo p omogło tak to jest jak trzeba wchodzic po schodach na 4 pietro :/

asiulek_85- ja to bym powiedziała lekarzowi o tym.

klaudia28
klaudia28 20-04-2010 16:31

Hej dziewczyny.
Sorki ze sie tak długo nie odzywałam ale miałam urwanie głowy małe hihhi, teraz mam troche luzu.
Miałam przez ponad tydzien gości z Polski - przyjechała moja siostra z mężem i ich 7-miesięczna córeczką ( moją chrzśniaczką) na chrzest naszego Pascalka.
Także my juz po chrzcie jesteśmy, mieliśmy w ten teraz weekend co był, wszystko poszło dobrze, jestem zadowolona już.
Nie pisałam bo wiecie jak to jest jak są goscie i dwojae małych bobasków w domciu 7 miesięczna Dominika i 2,5 miesięczny Pascal.
Mało ze chrzest to mielismy i inne atrakcje trzeba było gosciom cos zapewnic takze bylismy na spacerze na jeziorem, na lodach, jeden dzien poświeciliśmy na bieganie po sklepach i zakupy, jeden dzien cały od rana do wieczora byliśmy nad morzem, jedn dzien chrzest -kościółek a potem przyjęcie imprezka i tak dalej ......
Goście juz pojechali w niedziele w nocy do domciu do Polski.
A wczoraj tnie pisałam jeszcze bo tez cały dzien mielismy zajęty ale za to jestem taka zadowolona z wczorajszego dni ze hej....najpierw mielismy wizyte na 9 rano z małym do lekarza na kontrol i szczepienia.
Takze badania wszystkie ok, mały waży juz ponad 6 kg takze jak na 2,5 miesiaca to sporo.
Dostał wczoraj swoje pierwsze dwie szczepionki i był bardzo dzilny, na miejscu tylko chwilke płakał przy samym ukłuciu a potem juz było dobrze cały dzien, nawet gorączki nie miał.
Potem po lekarzu pojechalismy z małym do fotografa zdjęcie do paszportu zrobic ( bo sie wybieramy w maju do Polski na komunie i w lipcu na urlop za granicę takze potrzebny jest )i ta poszło super, mały spisał sie na medal.
A mało tego to pojechalismy zaraz z papierami i zdjęciami wyrpbic ten paszport i may tez był bardzo grzeczny i spisał sie wzorowo. była kolejak musielismy czekac chyba z 40 minut i cały czas był grzweczny, usmiechal sie do mnie i było super, takze Pascal juz tez od wczoraj ma paszport bo tutaj dostaje sie na miejscu od ręki paszport dla dziecka niemiecki ( nie to co w polsce sie czeka chyba miesiac lub wiecj).
Takze jestem zadowolona - lekarz ok, szczepienia ok, fotograf ok, biuro paszportowe ok, chrzest juz za nami.
Teraz mam tylko niecałe 2 tygodnie przerwy na oddech lekki a potem kolejne odwiedziny z Polski mamy,bo 1 maja o 6 rano przyjezdza tesciowa do nas na ponad tydzien i ptem jak ona bedzie wracac do domu do poski to wraca z nami samochodem bo my jedziemy do Polski w połowie maja na komunie chrzśniaczki mojego męża i wrcamy około 20 maja spowrotem do domu do Hamburga takze dzieje sie u mnie duzo teraz ( w sumie działo sie ) ale i jeszcze bedzie sie dziać w najblizszym czasie sporo.
6 maja mamy z pascalem kolejną wizyte u ortopedy druga juz na badania bioderek.
A nastepne szczepienia i kontrol u pediatry 28 maja.
pozdrawiam
Monia co u Ciebie??? Jak tam twój maluszek???
Pozdrawiam wszystkich - mamusie i te w dwupaku hihi
papa

katka32
katka32 20-04-2010 20:10

Asiulek dobre na zaprcia sa jabłka, ja jem ich sporo i dobrze działają...kup sobie suszone sliwki, mozesz je jesc albo zalej kilka ciepla woda i potem pij ten wywar :))
Mi tez czesto leciała krew z nosa, dzieje sie to dlatego ze przesusza nam sie sluzówka, naczynka pekaja i stad te skrzepy - ale powiedz top dla lekarza, powiem Ci ze ja nawet teraz w 27 tyg, codziennie mam troche krwi w lewej dziurce :))

Zuzia44
Zuzia44 20-04-2010 20:31

Cześć słonka.
Zaglądam tu i zaglądam - z nadzieją wypatruję szczęśliwego wpisu Aniki. Od tygodnia tak patrzę i co - i noco :-). Ale jak ona już jest w szpitalu - to może ??? Mam nadzieję, że Gabrysia już jest na świecie. Trzymaj się w tym szpitalu i wracaj szybciutko z maleństwem do domciu. Żeby Ci tylko do głowy nie przyszło jechać z dzidzią do firmy, pracowników doglądnąć i przelewy zrobić - pracusiu jeden !!!

Monia pewnie do Wrocławia wróciła i jeszcze dom z pajęczyn omiata, bo tak długo tam nie była :-). No a Piotruś pewnie rozpieszczony przez dziadków teraz daje jej do wiwatu. A może... jak ten mężuś Paweł taki stęskniony - to się jeszcze witają :-) czule :-) i jeszcze goręcej :-).

Anuleczko co u Ciebie ? Czytam forum i wyglądam Cię. Tak wołałam ostatnio hop, hop na Ciebie ale nie przywołałam Cię myślami. Brzusio rośnie, ciekawe czy Twoje przeczucia na dziewczynkę się spełnią ?

U nas dobrze tylko wciąż brakuje mi czasu na wszystko. Odkąd na dworze zrobiła się pogoda to jeszcze szybciej leci ten dzień. Wczoraj sadziliśmy ziemniaki, przygotowuję ogródek pod sadzenie warzyw, porządki wiosenne w ogrodzie - no na wsi (takiej prawie) to wiosną jest mnóstwo pracy. A przez lato to dopiero. A do tego dwójka dzieci i mąż - no normalnie modlę się, żeby mi jeszcze jedna para rąk urosła :-).
Wczoraj np. wieczorem prasowałam przez 2 godziny przy czym moje rzeczy były dosłownie 4. Kilka męża a reszta wszystko tych łobuziaków małych, które wiecznie się pultaja i brudzą. Normalnie mój starszak dostał ostatnio 1 ptasie mleczko i tak się wysmarował,że był cały do przebrania. Matka musi to wyprać , wysuszyć, wyprasować a ten drań za pół godziny to tak wysmaruje, że ciuchy wracają do kosza na pranie. brrr !
Paweł jeszcze nie ma ząbków i strasznie go to męczy. Widać, że się zaczyna, bo kombinuje jak koń pod górkę. W nocy kwanczy, w dzień nie chce zbytnio jeść no i wszystko pcha do buziola. Ma takie napuchnięte dziąsełka. Sprawdzam mu i wyczekuję ale nie ma. A ogolnie to te moje małe dranie są przekochane !

Wszystkich pozdrawiam serdecznie !!! Przesyłam mnóstwo uścisków dla Was i dzidziuśków w brzuszkach i tych na świecie.

Czytam Was i "monitoruję" :-). Często cieplutko o Was myślę. Odzywam się jak tylko czas pozwala.

Anikaaa - czekamy na dobre wieści i opis porodu. Ale coś czuję, że przy Twoim tempie życia to poród będzie ekspresowy. Życzę Ci tego ogromnie, trzymam kciuki.

Papapa.

madzia27
madzia27 21-04-2010 10:03

hey dziewczyny;)
Jestem tu cały czas, codziennie Was czytam, ale mam takiego lenia, że nie chce mi się nawet pisać:/
U mnie dobrze, dzidzia rośnie, w końcu doczekałam się i zobaczyłam bobaska na monitorze-tak słodko sobie ssał kciuk a kiedy lekarz jeździł mi po brzuszku to dzidzia się ruszała:D Dostałam też pamiątkowe zdjęcie-super już mam kolekcję 3 zdjęć;) to ostatnie jest takie fajne bo powiększone:) Jak na razie jest wszystko w porządku, wyniki też mam dobre wiec się cieszę. Mam też już przestać brać duphaston, zwolnienie dostałam do 4maja i potem znów mam przyjść na wizytę... ok.20.tyg.czyli za 5tyg.będę miała takie konkretne badania-dokładnie nie wiem o co chodzi ale wtedy też mamy poznać płeć dziecka-już się nie mogę doczekać:)))
A tak poza tym to zaczęliśmy remont w domku i trochę bałaganu jest, no ale w końcu kiedyś trzeba było to zrobić-teraz łazienka, potem przedpokój a na końcu mały pokój dla naszego dzidzi:))) Ciekawe czy to będzie Maja czy Mateusz...?! Wiadomo, najważniejsze, żeby było zdrowe - ja ciągle mówię że to będzie Majeczka a mój M że Mateusz, no ciekawe ciekawe...
<asiulek_85> ja też miałam a raczej nadal mam takie skrzepy krwi, jakiś czas temu puściła mi się tez krew z nosa ale jakoś mi to umknęło i nic nie mówiłam lekarzowi, bo czytałam na necie że takie rzeczy mogą się zdarzyć, tak jak i krwawienie dziąseł przy myciu zębów-no ja niestety mam mięciutka szczoteczkę a i tak ono u mnie czasem występuje:/
buziole:***

MoniaW
MoniaW 21-04-2010 11:50

Hey kochane:))

Jakos nie mam zbytnio czasu żeby tu skrobac tak czesto jak bylam w ciązy. Ale to oczywiste. Piotrek pochlania moj czas a kazda wolną chwile spedzam na odpoczynku....
Dzis jade z nim do pediatry doradzic sie odnosnie sapki bo go bardzo meczy a i przy okazji go zwaze:))Pewnie juz z 6 i pol kilograma ma jak nic:)))Ciezki jest i strasznie kochany:))Oczywiscie zdarzaja sie momenty kryzysowe ale jakos dajemy sobie rade:))

Zuziu, fajnie ze sie odezwalas:))Swietnie Cie rozumiem , ja przy jednym dziecku nie mam na nic czasu a co dopiero przy dwojce:))
Ja dalej jestem u rodzicow i tak do 3 maja tu zostaje:))Mąż jest we Wroclawiu i strasznie za nim tesknie ale w nastepny piątek przyjezdza wiec jakos dam rade. Dni mi dosc szybko mijaja od kapieli do kąpieli- tak licze bo wtedy Mały idzie spac i jest troche czasu dla siebie:))W dzien bardzo malo spi, choc tu i tak wiecej mi zaczal spac i nie raz sam zasypia bawiac sie na macie czy lezac w bujaczku:))
Pozdrawiam Was serdecznie:))

Anikaa mam nadzieje ze juz wrocisz z Gabrysia:)))Trzymam mocno kciuki:))

Mamuski i dwupaczki strasznie Was przepraszam ze nie skrobne do Was ale musze leciec do Malego:))Mysle o Was caly czas:)))Całuję i sciskam mocno cmok cmok cium cium:))

asiulek_85
asiulek_85 21-04-2010 18:25

Hej Mamusie :)

katka32 dziękuję Ci kochana za rady:) Co do jabłek to niestety nie bardzo je mogę... jem Activie której też nie mogę..Dziewczyny ogólnie to ja mało mogę hiihih. Od dziecka jestem taką troszkę kaleką. Wrzody żołądka, refluks, przepuklina przełyku, alergia, skaza białkowa i wiele wiele innych, ach szkoda gadać. Ale zjem jedno jabłko może mnie ruszy i aż tak nie zaszkodzi :) Dziękuję dziewczyny że pocieszacie mnie mówiąc że ta krew z nosa też i Wam się zdarzała. Najciekawsze to się dzisiaj wydarzyło...po serii wymiotów (3 razy przez 10 min) z wysiłku zrobiły mi si takie krwiaczki na twarzy :/ (jak po mocnej pokrzywce na ręce np) wyglądam strasznie :( a jutro wizyta i ludziom się trzeba pokazać.

Anika mam nadzieję jak dziewczyny że wrócisz ze szpitala już z córeczką :) Trzymaj się kochana!!
Pa, Pa

Odpowiedz w wątku