Szukaj

Zespół niespokojnych nóg, czyli o tym, kiedy nasze nogi stają się nerwowe

Podziel się
Komentarze0

Czy kiedykolwiek doświadczyłeś silnego dyskomfortu związanego z siedzeniem lub leżeniem? Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku ale jakieś dziwne mrowienie w nogach nie pozwala Ci usiedzieć w miejscu? Jeśli tak, to może oznaczać, że cierpisz na „zespół niespokojnych nóg”.

Zespół niespokojnych nóg, czyli o tym, kiedy nasze nogi stają się nerwowe


„Zespół niespokojnych nóg” jest dość blisko związany z bezsennością i niestety często jest przez nią maskowany. Pacjenci, którzy zgłaszają się do lekarza z tym problemem, często przez lata, niepotrzebnie zażywają leki nasenne. Specjalista, by dotrzeć do powodu bezsenności, myśli o jej podstawowych przyczynach, czyli np. trybie życia, depresji, zaburzeniach lękowych, nadciśnieniu tętniczym czy uzależnieniach. Ważną rzeczą jest również zebranie informacji o ewentualnych zaburzeniach snu takich jak: zaburzenia oddychania podczas snu, zaburzenia rytmiki okołodobowej czy właśnie „zespół niespokojnych nóg”. Przypadłość ta, rzadko jest rozpoznawalna a jeszcze rzadziej prawidłowo leczona.

Nazwa tej dolegliwości może wydawać się śmieszna, lecz dla osób, które jej doświadczyły wcale nie jest do śmiechu, a nie jest to wcale taka rzadka przypadłość, jak można by przypuszczać. Bowiem, choruje na nią nawet do 10% społeczeństwa na całym świecie. W większości przypadków zdiagnozowano, że ma ono podłoże genetyczne.

Zatem, czym dokładnie jest RLS (ang. restless legs syndrome)?

Chorzy cierpiący na ta przypadłość, najczęściej swoje dolegliwości opisują jako pieczenie, mrowienie, świdrowanie, cierpnięcie gdzieś głęboko w łydkach, często w kościach podudzia a rzadziej stóp lub ud. Część osób może odczuwać to również w ramionach i przedramionach, znacznie rzadziej w obrębie tułowia. W większości przypadków nie jest to typowy ból, bardziej silny dyskomfort, który nie pozwala spokojnie leżeć, siedzieć a nawet zasnąć. Chorzy tłumaczą, że po prostu muszą stale ruszać nogami, w innym przypadku, dolegliwość ta stanie się nie do wytrzymania.

Zobacz również:



Co najciekawsze, osoby, które dotknęło RLS podają, że objawy są dużo bardziej odczuwalne wieczorem, przy próbie zaśnięcia, niż w ciągu dnia. Lecz bywa tak, że i wtedy czujemy ten dziwny „niepokój” nóg, głównie przy długim bezruchu np. w pociągu, w kinie czy w samolocie. Mrowienie najczęściej ustępuje w godzinach porannych i pozwala spać, lecz ten sen również nie jest w pełni wartościowy ponieważ u ponad 90% pacjentów z RLS występują we śnie okresowe ruchy kończyn (ang. periodic leg movements in sleep, PLMS). Są to powtarzające się ruchy nóg – zgięcia stopy lub czasami zgięcia kolan.


Kogo dotyka zespół niespokojnych nóg?

Najczęstsze przyczyny wywołujące wtórne postacie RLS to m. in. niedobór żelaza i magnezu, niewydolność nerek, przyjmowanie leków lub substancji mogących wywoływać lub nasilać objawy RLS. Każdy pacjent cierpiący na „zespół niespokojnych nóg” powinien wykonać badania krwi, żeby określić jak duża jest rezerwa żelaza zmagazynowanego w organizmie. Wskazana jest również konsultacja neurologiczna, by sprawdzić czy nie są to objawy polineuropatii, czyli uszkodzenia nerwów obwodowych. Powodem tej przypadłości może być również przyjmowanie niektórych leków, które są stosowane w psychiatrii. Objawy nasilają się również przez kofeinę, teofilinę czy nikotynę.

Jak sobie z tym radzić?

Po rozpoznaniu RLS, odpowiednim krokiem jest wykonanie badań diagnostycznych. Warto dowiedzieć się czy ktoś z rodziny nie cierpiał na tą dolegliwość. We wtórnych postaciach RLS leczy się głównie podstawowe schorzenia. Osobom z anemią podaje się zwiększoną dawkę żelaza, często z witaminą C, która zapewnia jego szybsze wchłanianie. W idiopatycznej postaci RLS i w postaciach wtórnych stosuje się leki dopaminergiczne (zwiększające działanie dopaminy w mózgu). „Zespół niespokojnych nóg” leczy się objawowo tzn. łagodzi objawy, co nie skutkuje jednak wyleczeniem.

Brzmi groźnie? Nie należy się martwić na zapas. Sama choroba nie powoduje uszkodzenia mózgu, deficytów neurologicznych oraz nie stanowi zagrożenia dla życia i sprawności pacjenta. Najważniejsze jest jednak by od czasu do czasu wykonywać konieczne badania oraz stosować się do zaleceń lekarza – wtedy nic nam nie będzie grozić.

Autor:

Kinga Setera

Komentarze do: Zespół niespokojnych nóg, czyli o tym, kiedy nasze nogi stają się nerwowe

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz