Szukaj

Twarz kobiety zajęła się ogniem w czasie operacji

Podziel się
Komentarze0

Miała to być rutynowa operacja. Polegała na usunięciu pewnych narośli z głowy Kim Grice. Ale coś poszło bardzo nie tak w czasie całej procedury i ogień objął twarz i szyję pacjentki. Dwudziestodziewięcioletnia kobieta została błyskawicznie przewieziona do jednostki oparzeń uniwersytetu University of South Alabama Burn Unit, z oparzeniami na twarzy i na szyi.



Matka pacjentki, która czekała w poczekalni centrum medycznego North Okaloosa Medical Center w Crestview, wiedziała, że stało się coś złego. O ósmej rano były tam dwie pacjentki, powiedziała Ann Grice w wywiadzie dla News Bulletin. Jedną z nich była moja córka. O 10h20 oddział ratownictwa medycznego i wydział pożarowy się zatrzymały i było 50% szans na to, że coś dzieje się za drzwiami, za którymi zniknęła moja córka. Podeszłam do rejestracji, ale nikt nie chciał mi powiedzieć, co poszło nie tak.

Kiedy w końcu personel szpitala wyjaśnił, że twarz Kim zajęła się ogniem, Ann była zaszokowana: Nie mogłam w to uwierzyć. To nie jest coś, co się zdarza w czasie rutynowej operacji. Kim miała bóle głowy i lekarze mieli usunąć jej trzy cysty i zrobić biopsję. Ale coś poszło źle i moja córka jest teraz w jednostce oparzeń ze specjalistami od oparzeń, a ja w dalszym ciągu nie wiem co się stało. Nikt nie chce mi powiedzieć dlaczego i jak to się stało.

To, co przydarzyło się Kim Grice, nie jest pojedynczym przypadkiem. Eksperci oceniają, że każdego roku 650 przypadków zajęcia się ogniem zdarza się w salach operacyjnych w Stanach Zjednoczonych. Niektórzy pacjenci wracają do siebie z bliznami i z emocjonalnymi urazami. Niektórzy umierają od oparzeń i zaduszeni dymem.

Zobacz również:



Chirurdzy oraz cały personel szpitala często są zaskakiwani zajmowaniem się pacjenta ogniem, w czasie operacji. Centrum medyczne North Okaloosa Medical Center wystosowało specjalne oświadczenie na temat aktualnej kondycji Kim Grice, obiecując jednocześnie śledztwo nad przyczyną pojawienia się ognia.


Szpital wyraża ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i zajęcia się ogniem pacjentki w czasie procedury wykonywanej w centrum chirurgicznym, można przeczytać w oświadczeniu. Presonel natychmiast podjął odpowiednie kroki, włączając w to odesłanie pacjentki do szpitalnego oddziału ratunkowego. Została ona ustabilizowana, a następnie przeniesiona do jednostki oparzeń uniwersytetu University of South Alabama Burn Unit w celu dalszego leczenia.

Eksperci mówią, że nie jest to niespodzianka, iż wybucha ogień na sali operacyjnej. Albowiem, w taki miejscu znajdują się wszystkie niezbędne składniki, żeby mogło zaiskrzyć. W naszych czasach, coraz więcej operacji posługuje się urządzeniami elektrokauteryzującymi oraz laserami. Nie trzeba dużo. Urządzenia te, które doktor David Cowles nazywa „trifecta” elementów – tlen, alkoholowe preparaty oraz źródło zapłonu – to prowadzi od wybuchnięcia ognia na sali operacyjnej.

Jest to podstawowa prosta chemia i fizyczne zasady: kiedy połączy się trzy dane elementy, pojawia się ogień, mówi doktor David Cowles. Tak samo, jeżeli usuniesz jeden z tych elementów, wtedy pojawienie ognia staje się niemożliwe.

Amerykańska agencja FDA wystosowała nowe dyrektywy mające na celu prewencję pożarów na salach operacyjnych, odnotowując jednocześnie, że są to rzadkie wydarzenia oraz bardzo łatwo im zapobiec.

Agencja opracowała więc specjalne warsztaty, aby określić sposoby zapobiegania pożarom, a także, aby dać personelowi medycznemu potrzebne narzędzia i wiedzę, dzięki którym będą mogli sobie radzić w takiej sytuacji. Dopóki więcej szpitali nie nauczy się jak sobie radzić z tym zagrożeniem, każdego roku będzie więcej takich pacjentów jak Kim Grice.

Komentarze do: Twarz kobiety zajęła się ogniem w czasie operacji

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz