Szukaj

Obowiązek rozpoznania choroby na karcie pacjenta w języku polskim

Podziel się
Komentarze4

Minister zdrowie 21 grudnia 2006 r. wydał rozporządzenie, które mówi m.in. o obowiązku wpisania rozpoznania choroby na karcie pacjenta, nie po łacinie - jak dotychczas - ale w języku polskim. Wielu lekarzy uważa ten zapis za kontrowersyjny z uwagi na pacjentów, którzy nie chcą wiedzieć całej prawdy na temat swojej choroby, gdyż nie unieśliby takiego ciężaru psychicznego.



Innym problemem jaki pojawia się w związku z rozporządzeniem jest fakt uniwersalności języka łacińskiego w świecie medycznym. Rozpoznanie napisane po łacinie jest rozumiane w placówkach medycznych na całym świecie, a pacjenci coraz częściej korzystają z pomocy lekarskiej za granicą. Poza tym łacińska jednostka chorobowa często jest trudna do przetłumaczenia po polsku.

Zdania pacjentów jak i lekarzy są podzielone. Niektóre szpitale zastąpiły już łacinę językiem polskim z uwagi na prawo pacjenta do informacji o swojej chorobie. Może w poważnych chorobach wielu pacjentów nie chce znać prawdy, ale w pozostałych przypadkach pełna wiedza o schorzeniu jest niezwykle istotna. Warto wspomnieć, że w większości krajów Unii Europejskiej karta informacyjna pacjenta wypełniana jest w języku ojczystym. (PAP)

Komentarze do: Obowiązek rozpoznania choroby na karcie pacjenta w języku polskim (4)

Paweł
Paweł 18-02-2007 09:12

Śląsk znowu znalazł rozwiązanie

3

Dzięki zaradności urzędników mamy karty czipowe zamiast książeczek zdrowia które są o wiele wygodniejsze :d I z problemem zapisu historii choroby też uporali sie szybko, na czas i bez boleśnie. Zapis jest dwojaki, najp... pokaż całość

OdpowiedzPokaż cały wątek (3)
Pokaż cały wątek (3)
zawiedziona
~zawiedziona 17-03-2007 21:55

posocznica

1

I co z tego ze jest obowiazek rozpoznania choroby w języku polskim jak od lekarzy i tak nie mozna się nic dowiedzieć chory ma posocznice ale problem jaką bakterią najprawdopodobniej został zakażony w szpitalu dlatego wsz... pokaż całość

OdpowiedzPokaż cały wątek (1)
Dodaj komentarzPokaż wszystkie komentarze