Szukaj

Czy nastolatki naprawdę potrzebują dziewięciu godzin snu?

Podziel się
Komentarze0

Jak uważa amerykańska Narodowa Fundacja Snu (National Sleep Foundation), Amerykanie nie śpią wystarczająco, między innymi dlatego, iż używają aparatów elektronicznych tuż przed pójściem spać. Nastolatki są tymi, którym najwięcej brakuje snu - śpią one bowiem 7 godzin i 26 minut na noc, podczas gdy powinny spać 9 godzin i 15 minut.


Ale skąd naukowcy wiedzą tak dokładnie, ile godzin snu potrzebuje nastolatek?

Naukowcy w dalszym ciągu nie wiedzą z całą pewnością dlaczego właściwie śpimy, a to właśnie tak naprawdę czyni trudnym określenie zaleceń dotyczących czasu snu, którego potrzebujemy. Ale w badaniu z 1980 roku, pani Mary Carskadon, z Uniwersytetu Stanford, obserwowała przez wiele dni grupę nastolatków w uniwersyteckim laboratorium snu. Badanie polegało na tym, iż nastolatki mogły spać tak długo, jak tego potrzebowały, do 10 godzin maksymalnie. Pani Mary Carskadon odkryła, że nastolatki spały dokładnie dziewięć godzin, z małymi indywidualnymi zmianami. Badanie to, określane jako „naturalistyczne”, jest właśnie tym, na czym opierają się głównie wszystkie zalecenia dotyczące snu nastolatków.

Sen i dyplomy

Zalecenia dla dorosłych są bardzo często opierane na ankietach. Naukowcy obserwują korelacje między indywidualnymi zwyczajami związanymi ze snem (autodeklaracje) oraz schematami zachowania w ich życiu codziennym. Nastolatki, które śpią poniżej ośmiu godzin, na przykład, mają tendencję do bycia mniej dyplomowanymi. Dorośli, którzy śpią mniej niż siedem godzin, bardzo często deklarują zaburzenia pamięci oraz problemy z koncentracją.

Jak by nie było, zalecenia dla dorosłych można także oprzeć na badaniach nad funkcjami poznawczymi. Naukowcy pozbawiają snu grupę uczestników, później porównują rezultaty zadania wykonywanego przez tę grupę z rezultatami grupy kontrolnej, która porządnie odpoczęła przed rozpoczęciem ćwiczenia. Testy mogą polegać na utrzymywaniu krzyżyka wewnątrz kwadratu, który porusza się na ekranie, przy pomocy myszki, a także na naciskaniu na przycisk, kiedy niektóre litery pojawiają się na ekranie, albo na próbie wyjścia z labiryntu wirtualnego. Inni badacze preferują testy mierzące prędkość reakcji albo stymulatory jazdy samochodem.


Rezultaty tych badań są różne, ale generalnie sugerują, że dorośli śpiący poniżej sześciu godzin na dobę cierpią na zaburzenia poznawcze. Badania nad noworodkami, niemowlętami oraz małymi dziećmi są bardziej problematyczne, ponieważ dzieci nie można poddać testom badającym funkcje poznawcze albo kazać im wypełniać kwestionariusze.

Zalecenie, według którego dzieci powinny spać między 12 godzin a 18 godzin na dobę, opiera się na kilku badaniach nad przerywanym snem, jak na przykład, doświadczenie pani Mary Carskadon z nastolatkami, a także na rozmowach z rodzicami, dotyczącymi snu ich dziecka oraz jego zrzędliwego zachowania, kiedy zostanie nagle obudzone. Ale dla wielu uczonych, ta średnia określona na 12-18 godzin pozostaje bardzo teoretyczna.

Inne podejście

Mała, ale jednakże bardzi hałaśliwa mniejszość naukowców odrzuca w całości ten rodzaj badań, twierdząc, że żadne z nich nie ma związku ze zdrowiem. Fakt, że nastolatki śpią dziewięć godzin, kiedy zostawia je się w spokoju, nie oznacza, że jest to dla nich najlepsza rzecz pod słońcem, tak samo jak fakt pozwolenia ludziom jeść tyle, ile im się podoba, nie jest dobrym pomysłem dla ich zdrowia. A powodzenie w wyjściu z labiryntu wirtualnego nie ma nic wspólnego, twierdzą naukowcy, ze równowagą kardiowaskularną na dłuższą metę. Poza tym, bycie lekko śpiącym od drugiej po południu niekoniecznie jest sprzeczne z naturą, albo złe dla nas, pod warunkiem, że nie musimy prowadzić ciężkich maszyn. (Goryle i szympansy, w swoim naturalnym środowisku, bardzo często robią sobie sjestę w ciągu dnia).

Zdaniem sceptyków, najważniejszą kwestią pozostaje dowiedzenie się, czy długie godziny snu sprzyjają długowieczności, albo czy też zbyt mało snu skraca nam życie. Badania przeprowadzone przez pana Daniela Kripke z Uniwersytetu Stanu Kalifornia w San Diego, na przykład, pokazują, że dorośli, którzy śpią 6-7 godzin w ciągu nocy są właśnie tymi, którzy żyją dłużej, podczas gdy ci, którzy śpią mniej niż 5 godzin na dobę oraz więcej niż 8 godzin na dobę, umierają wcześniej.

Badania nad długowiecznością są dość kontrowersyjne, ponieważ nie jest powiedziane, iż nadmierny sen jest przyczyną problemów ze zdrowiem, albo nawet ich objawem. Na przykład, ludzie cierpiący na depresję, otyłość albo choroby serca oraz układu krążenia, mogą spać dłużej niż ich towarzysze cieszący się dobrym zdrowiem. Ale taka krytyka może z kolei dotyczyć niezliczonych badań przeprowadzanych nad snem. Nastolatki, które śpią mało, mogą żyć w rodzinnym środowisku przesyconym chaosem, które może być prawdziwą przyczyną ich fatalnych wyników w szkole. A cyklotymia przewlekła (zaburzenia afektywne, naprzemienne wahania nastroju) może wywołać zaburzenia snu, bardziej niż na odwrót.

Komentarze do: Czy nastolatki naprawdę potrzebują dziewięciu godzin snu?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz