Szukaj

Mutyzm - czyli co zrobić, kiedy dziecko nie mówi?

Podziel się
Komentarze0

Z mutyzmem, zwanym też niemotą, mamy do czynienia gdy dziecko nie cierpiące na afazję pomimo w funkcjonalnych narządów słuchu i mowy oraz braku opóźnienia umysłowego nie mówi, lub kontaktuje się jedynie z wybranymi osobami z najbliższego otoczenia. To zaburzenie jest dużą przeszkodą dla prawidłowego rozwoju dziecka, zwłaszcza w płaszczyźnie społecznej, psychicznej i emocjonalnej. Może też powodować trudności w nauce.

Mutyzm - czyli co zrobić, kiedy dziecko nie mówi?

Strach przed mową

Nazwę mutyzm po raz pierwszy zastosował angielski lekarz M. Tramer w 1934 roku w odniesieniu do dzieci mówiących jedynie do osób z ich najbliższego otoczenia, najczęściej do matek. Niemota dotyka głównie dzieci w wieku ok. 5-6 roku życia i może mieć różne stopnie, w zależnośności od problemów leżących u jej podstawy i indywidualnych predyspozycji: dziecko może nie mówić wcale, rozmawiać wyłącznie z jedną osobą lub niewielkim gronem najbliższych lub nie mówić tylko w wybranych sytuacjach, na przykład całkowicie milknać podczas lekcji, ale po niej być w stanie porozmawiać z nauczycielem.

Rodzaje mutyzmu

W praktyce klinicznej mutyzm dzieli się na fukcjonalny (psychogenny) i organiczny. Często przypadki niemoty można zakwalifikowac do obu kategorii.

  • Mutyzm funkcjonalny – jest powodowany czynnikami patogennymi, takimi jak długotrwały stres, silne przeżycia psychiczne, błędy wychowawcze, nieprawidłowa struktura rodziny. Przed zaklasyfikowaniem mutyzmu do tej kategorii należy wykluczyć dysfunkcje mózgowe i zaburzenia w obrębie aparatów mowy. Niemota tego typu charakteryzuje się trwałą niechęcią do mówienia, dziecko nie mówi wcale lub bardzo mało.
  • Mutyzm organiczny – tutaj powodem milczenia dziecka są uszkodzenia mózgu lub peryferyczne dysfunkcje narządów mowy (krtań, podniebienie). Przy tych drugich potrzebne jest leczenie laryngologiczne, a następnie logopedyczne.

Zobacz również:

Terapia w mutyźmie

Jeśli u dziecka stwierdzono niemotę, rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość. Terapia jest wielostopniowa i powolna, a zbyt gwałtowne oddziaływania mogą doprowadzić do pogorszenia stanu dziecka. Zwykle dziecko na osobę, z którą rozmawia wybiera matkę, dlatego to najczęściej ona uczestniczy wraz z terapeutą w pracy nad mową dziecka. W terapię muszą się w pewnym momencie zaangażować osoby z zewnątrz, które mają z dzieckiem częsty kontakt, a dziecko do tej pory nie mówiło przy nich. Mogą to być na przykład wychowawczy, nauczyciele czy członkowie rodziny.

Początki terapi polegają głównie na obserwacji relacji dziecka i matki. Terapeuta nie ingeruje w ich zachowanie, zachowuje dystans ficzny oraz odnotowuje, kiedy i jak dziecko odpowiada matce. Stopniowo terapeuta stara się zbliżyć do dziecka: podczas kolejnych spotkań rozmawia przy dziecku z matką, powoli nawiązkuje kontakt z dzieckiem: początkowo niewerbalny (podaje zabawkę), potem słowny, przy czym początkowo nie wymaga się od dziecka żadnej odpowiedzi.

Powoli przełamuje się bariery w kontakcie, terapeuta prosi dziecko o wykonanie jakiejś prostej czynności, jak podanie kredki, matka pozostaje przy swojej wiodącej roli w prowadzeniu rozmowy. Następnie terapeuta może zadawać pytania zamknięte, wymagające odpowiedzi „tak” lub „nie”, a matka stopniowo przestaje prowadzić z dzieckiem rozmowę. Przy kolejnych zajęciach matka pozostaje obecna, ale jest w pewnym oddaleniu i nie rozmawia z dzieckiem, rozmowę prowadzi terapeuta: zadaje proste pytania, na które dziecko może odpowiadać także gestem i komentuje działania dziecka.

Na następnej sesji terapeutycznej matka siada w oddaleniu od dziecka i nie uczestniczy w zabawie, ani rozmowie. Terapeuta stara się stosować techniki rozhamowujące, używa wyliczanek, wierszyków, opowiada razem z dzieckiem, co przedstawia obrazek.

Potem przychodzi pora na pozostawienie dziecka samego z terapeutą i kontynuację pobudzania dziecka do mówienia. Wtedy do pomieszczenia można wprowadzić nową osobę, np. ojca czy wychowawcę, którzy pokonując podobne kroki jak na początku terapeuta staną się osobami, z którymi dziecko rozmawia. Stopniowe zwiększanie kręgu osób, przy których dziecko nie boi się mówić zwiększa pewność siebie dziecka i pozwala mu na stopiowe pokonanie lęku. Efektywność terapii zależy również od zaangażowania osób z otoczenia dziecka, responsywności i podatności dziecka na terapię oraz cierpliwości, umiejętności i podejścia terapeuty.

Mutyzmu nie należy mylić z dziecięcą nieśmiałością, jest poważną przeszkodą dla rozwoju dziecka i nie może być lekceważona. Niemota bywa sporym wyzwaniem zarówno dla rodziców, terapeutów, jak i samego dziecka. Odpowiednia terapia i cierpliwość dają dziecku szansę na stopniowe wyjście z milczenia i pozwalają na swobodną komunikację.

Agnieszka Muciek - Szewczyk

Komentarze do: Mutyzm - czyli co zrobić, kiedy dziecko nie mówi?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz