Szukaj

Pokrzywka zimą: uczulenie na zimno?

Podziel się
Komentarze0

U niektórych ludzi, kiedy tylko temperatura powietrza nieco spadanie, od razu zaczynają pojawiać się czerwone plamy, podobne do poparzenia pokrzywą, na każdej części ciała, która ma kontakt z zimnem. Są to objawy uczulenia na zimno, mówi dr Claudie Mouton, alergolog, w artykule przestawionym na stronie www.allodocteurs.fr. Czy da się to leczyć? Jak to rozpoznać?



Dr Mouton wyjaśnia: pacjenci mówią o alergii na zimno, ale alergolodzy uważają, że nie jest to uczulenie. Ponieważ nawet jeśli mechanizm odwołuje się do komórek zaangażowanych w mechanizmy alergiczne, czyli mastocytów, to jednakże nie dochodzi do uwalniania immuglobulin E specyficznych dla zimna.

Uczulenie na zimno jest względnie rzadkie i prezentuje ok. 2% przewlekłych pokrzywek. Dotyka przede wszystkim ludzi młodych.

Generalnie jest nieszkodliwe i ogranicza się jedynie do objawów skórnych. W bardzo rzadkich przypadkach, kiedy zmiany temperatur są bardzo gwałtowne, pojawienie się pokrzywki jest związane z niedociśnieniem albo z objawami ze strony układu pokarmowego (biegunka, wymioty).

Zobacz również:



Jednakże, są to bardzo wyjątkowe przypadki, mówi dr Mouton.

Test diagnostyczny tej dolegliwości jest dość oczywisty: test lodu. Wystarczy położyć kostkę lodu na skórze i obserwować pojawienie się pokrzywki na strefie narażonej na zimno, w czasie indywidualnym dla każdego pacjenta – od 30 sekund do kilkunastu minut.

Leczenie uczulenia na zimno ogranicza się do prewencji i ewentualnie terapii antyhistaminowej. Ochrona przed zimnem to podstawa.

Przede wszystkim, zaleca się unikania szoku termicznego albo bardzo zimnych lodów, które mogą spowodować pojawienie się obrzęku naczynioruchowego, znanego kiedyś jako obrzęk Quinckego. Przekłada się ona na opuchliznę na poziomie gardła.

Leki antyhistaminowe są przepisywane pacjentom, u których objawy są najcięższe. W przypadku szoku, podaje się zastrzyk z adrenaliny.

Komentarze do: Pokrzywka zimą: uczulenie na zimno?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz