Szukaj

Hell week - czym jest, opis i efekty

Hell week to najbardziej wyczerpujący tydzień, jaki muszą przeżyć żołnierze jednostek specjalnych w Norwegii. Ten morderczy zestaw treningów jest nierzadko przepustką dla mężczyzn, którzy chcą dostać się do elitarnych oddziałów wojskowych. „Tydzień w piekle” stał się inspiracją coachów układających programy dla fitnessowych zapaleńców i zyskuje coraz większą popularność.

Hell week - czym jest, opis i efekty

Hell week jest wyjątkowym planem rozpisanym na wszystkie dni tygodnia (od poniedziałku do niedzieli), zawierającym sesje treningowe, którego celem jest „zresetowanie” umysłu i pobudzenie wszystkich mięśni od szyi po końcówki palców. Jednym z propagatorów tego typu treningów jest Erik Bertrand Larssen, który był niegdyś żołnierzem norweskich służb specjalnych. Dziś motywuje olimpijczyków, księgowych, biznesmenów, a nawet gwiazdy muzyki.

Na czym polega Hell Week?

Przez 7 dni uczestnik Heel Week wstaje o 5 rano i bez względu na pogodę i inne przeciwności przebiega określoną liczbę kilometrów. Następnie stara się wydajnie pracować przez cały dzień, dodatkowo znajduje czas na rozrywkę, ale też na odpoczynek. Podczas piekielnego tygodnia ogranicza czas przeznaczony na social media do minimum, a także rezygnuje ze zbyt długiego przesiadywania przed telewizorem. Za to sięga po książkę. Dni planowane są bardzo skrupulatnie i efektywnie. Coraz więcej ludzi wykorzystuje tę metodę, ponieważ w pewnym momencie uczestnik sam, bez ingerencji coacha, może ułożyć sobie tydzień według swoich możliwości i obowiązków w pracy i w domu. Dlatego, jak podkreśla Larssen, ważne jest, aby znać własne bariery i z każdym treningiem je pokonywać. W końcu uczestnik powinien tak zaplanować dzień, aby przeznaczyć około 7 godzin na sen. Organizm ma wtedy szansę się zregenerować, przez co będzie efektywniej pracował następnego dnia.

Efekty Hell Week

Norweski trener personalny w wywiadach i swojej książce wspomina, że uczestnicy hell week po odbyciu programu czują się o wiele lepiej, a wymagający plan na tydzień pozytywnie przekłada się na ich życie osobiste i zawodowe. 7 intensywnych dni jest swego rodzaju ,,resetem" organizmu, pomaga w codziennym życiu, pokonywaniu problemów, a ostatecznie w pozbywaniu się wagi i rzeźbieniu ciała. Pierwsi ochotnicy pod czujnym okiem Erika Bertranda Larssena zauważyli, że morderczy wysiłek pozytywnie wpłynął na ich motywację w utrzymywaniu zdrowego stylu życia. Coach przyznaje, że w pewnym momencie nie zmusza już swoich klientów do wysiłku, ponieważ oni sami tego pragną, dając sobie coraz większy wycisk. Specjaliści zaznaczają, że program hell week można realizować od czasu do czasu i jest on dobry dla zdrowia, ale nie może pojawiać się zbyt często, ponieważ spowoduje znaczne osłabienie organizmu i doprowadzi do utraty masy mięśniowej, o którą przecież każdy zabiega.

Zobacz również:

Dieta podczas Hell Week

Nie od dziś wiadomo, że intensywny tydzień wymaga pełnowartościowej diety, która dostarczy niezbędnej energii organizmowi. Stąd przepisy na kilka dań, bez których nie można obyć się podczas hell week.

Roladki z mięsa indyczego z suszonymi pomidorami i świeżym szpinakiem

Składniki:

  • 2 sznycle z fileta z piersi z indyka (ok. 155 g),
  • 15 g suszonych pomidorów,
  • 10 g świeżego szpinaku,
  • bazylia,
  • oregano,
  • cząber,
  • papryka słodka,
  • sól czosnkowa,
  • koperek,
  • 2 wykałaczki,
  • 2/3 torebki ryżu jaśminowego,
  • zalewa z suszonych pomidorów.

Sposób przygotowania:

Sznycle delikatnie rozbijamy i posypujemy przyprawami. Szpinak dokładnie płuczemy, kroimy pomidory w paski i układamy je na brzegu kotleta. Na nich kładziemy szpinak i zwijamy całość w rulon, który należy spiąć za pomocą wykałaczki. Wszystko gotujemy na parze przez kilkanaście minut. Do roladek dodajemy ugotowany ryż jaśminowy i polewamy dla smaku zalewą z suszonych pomidorów.

Jagielnik z masłem orzechowym i karmelem daktylowym

Składniki:

Spód:

  • 100 g wiórek kokosowych,
  • 100 g daktyli,
  • 100 g migdałów (lub innych orzechów),
  • 2 łyżki kakao.

Masa:

  • 200 g kaszy jaglanej;
  • 200 g pasty kokosowej/ 1 puszka mleka kokosowego;
  • 3 szklanki wody (2, jeśli używamy mleka kokosowego);
  • 100 g ksylitolu (można zastąpić słodzikiem).

Karmel daktylowy:

  • 300 g suszonych daktyli,
  • 200 g masła orzechowego,
  • kilka łyżek przegotowanej wody,
  • szczypta soli.

Dodatkowo:

  • orzeszki arachidowe do dekoracji.

Sposób przygotowania:

Zaczynamy od namoczenia daktyli we wrzątku. Moczymy je, aż zmiękną i nadadzą się do zblendowania. Następnie do rondelka wlewamy wodę, równocześnie dodając pastę kokosową lub mleko kokosowe. Kaszę jaglaną płuczemy, aby pozbyć się goryczki. Wrzucamy ją do wody i gotujemy przez 20 minut, aż będzie całkowicie miękka. Warto odstawić na chwilę garnek z kaszą, żeby wchłonęła resztę wody. Zabieramy się za spód. Wiórki kokosowe oraz migdały wsypujemy do blendera i mielimy na proszek. Miękkie daktyle odsączamy z wody, następnie blendujemy na gładką masę i mieszamy z orzechami, wiórkami oraz kakao. Po połączeniu tych składników powinniśmy otrzymać gęste ciasto. Wykładamy je na spód dużej, okrągłej blachy. Wstawiamy do lodówki.

Ugotowaną kaszę jaglaną dokładnie blendujemy z masłem orzechowym, słodzikiem, sokiem z cytryny i szczyptą soli. Kasza powinna uzyskać kremową konsystencję. Kiedy masa będzie gotowa, wykładamy ją na spód ciasta i wkładamy do lodówki. Na koniec zajmujemy się karmelem daktylowym. Należy zblendować namoczone daktyle razem z masłem orzechowym i solą. W trakcie blendowania dodajemy przegotowaną wodę, aby uzyskać gęstą masę. Gotowy krem wykładamy na wierzch jagielnika i posypujemy orzeszkami ziemnymi.

Sałatka mocy

Składniki:

  • 2 pomidory malinowe (obrane ze skórki);
  • 1 dojrzałe awokado (musi być miękkie, ale nie zgniłe; kroimy je na pół, wyciągamy pestkę i łyżką oddzielamy miąższ od skórki);
  • pęczek bazylii;
  • filet z piersi kurczaka (najpierw podsmażony na patelni, a potem dopieczony w piekarniku);
  • oliwa z oliwek;
  • mozzarella;
  • pieprz, sól, sok z cytryny.

Sposób przygotowania:

Filet z piersi kurczaka solimy i podsmażamy na złotą skórkę. Wkładamy do naczynia żaroodpornego i do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy taik długo, aż mięso będzie gotowe (czas zależy od wielkości fileta). Po 15 minutach należy wyjąć naczynie, przekroić kurczaka i sprawdzić, czy mięso jest już dobre. Następnie pomidory obieramy ze skórki, kroimy w plastry i usuwamy pestki - dzięki temu sałatka nie „popłynie” i będzie wyśmienicie smakować. Najlepiej użyć większych pomidorów.

Wydrążone łyżką awokado kroimy w kostkę, mozzarellę również. Wszystkie składniki, z wystudzonym kurczakiem mieszamy w dużej misce, dodajemy posiekaną bazylię i znów mieszamy. Doprawiamy oliwą, sokiem z cytryny i przyprawami. Z dużej miski, gdzie mieszaliśmy składniki, przekładamy sałatę do głębokich talerzy. Podajemy z liskiem bazylii dla dekoracji.

Autor: Zuzanna Majeran

Komentarze do: Hell week - czym jest, opis i efekty

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz