Szukaj

Ptasia grypa: Azja w dalszym ciągu ma problemy z kontrolowaniem wirusa

Podziel się
Komentarze0

Czy ptasia grypa już sobie poszła? Chyba niekoniecznie, biorąc pod uwagę ostatnie zgony w Azji i w Egipcie. Wirus ptasiej grypy H5N1 w dalszym ciągu ma się świetnie i jest niebezpieczny. A Wietnam zmaga się z nowym szczepem tego wirusa, który jakimś sposobem przechytrzył szczepionki mające chronić stada kurcząt. Dziesięć osób zmarło w Kambodży,  Indonezji, w Chinach, w Wietnamie oraz w Egipcie, od grudnia 2011 roku, w czasie pierwszego okresu sezonu grypy, kiedy to wirus zazwyczaj zaczyna pojawiać się u drobiu.



Martwimy się i będziemy bardzo ostrożni, powiedział To Long Thanh, dyrektor centrum Vietnam's Center for Animal Health Diagnostics w Wietnamie.

Wirus H5N1 zabił 345 osób na całym świecie od 2003 roku, kiedy to najpierw pojawił się w Azji dziesiątkując stada drobiu, a następnie pojawiając się w Afryce, na Środkowym Wschodzie oraz w Europie. Liczba wybuchów epidemii u drobiu od tamtej pory znacznie spadła, ale wirus pozostaje bardzo silnie zakorzeniony w nikegórych krajach i w dalszym ciągu sporadycznie daje o sobie znać, czego skutkiem jest około 30 ludzkich zgonów w ostatnich latach.

W dalszym ciągu człowiekowi ciężko jest się zarazić wirusem ptasiej grypy – większość przypadków dotyczy osób mających bliski kontakt z zarażonym ptactwem, ale eksperci już od dawna obawiają się, że może on spowodować pandemię, jeżeli mutuje do postaci łatwo przenoszącej się między ludźmi.

Świeża fala przypadków przychodzi wraz z kontrowersjami dotyczącymi naukowców, którzy stworzyli w laboratorium nową wersję tego wirusa, która przenosi się łatwo między zwierzętami. Celem tych zabiegów było lepsze zrozumienie zachowania wirusa. Jednakże, ponieważ publikacja tych prac została zablokowana przez władze amerykańskie między innymi, które obawiają się, iż recepta na wirusa pozwoli „złym ludziom” stworzyć broń biologiczną, naukowcy zgodzili się czasowo zawiesić swoje badania.

Zmutowany wirus był nawet przedmiotem specjalnie zorganizowanego spotkania w Genewie, zwołanego przez Światową Organizację Zdrowia (World Health Organization), która zgromadziła specjalistów od grypy z całego świata, oraz przedstawicieli władz amerykańskich.

Zobacz również:



Po tym spotkaniu, rzecznik World Health Organization, Gregory Hartl, powiedział reporterom, że prace te nie zostaną opublikowane, dopóki nie zakończy się dyskusja nad korzyściami i nad zagrożeniami związanymi z tym wirusem. Eksperci doszli do konsensusu, wraz z głównym autorem tych prac, że badania te mogą być opublikowane jedynie wtedy, jeżeli istnieje tylko niewielka szansa, iż mogą one posłużyć jako broń terrorystyczna.


Wietnam od dawna ma problem z kontrolowaniem wirusa H5N1, ale i tak dokonał w tym postępów – przez 21 miesięcy nie odnotowano tam żadnej śmierci związanej z ptasią grypą, aż do ostatniego miesiaca, kiedy to zmarły dwie osoby. Dodatkowo, stwierdzono również pojawianie się ognisk ptasiej grypy na łonie stad kurzych w 11 prowincjach w całym kraju, w tym samym okresie.

Władze wietnamskie wystosowały więc świeże ostrzeżenia dla farmerów, aby wzmocnili nadzór. Przede wszystkim od chwili, kiedy nie mogą już polegać na ostatniej szczepionce dla drobiu w północnej i centralnej strefie, gdzie szczepionka ta okazała się słaba, albo po prostu bezużyteczna przeciwko nowemu szczepowi wirusa, który pojawił się w tym regionie.

Nowy szczep został wcześniej zidentyfikowany w Chinach, a także w Bangladeszu oraz  Nepalu, gdzie najwyraźniej rozprzestrzenia się dzięki dzikiemu ptactwu, jak mówi Jan Slingenbergh z Food and Agriculture Organization przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Rzymie.

Wirusy stale mutują i potrzebujemy nowych szczepionek, aby się chronić przed infekcjami – z tego powodu naukowcy opracowują każdego roku nowe szczepionki przeciwko grypie sezonowej u ludzi. Nowa szczepionka więc właśnie powstaje, a naukowcy boją się, że ten nowy szczep mógł zmutować w taki sposób, iż stał się jeszcze bardziej niebezpieczny.

Jak stwierdza World Health Organization, tak długo, jak długo wirus ptasiej grypy pozostaje czynny u ptaków, tak długo będzie istniało ryzyko przeniesienia wirusa z ptaka na człowieka. Ryzyko to oznacza, że nie możemy przewidzieć dokładnie, czy dojdzie do tej transmisji i czy będzie ona regularna. Ale ryzyko to istnieje, więc kolejne stwierdzane przypadki nikogo nie dziwią.

Wietnam kupuje większość szczepionek z Chin, które kontynuują szeroką kampanię szczepień z jakimiś 15 000 000 000 dawek, mimo pojawienia się nowego szczepu. Naukowcy tam opracowali nową wersję szczepionki, która działa, ale nie wiadomo, kiedy będzie ona gotowa do dystrybucji, mówi Keith Hamilton, ekspert od zwierzęcej grypy ze Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (World Organization of Animal Health).

Komentarze do: Ptasia grypa: Azja w dalszym ciągu ma problemy z kontrolowaniem wirusa

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz