Szukaj

Samotni żyją krócej

Podziel się
Komentarze0

Osoby z chorobami serca, które żyją same, mają umierać szybciej niż ich rówieśnicy dzielący z kimś życie, donoszą najnowsze badania. "Pacjenci żyjący samotnie mają na ogół problem z samodzielnym uzyskaniem leków, poza tym często nie biorą ich regularnie” - powiedział Dr Deepak Bhatt w komunikacie dla Reuters Health.



"Nie mają też nikogo, kto w razie nagłej potrzeby zadzwoni po karetkę czy po inną pomoc” - uzupełnił główny autor tego badania.

Wcześniejsze prace przyniosły mieszane wnioski, ale udowodniły jednoznacznie, że osoby żyjące w izolacji częściej cierpią na ataki serca, a ich układ odpornościowy jest również słabszy.

W badaniach udział wzięło ponad 44.000 osób, z których wszystkie miały 45 lat lub więcej. Testy trwały cztery lata. 7,7 procent uczestników w wieku poniżej 65 lat, które żyło na własną rękę, zmarło. Spośród tych, którzy dzielili z kimś swoje życie, zmarło 5,7 procent przebadanych.

Zobacz również:



W artykule opublikowanym w Archives of Internal Medicine, badacze wysnuwają przypuszczenia, że w przypadku osób poniżej 80 roku życia, mieszkających samotnie, ich sytuacja życiowa wynika z pewnych uwarunkowań psychologicznych.

Bez wątpienia taka sytuacja także prowadzi do szybszego pogarszania się stanu ich zdrowia oraz do krótszej żywotności.

Niezależnie od wyjaśnienia, Bhatt stwierdził, że kardiolodzy powinni rutynowo pytać swoich pacjentów, czy mieszkają sami.

"Jeśli odpowiedź brzmi tak, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na te osoby i upewnić się, że dbają one o regularne przyjmowanie leków” - powiedział.

Tymczasem żyjący samotnie pacjenci powinni pomyśleć dwa razy zanim zignorują zmiany w zdrowiu, które mogą być oznaką poważnych problemów.

"Inne mechanizmy, które tutaj mogą wchodzić w grę i zwiększyć ryzyko chorób serca dla osób samotnych, mają związki z izolacją społeczną i samotnością, ale trudno owe powiązania na razie dokładnie wyjaśnić” - przyznał Bhatt.

Komentarze do: Samotni żyją krócej

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz