Szukaj

Dlaczego poczucie niesmaku może być dla nas dobre?

Podziel się
Komentarze0

Niesmak oraz niekontrolowane kichanie, na przykład, mogą nas chronić przed infekcjami. Wyraz twarzy wyrażający niesmak jest uniwersalny. Wszyscy możem z łatwością wyobrazić sobie skurczoną, przerażoną twarz, która komunikuje uczucie odrazy i obrzydzenia. Pająki, obślizgłe stworzenia, śluz i fekalia mogą sprowokować takie odczucia.



Naszą reakcją jest oddalenie się od przyczyny naszego obrzydzenia. W rezultacie, uczucie odrazy pozwala nam unikać – albo przynajmniej rozpoznawać – rzeczy, które sprawiają, że się tak czujemy. Istnieją zresztą dobre ku temu powody, mówią psychologowie.

Jeśli chodzi o choroby zakaźne, niesmak może nam pomóc trzymać się z daleka od chorych ludzi, brudnej wody, wymiotów, płynów ciała i wszystkich innych rzeczy, które wywołują u nas odruch wymiotny.

W dokumencie opublikowanym w Philosophical Transactions for the Royal Society B, doktor Val Curtis z London School of Hygiene and Tropical Medicine zgadza się, że takie zachowania unikające są podstawą dla zapobiegania rozprzestrzenianiu się wszystkich obecnych i ostatnich chorób zakaźnych, które grożą ludziom.

Choroby związane z biegunkami, choroby układu oddechowego, malaria, HIV, gruźlica, pasożyty, odra – tego wszystkiego można uniknąć biorąc pod uwagę aspekty higiecznicze, wyjaśnia jeszcze doktor Val Curtis.

Mycie rąk i jedzenia może zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób takich jak cholera albo zapalenie wątroby typu A. Unikanie seksu z przygodnymi ludźmi pozwala zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa HIV. Trzymanie się na dystans od ludzi z grypą albo odrą pozwala ograniczyć ryzyko zarażenia.

Idea kontaktu albo zjedzenia zaraźliwych substancji, takich jak ślina, kał albo wymiociny, lub idea intymnego kontaktu z osobą, o której wiemy, że jest zarażona, to idea głęboko nieprzyjemna, nawet dla kontemplacji, stwierdza doktor Val Curtis. Samoograniczenie w takim zachowaniu jest automatyczne i intuicyjne do tego stopnia, że często jest ignorowane jako pierwsza linia walki z chorobami zakaźnymi.

Zobacz również:



Główne cechy chorób zakaźnych, które wywołują obrzydzenie:

- AIDS: płyny ciała, wydzieliny z narządów płciowych;

- biegunki: fekalia, brudna woda, skażone jedzenie, wymiociny;

- zapalenie wątroby: fekalia, brudna woda, skażone jedzenie, wymiociny;

- trąd: uszkodzenia skóry, śluz z nosa;

- odra: wysypka, owrzodzenia, wydzieliny z nosa i z gardła;

- dżuma: krosty, szczury, pchły, chorzy ludzie;

- wścieklizna: ślina, zarażone zwierzę, pies, nietoperz;

- syfilis: wysypka, uszkodzenie skóry, szczególnie w okolicach narządów płciowych, niezdrowy wygląd;

- śluz z nosa, krople, ślina, nieświeże powietrze.

Bez obrzydzenia i bez higienicznego zachowania, które się z tym wiąże, choroby zakaźne spowodowałyby o wiele większą zachorowalność i śmiertelność u ludzi oraz pośród zwierząt żyjących na wolności. Coś tak prostego jak mycie rąk mydłem może ocalić ponad milion żyć rocznie na całym świecie, jedynie poprzez zatrzymanie transmisji choroby.


Niesmak często jest używany w kampaniach informacyjnych dotyczących zdrowia. Na przykład, rządowa ulotka w Wielkiej Brytanii, w czasach grypy H1N1 w 2009 roku, pokazywała człowieka kichającego bezpośrednio na czytelnika, rozpryskującego wydzieliny z gardła we wszelkich możliwych kierunkach. Celem było uwrażliwienie na higienę oraz na używanie chusteczek.

Najbardziej skuteczna kampania

British Heart Foundation pokazywała wpływ palenia na tętnice przedstawiając papieros, z którego spadały krople tłuszczu. Obrzydliwe, czyż nie? Ostatnie badanie pokazało nawet, że im większe obrzydzenie ludzie odczuwają na widok takiego obrazka, tym większe jest prawdopodobieństwo, że spróbują, albo że uda im się rzucić palenie.

Ale, nawet jeśli niesmak chroni nas przed wchodzeniem w kontakt z zarazkami i wiursami, przez które możemy zachorować, to również odżywia nasz niepokój i może prowadzić do obsesyjnego zachowania.

Doktor Graham Davey, profesor psychologii na Uniwersytecie w Sussex (University of Sussex) mówi, że niesmak nie jest wrodzoną emocją. Pojęcie niesmaku rozwija się u nas około 2-3 roku życia, mówi profesor Davey. Wcześniej, dziecko pcha do buzi wszystko, co się znajdzie w zasięgu jego rąk. Wyraz twarzy rodziców informuje je z kolei, iż to, co właśnie zrobiło, jest obrzydliwe.

Dodatkowo, niesmak może wpłynąć na nasze postrzeganie rzeczy i sprawić, że będziemy działać irracjonalnie, w szczególności jeśli chodzi o lęk przed małymi zwierzętami. Lęk przed pająkami jest bardzo powszechny, mimo że w naszych regionach pająki nie są szkodliwe. Tak samo jak gryzonie, albo insekty, ale one wszystkie wyzwalają w nas uczucie niesmaku i mogą powodować fobie.

Ludzie mają tendencję do fobii dotyczących zwierząt, które nie są szkodliwe, mówi profesor Davey.  Jest to coś innego niż strach. Generalnie, jest to emocja oznaczająca unikanie choroby – obrzydzenie niektórymi zwierzętami albo przedmiotami, które mogą przenosić choroby.

Komentarze do: Dlaczego poczucie niesmaku może być dla nas dobre?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz