Szukaj

Soja jednak może pomagać w kontrolowaniu uderzeń gorąca

Podziel się
Komentarze0

Wbrew wielkiej ilości badań, które udowadniają coś wręcz przeciwnego, całkiem nowe prace, przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych sugerują właśnie, że suplementy sojowe mogą w rzeczywistości pomagać kobietom w uśmierzaniu uderzeń gorąca, które są powszechną sprawą pośród kobiet w okresie menopauzy. Badania te zostały zaprezentowane w przeglądzie specjalistycznym Menopause i generalnie dokładają się do innych prac, które na dzień dzisiejszy nie potrafią znaleźć wyraźnej odpowiedzi.



Jak do tej pory, badacze dochodzili raczej do sprzecznych wniosków na temat suplementów z ekstraktem sojowym, jeżeli chodzi o ich skuteczność w przypadku nagłych uderzeń gorąca, które dokuczają wielu paniom zbliżającym się do klimakterium.

Soja zawiera izoflawony, które są związkami mającymi niewielkie działanie podobne do estrogenów, żeńskich hormonów płciowych. Dlatego niektórzy naukowcy uważają, że soja oraz ekstrakty sojowe mogą pomagać w uśmierzaniu uderzeń gorąca. Ale czy faktycznie tak jest, do tej pory kwestia ta pozostawała otwarta.

Rok temu, na przykład, badanie kliniczne przeprowadzone na 248 kobietach stwierdziło, iż nie ma żadnego dowodu na to, że suplementy z izoflawonów sojowych faktycznie działają lepiej niż pigułki placebo na polu uśmierzania objawów menopauzy.

Natomiast, w swoich nowych pracach, naukowcy z uniwersytetu kalifornijskiego Loma Linda University, którymi kierował doktor Mark Messina, przyjrzeli się ponownie rezultatom z przeprowadzonych wcześniej badań klinicznych w tej kwestii (17), opublikowanych w przeglądach medycznych.

W sumie, jak stwierdzają naukowcy, okazało się, że kobiety, które używały ekstraktów izoflawonowych, doświadczały 21-procentowej redukcji uderzeń gorąca w porównaniu do kobiet, które zażywały placebo. A jeżeli nawet miały uderzenia gorąca, to objawy te były mniej ciężkie niż zazwyczaj.

Jednakże, zakres działania izoflawonów zmieniał się w zależności od badania, co nie zmienia faktu, że prawie wszystkie te prace wykazały pewien wzór: izoflawony sojowe działają lepiej niż placebo.

Doktor Mark Messina stwierdza: z pełnym spokojem mogę zalecić izoflawony sojowe kobietom, które chciałyby ich spróbować. Doktor Mark Messina kieruje również instytutem Soy Nutrition Institute, a także jest stałym ekspertem firm wytwarzających produkty sojowe. Jeżeli nie doświadczasz ulgi po około czterech tygodniach, wyjaśnia jeszcze doktor Mark Messina, być może jest to czas, żeby iść dalej.

Zobacz również:



Jedną z metod leczenia uderzeń gorąca w okresie menopauzy jest hormonalna terapia zastępcza (HTR, hormone replacement therapy) i aktualnie, jest to jedyna terapia zatwierdzona przez amerykańską agencję ds. leków i żywności (Food and Drug Administration, FDA) na tego typu objawy. Ale hormonalna terapia zastępcza jest również związana z większym ryzykiem powstawania skrzepów krwi, z zawałem serca, z incydentem naczyniowo-mózgowym, a także z rakiem piersi.

Z tego względu też eksperci stwierdzają, iż hormonalna terapia zastępcza powinna być ograniczona jedynie do najcięższych przypadków uderzeń gorąca. Kobiety powinny tych środków używać w najmniejszych możliwych dawkach, a także przez tak krótki czas jak to tylko możliwe.

Biorąc pod uwagę kwestie bezpieczeństwa, lekarze oraz same kobiety poszukują innych alternatyw na uśmierzanie uderzeń gorąca w okresie menopauzy. Poza soją i hormonalną terapią zastępczną, kobietom proponuje się również niektóre antydepresanty oraz leki na ciśnienie krwi, jak również lek przeciwepileptyczny, gabapentynę. Ale dowody na skuteczność tych leków nie są potwierdzone i żaden z nich nie jest zatwierdzony przez FDA do leczenia zaburzeń gorąca.

Doktor Kristi Kelley, profesor kliniczny w szkole farmacji Auburn University Harrison School of Pharmacy w  Birmingham w Stanach Zjednoczonych, niezwiązana z tym badaniem, stwierdza: badania te są naprawdę interesujące i bardzo dobrze przeprowadzone, a to już jest plus. Uważam, że izoflawony sojowe naprawdę mają pozytywne działanie na uderzenia gorąca.


Sama profesor Kristi Kelley jest ekspertem w tej dziedzinie: przeprowadziła ona mnóstwo badań nad przeróżnymi lekarstwami na uderzenia gorąca, włączają w to także alternatywne środki dostępne bez recepty, takie jak soja właśnie, czarny cohosh oraz czerwona koniczyna. W dalszym ciągu jednak wiele kwestii pozostaje niejasnych, zdaniem specjalistki.

Uważam, mówi profesor Kristi Kelley, że dyskusja w dalszym ciągu trwa na temat tego w jakim stopniu izoflawony sojowe zmniejszają uderzenia gorąca, z punktu widzenia badań klinicznych, a także z punktu widzenia samej pacjentki, która jest tutaj stroną najbardziej zainteresowaną.

Inaczej mówiąc: jak wielki jest wpływ suplementów sojowych w tak zwanym prawdziwym świecie. W próbie klinicznej bowiem, lek może działać lepiej niż placebo w sensie statystycznym, ale niekoniecznie oznacza to, że faktycznie taki specyfik pomoże ludziom w rzeczywistym świecie.

Przyglądając się wynikom 17 różnych badań, naukowcy z uniwersytetu kalifornijskiego Loma Linda University odkryli, że kobiety, które zażywały ekstrakty z izoflawonów sojowych, zazwyczaj doświadczały zmniejszenia częstotliwości uderzeń gorąca o około 60 procent, a więc jet to bardzo dobry wynik. Skutki leczenia utrzymywały się od sześciu tygodni do sześciu miesięcy.

Co więcej, naukowcy stwierdzili taki sam spadek, kiedy poproszono kobiety o ocenę ciężkości tych objawów: kobiety twierdziły, że uderzenia są więc o całe 60% lżejsze. Ale, kobiety zażywające placebo również doświadczyły poprawy, i to w dość znacznym stopniu, w niektórych badaniach.

Co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu kobiety zażywające suplementy sojowe były w lepszej sytuacji niż użytkowniczki placebo: różnica w częstotliwości występowania uderzeń gorąca wynosiła 21%, a w ciężkości objawów aż o 26%.

Wydaje się również, że ekstrakty sojowe z większą zawartością izoflawonu genisteiny działały najlepiej. Albowiem, suplementy, które zawierały około 19 miligramów genisteiny albo więcej, były dwa razy skuteczniejsze niż specyfiki z mniejszą zawartością tej substancji czynnej.

Doktor Mark Messina mówi: uważam, że to właśnie różnice w zawartości genisteiny odpowiadają za to, dlaczego badania nad działaniem suplementów sojowych na uderzenia gorąca dawały ciągle sprzeczne rezultaty.

Z suplementami sojowymi mogą wiązać się również skutki uboczne, takie jak: mdłości, wzdęcia, zaparcia.

Komentarze do: Soja jednak może pomagać w kontrolowaniu uderzeń gorąca

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz