Szukaj

Ząb prawdę ci powie

Podziel się
Komentarze0

Kolejna rozmowa z nastoletnią córką skończyła się trząśnięciem drzwiami? Martwisz się o syna gimnazjalistę, który woli zamknąć się w pokoju niż przyznać do własnych problemów? Trudno przypuszczać, że więcej niż własna matka o dziecku może wiedzieć jego... dentysta. Stan zębów wskaże czasem więcej problemów niż przeczytany potajemnie pamiętnik.

Ząb prawdę ci powie


Wróżka wyczytuje przyszłość z linii papilarnych, stomatolog potrafi odczytać teraźniejszość ze stanu jamy ustnej. Różnica jest zasadnicza - o ile źródeł przepowiedni wróżbity próżno szukać wśród ziemskich mocy, o tyle za diagnozą lekarza stoją medyczne fakty.


Wiele problemów, których źródeł trzeba doszukiwać się w psychice, można zdiagnozować poprzez obserwację zębów. Dlatego właśnie dentysta daje często pierwszy sygnał alarmowy, że z twoim dzieckiem dzieje się coś złego. Odczyta to ze stanu szkliwa, kształtu ubytków, chorób dziąseł czy ułożenia stawów żuchwowo-skroniowych. Gdy masz problemy ze zbuntowanym nastolatkiem, porozmawiaj nie tylko ze szkolnym pedagogiem, ale i rodzinnym stomatologiem.


Uwaga na zgrzyty


Kłopoty w szkole, zła atmosfera w domu czy silne przeżycia - to sytuacje, którym wielu nastolatków nie potrafi stawić czoła. Okazuje się, że długotrwały stres dotyka nie tylko biznesmenów, ale także dzieci, zwłaszcza w okresie dojrzewania, kiedy mają zachwiane poczucie własnej wartości. - Gdy nastoletni pacjent usiądzie na fotelu dentystycznym i otworzy usta, od razu mogę stwierdzić, czy cierpi na bruksizm czyli chorobę o podłożu psychosomatycznym, polegającą na mimowolnym zgrzytaniu zębami i ich zaciskaniu, zwłaszcza w nocy - mówi dr Iwona Gnach-Olejniczak z UNIDENT UNION Dental Spa z Wrocławia. - Statystyki wskazują, że na bruksizm cierpi już niemal co trzecie dziecko.


Bruksizm
to oznaka stresu, która wpływa destrukcyjnie na szkliwo oraz stawy żuchwowo-skroniowe. Z jednej strony powoduje odsłonięcie wrażliwej na ból zębiny i nietypowe ubytki. Z drugiej przyczynia się do nieprawidłowego ułożenia szczęki i żuchwy, które może prowadzić np. do silnych bólów głowy, oczu, a nawet pleców. Czy wiedziałaś, że przy tego typu dolegliwościach trzeba udać się z dzieckiem właśnie do dentysty?

Zobacz również:




W takich przypadkach stomatolodzy zazwyczaj zalecają stosowanie na noc szyn okluzyjnych, przypominających aparat ortodontyczny, które gwarantują prawidłowe ułożenie szczęki i żuchwy względem siebie, bez zaciskania zębów. Problem bruksizmu wymaga jednak kompleksowego działania, obejmującego także odstresowanie. Znajdź dziecku jakieś zajęcie, np. sport, które pozwoli mu się zrelaksować. Wskazana będzie też wizyta u psychologa lub neurologa w celu zdiagnozowania przyczyn stresu

Natrętnie do białości

Kiedy dziecko ma perfekcyjnie posprzątany pokój, ołówki idealnie zatemperowane, a wszystkie rzeczy na biurku poukładane symetrycznie, zwykle cieszymy się, bo łatwiej żyć z pedantem niż bałaganiarzem. Ale u podłoża obsesji czystości może leżeć także stres i brak akceptacji samego siebie.



Taki perfekcjonista dodatkowo napyta sobie biedy, gdy do doskonałości dąży, czyszcząc zęby. - Tak zwane agresywne mycie zębów polega na zbyt siłowym podejściu do codziennej higieny jamy ustnej - tłumaczy dr Iwona Gnach-Olejniczak. – Pacjent, dążąc do skutecznego oczyszczenia zębów, szoruje je tak, że  uszkadza dziąsła, które zaczynają się cofać i boleśnie odsłaniać szyjki zębowe.


Aby sprawdzić czy twoje dziecko prawidłowo szczotkuje zęby, zwróć uwagę na stan włosia jego szczoteczki. Poprawnie stosowana powinna pozostać niezmieniona przez ok. 3 miesiące. Jeżeli jednak już po kilku-kilkunastu użyciach zaczyna przypominać brzozową miotłę, to znak, że ma miejsce jeden z dwóch scenariuszy. Pierwszy - nastolatek zwyczajnie nie umie prawidłowo myć zębów i wystarczy krótki kurs przeprowadzony przez higienistkę w gabinecie stomatologicznym. Jeśli to nie pomoże, do akcji powinien wkroczyć psycholog, bo agresywne szorowanie bywa objawem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych zwanych też nerwicą natręctw.


Uśmiech niszczony bulimią


Lekarze nie potrafią jednoznacznie określić przyczyn pojawiania się bulimii. Najczęściej towarzyszy jej niezadowolenie z własnego wyglądu i stresujące życiowe zmiany. Z reguły schorzenie dotyka nastolatek między 12. a 18. rokiem życia. Chorobie nie musi towarzyszyć nadmierna chudość, jak w przypadku anoreksji, dlatego bulimicy zazwyczaj chorują w tajemnicy przed bliskimi.


Prawdę o ich rzeczywistych problemach może pokazać jama ustna. Silnie zniszczone przez treść żołądka szkliwo, zwłaszcza od wewnętrznej strony zębów, duża liczba ubytków, poważne choroby dziąseł oraz powiększone ślinianki - to oznaki, po których dentysta często szybciej niż otoczenie potrafi zdiagnozować u pacjenta bulimię. - Zęby poddane częstemu działaniu kwasów żołądkowych są praktycznie zżerane i rozpuszczane, co powoduje nieodwracalne zmiany w jamie ustnej – ujawnia stomatolog z UNIDENT UNION Dental Spa. - Po kilku latach bulimicy zaczynają tracić zęby i jedyną możliwością pomocy nawet młodym ludziom bywa założenie porcelanowych koron lub wszczepienie implantów.


Jako rodzic nastolatka masz pełne prawo do poznania opinii lekarza o jego zdrowiu. Wykorzystaj tę możliwość, by zawczasu dowiedzieć się czegoś o swoim dziecku także od stomatologa, zwłaszcza gdy masz powody do niepokoju. Dzięki temu zamiast się zamartwiać, możesz mu szybko pomóc.

Komentarze do: Ząb prawdę ci powie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz