Szukaj

Uwaga: pasożyty także w mięsie!

Podziel się
Komentarze0

Choroby, które dopadają nas przez to, co jemy, czyli np. toksoplazmoza, infekcja salmonelli lub E.coli, mogą być wywoływane także przez jedzenie niedogotowanego mięsa - informują najnowsze badania. Okazuje się, że nowe trendy w produkcji, takie jak m. in. hodowanie zwierząt na wolnym wybiegu, mogą zwiększać ryzyko zakażenia mięsa bakterią Toxoplasma gondii.



Naukowcy podkreślają, że jedzenie niedogotowanego mięsa czy organiczne dożywianie zwierząt, w przypadku zwłaszcza wieprzowiny, baraniny i dziczyzny, jest jednym z głównych powodów zarażeń pasożytem toksoplazmozy.

Do pokarmów, w których najczęściej znajdowany jest pasożyt, należą surowa wołowina lub baranina, niepasteryzowane kozie mleko, lokalnie produkowane wędliny, suszone lub wędzone mięso oraz surowe ostrygi, małże i mule.

- Zaskakujący może wydać się fakt, że zakażeniom toksoplazmozą sprzyja rozwój tzw. ekologii żywności. Rosnący popyt na wolne wybiegi, ekologiczne farmy i hodowle, wspomagają rozwój pasożyta w organizmie zwierząt - alarmuje Jeffrey Jones z Centers for Disease Control and Prevention.

- To dlatego, że zwierzęta, hodowane w bardziej przyjaznym im środowisku, mają większy dostęp do trawy, ziemi, paszy lub wody, które często są zakażone odchodami kotów lub dzikich zwierząt, czyli potencjalnych nosicieli  T. gondii - tłumaczy. 

Zobacz również:



Ludzie mogą także „złapać” infekcję nie myjąc surowych owoców i warzyw, które wcześniej mogły mieć kontakt z odchodami zwierząt.

Chociaż być może, aż jeden na pięciu Amerykanów nosi w sobie pasożyta, niewiele osób zauważa u siebie jakiekolwiek symptomy.

Toksoplazmoza powoduje ogromne zagrożenie dla kobiet w ciąży i osób z osłabionym układem odpornościowym. W najwcześniejszych stadiach, choroba powoduje grypopodobne objawy, jednak rozwój pasożyta w organizmie może prowadzić do ciężkich uszkodzeń mózgu, oczu i innych narządów.

Według ostatnich badań, toksoplazmoza była drugą przyczyna zgonów w Ameryce powodowanych przez pasożyty żyjące w pożywieniu, zabijając ponad 300 osób rocznie. Pasożyt był również odpowiedzialny za ponad 4000 hospitalizacji, co stawia go na czwartym miejscu wśród patogenów żywnościowych.

Aby zapobiec zachorowaniom, naukowcy zalecają gotowanie wieprzowiny, baraniny, cielęciny lub wołowiny w temperaturze 150 stopni Celsjusza. Mielone mięso i dziczyzna natomiast powinny być gotowane w temperaturze 160 F lub wyższej.

Należy także pamiętać, że przygotowywanie drobiu w temperaturze do 165 F nie zabija żyjących w nim pasożytów.

- Cokolwiek nie zostanie wymyślone w celu przeciwdziałania zakażeniom, pasożyty zawsze znajdą drogę, by nas dopaść. Kluczem do zachowania zdrowia jest więc ciągła czujność - podsumowali badacze.


    

Komentarze do: Uwaga: pasożyty także w mięsie!

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz