Szukaj

Laser walczy ze zmorą Polaków

Podziel się
Komentarze0

Próchnica jest jedną z najczęstszych chorób na świecie, a lekceważenie jej może znacznie pogorszyć ogólny stan zdrowia cierpiącej na nią osoby. W Polsce dotyczy ok. 95% dorosłych osób, na Zachodzie odsetek ten jest kilka razy mniejszy.



Oprócz zaniedbywanej profilaktyki, diety i złych nawyków higienicznych statystyki pogarsza u nas także sposób leczenia. – Na Zachodzie jest zdecydowanie więcej gabinetów oferujących bezbolesne leczenie próchnicy laserem niż w Polsce – mówi lek. med. chir. stom. Roman Borczyk, właściciel Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej w Katowicach.

Do niedawna lasery do tkanek twardych, którym zagraża próchnica, były drogie i nie zapewniały odpowiedniej precyzji, dlatego nie były powszechnie stosowane w stomatologii. – Dzięki rozwojowi technologicznemu powstał laser dużej mocy, w którym źródło promieniowania umieszczone jest w głowicy. Pozwala to uniknąć strat energii, zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo i maksymalną precyzję oddziaływania na tkanki – podkreśla doktor Roman Borczyk. Laser nie tylko bezkontaktowo usuwa zmienione próchnicowo tkanki, ale też pozwala pacjentom uniknąć wielu przykrych skojarzeń i doznań. – Pacjenci najbardziej chwalą sobie to, że laser eliminuje konieczność stosowania wierteł, które wywołują nieprzyjemne wibracje i powodują tak nielubiany hałas. Doceniają również zdecydowanie mniejsze odczucie bólu podczas leczenia, często nie trzeba nawet stosować znieczulenia – mówi właściciel Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej.

Nie trzeba (się) wiercić

Jak działa urządzenie, które w wielu przypadkach pozwala uniknąć tradycyjnego borowania? – Wiązka światła jest delikatniejsza niż zwykłe wiertło, wnika w ząb płytko, nie uszkadza tkanki położonej głębiej oraz chroni ząb przed powstawaniem pęknięć i mikrourazów – tłumaczy lek. dent. Krzysztof Maćkowiak z katowickiej kliniki. Precyzja lasera umożliwia walkę z ubytkami bez ryzyka uszkodzeń i podrażnień dziąseł. Zmniejsza także ryzyko termicznego uszkodzenia tkanek, które towarzyszy borowaniu. Są one dzięki działaniu lasera odpowiednio zdezynfekowane i przygotowane pod wypełnienie. W zapomnienie może więc odejść kwas służący do wytrawienia powierzchni zęba podczas tradycyjnego leczenia. Stomatolodzy podkreślają, że laser jest o wiele doskonalszym narzędziem do opracowywania ubytków niż wiertło. – Przy pomocy lasera można precyzyjnie usunąć tylko tkanki zmienione próchnicowo, zdrowe zachowując w stanie nienaruszonym. Wiertło jest bardziej inwazyjne, usuwa zarówno zmienioną, jak i zdrową tkankę – mówi doktor Roman Borczyk.

Zobacz również:



Koniec z torturami

Drogę ku wyleczeniu próchnicy rozpoczyna usunięcie za pomocą ultradźwięków kamienia i osadu naddziąsłowego. Następnie, po dokładnym oczyszczeniu zęba, bada się go laserem diagnostycznym o małej mocy. – Pozwala on obiektywnie stwierdzić, czy widoczna na zębie plamka wymaga leczenia, czy jest to tylko przebarwienie – uważa lek. dent. Piotr Łukojć z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej. – Wiązka wysyłanego światła wzbudza fluorescencję w zmienionych próchnicowo tkankach, a laser mierzy poziom fluorescencji w skali od 1 do 99 – dodaje lek. med. chir. stom. Roman Borczyk. Precyzyjna diagnoza umożliwia wykorzystanie drugiego lasera, o dużej mocy, do leczenia zarówno początkowej, jak i głębokiej próchnicy. Pomaga on wielu pacjentom, jednak z doświadczenia lekarzy katowickiej kliniki wynika, że szczególną ulgę przynosi osobom bardzo wrażliwym na ból. Wibracje wiertła i dźwięki borowania przypominają im tortury, którym były poddawane w fotelu dentystycznym.


Inną grupą najzagorzalszych zwolenników lasera stomatologicznego są dzieci. – Bardzo chętnie poddają się leczeniu laserem, głównie z tego względu, że nie przypomina tradycyjnych narzędzi, np. wierteł – mówi lek dent. Izabela Walawender z katowickiej kliniki. Przyznaje, że mali pacjenci zrażeni do stomatologa wcześniejszymi przykrymi doświadczeniami nie mają nic przeciwko zastosowaniu lasera. – Brak kontaktu lasera z zębem zmniejsza uczucie bólu, co jest wielką zaletą podczas leczenia dzieci. Zastosowanie urządzenia eliminuje konieczność wytrawienia zęba, co skraca czas leczenia – wylicza atuty lasera istotne w zabiegach najmłodszych Izabela Walawender.

Polacy chcą walczyć

Obok wielu niepodważalnych zalet laser ma jedną wadę – nie jest czarodziejską różdżką, która uratuje ząb wtedy, gdy próchnica jest tak głęboka, że doprowadziła do uszkodzenia jego nerwu. Wtedy pomóc może jedynie leczenie kanałowe. Co należy zrobić, by nie dopuścić do powstania próchnicy i jej rozwoju? – Bardzo ważne jest regularne usuwanie kamienia i osadu, które powinno się przeprowadzać przynajmniej raz na pół roku. Wizyty higienizacyjne powinny być połączone z diagnostyką próchnicy i kontrolą u lekarza stomatologa – radzi doktor Roman Borczyk.

Zdaniem Piotra Łukojcia główną przyczyną powstawania próchnicy są złe nawyki higieniczne oraz dieta bogata w cukry. Uważa on, że podejście Polaków do problemu próchnicy się zmienia. – Obecnie ludzie zwracają większą uwagę na to, jak są postrzegani w życiu osobistym i zawodowym, stąd obserwowana jest większa dbałość o uśmiech. Dodatkowo wraz z rozwojem środków masowego przekazu społeczeństwo jest bardziej wyedukowane w zakresie zapobiegania i leczenia chorób jamy ustnej – mówi lekarz Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej. Dodaje, że kiedyś pacjenci łatwiej decydowali się na usunięcie zębów zniszczonych przez próchnicę, obecnie chcą o nie walczyć. – Z użyciem nowych technologii często udaje się uratować zęby, które kiedyś skazane byłyby na usunięcie – podsumowuje Piotr Łukojć.

Komentarze do: Laser walczy ze zmorą Polaków

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz