Szukaj

Smutek spowodowany śmiercią pacjentów wpływa na życie onkologów

Podziel się
Komentarze0

Pracownicy służby zdrowia i opieki nad pacjentami w stanie krytycznym muszą zmagać się z nieuchronną śmiercią i poczuciem straty. W szczególności dotknięci owym problemem są onkolodzy, którzy w swoim zawodzie narażeni są na ciągłe odczuwanie cierpienia związanego z utratą swoich pacjentów.



21 maja b.r. opublikowano wyniki badań w Archives of Internal Medicine, w których podkreślono, że żal po utarcie pacjenta może nie tylko wpływać na onkologów osobiście, ale także może mieć istotny wpływ na innych pacjentów i ich rodziny.

Naukowcy pod przewodnictwem Leeat Granek, psychologa zdrowia i badacza szpitala Sick Children w Toronto, tłumaczą że smutek odczuwany przez onkologów posiada unikalne elementy, które związane są z ich poczuciem odpowiedzialności za życie swoich pacjentów.

- Uczucia te mogą rozpocząć się jeszcze przed śmiercią pacjenta i mogą wynikać z posiadania twardej wiedzy medycznej, jak też ze świadomości słabych wyników testów bądź też śmierci pacjenta przed ujawnieniem mu tych informacji – piszą badacze.  - Smutek lekarzy pochodzi też z uczucia bezsilności, zwątpienia, poczucia winy oraz niepowodzenia – dodają eksperci.

Onkologia to stresująca specjalizacja. W skrajnych sytuacjach stres może prowadzić do wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji oraz zaniżenia samooceny dotyczącej swoich kompetencji.

- Problemy te mogą prowadzić do wypalenia zawodowego, a stresu i wypalenia nie należy mylić ze smutkiem – mówią Dr. Shayne i Quill z University of Rochester Medical Center w Nowym Jorku. Smutek zdaniem naukowców powoduje straty moralne, które wynikają z utraty, a w sytuacji kiedy nie poświęca się mu należytej uwagi, może wyraźnie przyczynić się do wypalenia – komentują badacze.

Edukacja i strategie

Poprzez edukację można rozpoznawać i pracować nad doświadczanymi uczuciami żalu i poczucia straty, dzięki czemu może ona pomóc onkologom zmniejszyć negatywne skutki bólu. Edukację często łączy się także z innymi strategiami, których proces powinien rozpocząć się podczas treningu i powinien być kontynuowany w czasie kariery onkologicznej.

Zobacz również:



Dr. Shayne i Quill stworzyli program, którego zadaniem miało być wsparcie pracowników, narażonych na doznawanie uczucia straty i wypalenie zawodowe. W 2008 r. w Wilmot Centrum Onkologii stworzyli grupę wsparcia, w której udział zalecano wszystkim lekarzom oraz członkom zespołów pracujących z ludźmi śmiertelnie chorymi na raka. Członkowie grupy spotykali się 6 razy w roku. Podczas spotkań opowiadali o swoich przeżyciach i doświadczeniach.

- W ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami zarówno śmiechu, jak i łez, a wszystko przez poufne omawianie każdego dnia, spostrzeżeń, osobistych reakcji pacjentów oraz ich rodzin, jak też na temat zabiegów i śmierci – mówią dr. Shayne i Quill.  - Takie podejście pozwala lekarzowi onkologowi i stażystom systematycznie dzielić się swoją stratą i żalem z innymi, którzy mają podobne doświadczenia – podkreślają badacze.


Z kolei w badaniach prowadzonych pod przewodnictwem Leeat Granek, stwierdzono że istnieją dowody na to, że żal i smutek po stracie pacjenta są nieodłączną częścią tego zawodu, jednak do tej pory nie przeprowadzono żadnych badań jakościowych, które badałyby charakter i zakres smutku onkologów.

Od listopada 2010 do lipca 2011 roku przeprowadzono wywiady z onkologami, którzy zostali wybrani z 3 kanadyjskich ośrodków onkologicznych dla dorosłych, będących na różnych etapach swojej kariery zawodowej.

Jak się okazało, kiedy doszło do wypalenia, najbardziej spójnym elementem, jaki się wyłonił podczas wywiadów z lekarzami, był opis podziałów, które powstały po śmierci pacjenta. Jak podkreślają badacze w owe szufladkowanie zaangażowane były umiejętności lekarzy do rozdzielenia ich poczucia smutku od innych aspektów związanych z ich życiem i praktyką. Proces ten został określony jako strategia radzenia sobie ze stresem.

Onkolodzy zastanawiali się wówczas także nad tym, jak utrata pacjenta wpływa na ich decyzje dotyczące leczenia, na poziom ich rozproszenia i motywacji do poprawy opieki nad kolejnymi pacjentami.

Jak stwierdzono jedną ze strategii lekarzy było zdystansowanie się od pacjentów zbliżających się do śmierci oraz od ich rodzin. Obejmowało to mniej wizyt w szpitalu, mniej nocnych dyżurów jak też poświęcanie mniejszej energii na pacjenta umierającego.

Naukowcy podkreślają, ze utrata pacjenta znacząco wpływa na onkologów. Uczestnicy badania mówili bowiem o „przecieku żalu”, który odznaczał się trudnościami w oddzieleniu smutku w życiu zawodowym od ich życia osobistego.

Naukowcy odkryli, że dla onkologów strata pacjenta była wyjątkowo afektywnym doświadczeniem. Jak twierdzą brak umiejętności radzenia sobie z cierpieniem, może negatywnie wpłynąć nie tylko na ich życie osobiste, ale także na relacje z pacjentami i ich rodzinami.

Komentarze do: Smutek spowodowany śmiercią pacjentów wpływa na życie onkologów

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz