Szukaj

Samoświadomość o wiele bardziej skomplikowana niż dotychczas sądzono

Podziel się
Komentarze0

Starożytni filozofowie greccy traktowali myśl „poznać siebie” jako jeden z głównych celów ludzkości. Teraz, tysiące lat później, neurolodzy próbują rozszyfrować, jak ludzki mózg tworzy nasze poczucie jaźni.



Samoświadomość jest zdefiniowana jako świadomość samego siebie, zdawanie sobie sprawy z doświadczanych aktualnie doznań, emocji, potrzeb, myśli.

Neurolodzy wierzyli, że dla samoświadomości istotne są  trzy regiony mózgu: wyspa, zakręt obręczy ACC i środkowa część kory przedczołowej, jednak zespół badawczy z University of Iowa (UI) zakwestionował tę teorię, pokazując, że samoświadomość jest procesem dużo bardziej rozproszonym i nie ogranicza się do określonych obszarów mózgu.

Wnioski te pochodzą z przeprowadzonych badań, które dokonano na osobie z dużym uszkodzeniem mózgu. Pomimo tego, że uszkodzeniu uległy wszystkie obszary uważane wcześniej za kluczowe dla samoświadomości, 57-letni mężczyzna, znany jako pacjent R, przeszedł pomyślnie wszystkie testy, wliczając w to rozpoznawanie się w lustrze oraz oglądanie zdjeć wykonanych podczas wszystkich okresów ze swojego życia.

Badanie to jasno pokazuje, że za samoświadomość odpowiadają procesy, których nie można zlokalizować w określonym obszarze mózgu. Naszym zdaniem jest ona rozproszona i wynika z interakcji między sieciami w różnych regionach mózgu - uważa David Rudrauf, który opublikował swoje badanie 22 sierpnia w magazynie PLoS ONE.

Pierwsza autorka badania Carissa Philippi, która uzyskała doktorat w dziedzinie neurologii na UI w 2011 roku, przeprowadziła szczegółowy wywiad mający ocenić samoświadomość pacjenta R i stwierdziła, że ma on głęboką zdolność do introspekcji, jednej z najbardziej rozwinętych u ludzi cech samoświadomości.


Podczas rozmowy spytałam go jak opisałby siebie komuś, na co on odparł „Ja jestem tylko normalnym człowiekiem o złej pamięci." - powiedziała Philipp, obecnie pracownik naukowy na  Uniwersytecie Wisconsin-Madison


Pacjent R wykazał również zdolność do postrzegania, że działanie jest następstwem własnej interakcji. Podczas obserwacji trwających ponad rok udowodnił on stabilną zdolność do myślenia i postrzegania siebie, jednak jego uszkodzenia mózgu powodują także amnezję, która zakłóciła możliwość aktualizacji nowych wspomnień. Poza tym, jego wszystkie inne cechy związane ze samoświadomością pozostały zasadniczo niezmienione.

Większość ludzi, którzy spotykają go po raz pierwszy, nie ma pojęcia o jego przypadłości. Widzą normalnie wyglądającego mężczyznę w średnim wieku, który swobodnie wchodzi w interakcje i nie zachowuje się inaczej niż przeciętny człowiek. Według wcześniejszych badań, ten człowiek powinien być jak zombie, ale jak wykazaliśmy, jest on w pełni świadomy - zauważa Rudrauf, były profesor neurologii w UI, obecnie  naukowiec w laboratorim  INSERM we Francji.

Pacjent R jest członkiem ogólnoświatowego rejestru Neurological Patient Registry, który został ustanowiony w 1982 roku i posiada dane na temat ponad 500 aktywnych osób z różnymi formami uszkodzenia jednego lub kilku regionów w mózgu.

Naukowcy zaczęli kwestionować rolę obszaru mózgu zwanego wyspą w postrzeganiu siebie, podczas badań przeprowadzonych w 2009 roku, kiedy pacjent był w stanie odczuwać bicie własnego serce, co jest określane mianem świadomości introspektywnej.

Zauważyli również, że pacjentowi pozostało około 10% tkanki wyspy oraz 1% obszaru ACC, jednak badania wykazały, że obszary te nie były w żaden sposób aktywne podczas obserwacji procesów odpowiedzialnych za samoświadomość.

Tutaj mamy pacjenta, któremu brakuje obszarów mózgu, które są zwykle uznawane za niezbędne dla samoświadomości, jednak pozostaje on świadomym. Oczywiste jest, że neuronauka dopiero zaczyna rozumieć, jak ludzki mózg może wygenerować zjawisko tak złożone, jak samoświadomość - dodaje Justin Feinstein, który uzyskał doktorat na UI w lutym bieżącego roku.

Komentarze do: Samoświadomość o wiele bardziej skomplikowana niż dotychczas sądzono

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz