Szukaj

Gdy dziecko ma problemy z nauką

Myśl o grzecznym dziecku, które jest prymusem w szkole napawa każdego rodzica dumą. Każdy rodzic chciałby, by tak mówiono na temat latorośli. Jednak czasami zdarza się, że nasza pociecha zaczyna mieć kłopoty z nauką, mimo że wcześniej była piątkowym uczniem. Zamiast prawić dziecko morały powinno nas zastanowić, co jest przyczyną takiego obrotu sprawy.

Gdy dziecko ma problemy z nauką

Co może być przyczyną?
Czasami drobna zmiana w otoczeniu może mieć duży wpływ na dziecko, które by sobie z nią poradzić może reagować w różny, czasem niezrozumiały dla nas sposób. Czasami może to być spowodowane zmieniającą się albo trudną sytuacją rodzinną, czasami przyczyna może tkwić w rówieśniczym otoczeniu dziecka. Może być też tak, że dojrzewający nastolatek zaczyna mieć inne spojrzenie na świat, które nie zawsze pokrywa się z poglądami rodziców. Zmianę sytuacji może również wywołać istna walka hormonów, która toczy się w młodym organizmie, co prowadzi do poczucia bezsilności i wrażenia, że wszystko jest ponad siły. Bez względu na to, co jest przyczyną problemów z nauką, rodzic zamiast strofować, powinien pomóc znaleźć rozsądne rozwiązanie tej sytuacji. Nie można zostawić dziecka samego w takiej sytuacji.
Nie zostawiajmy dziecka samemu sobie
Jeszcze jakiś czas temu nie mówiło się głośno o takich sprawach. Dawniej dziecko mające problemu z nauką (chwilowe czy permanentne) nazywane było nieukiem, głupkiem a w najłagodniej – leniem. Dziś społeczeństwo jest coraz bardziej świadome i - na szczęście – wrażliwe na problemu młodzieży. Powstało wiele szkół, instytucji czy ośrodków, które za cel stawiają sobie pomoc młodzieży. Warto zorientować się, czy niedaleko domu nie powstała taka placówka.
Jeżeli ją znajdziemy, wybierzmy się do niej by sprawdzić jaką pomoc oferuje. Zazwyczaj ośrodki tego typu oferują kursy uczenia się. Mogą zaliczać się do nich kurs szybkiego czytania czy zapamiętywania. Ich twórcy szczególną uwagę zwracają na rolę zabawy i relaksu podczas nauki. Uważają, że takie działanie przynosi dużo lepsze efekty niż żmudne powtarzanie materiału i uczenie się go na pamięć. Dodatkowo jeżeli dziecko opanuje taką technikę, będzie wiedziało jak ją zastosować później wykorzystywać w życiu. Chodzi o to, by pokazać dziecku, że nauka nie musi stanowić przykrego obowiązku, może być ciekawa i – co najważniejsze – uczyć się można przy pomocy wszystkich zmysłów.
Kolejną, często stosowaną metodą jest kinezjologia edukacyjna. Są to ćwiczenia uaktywniające pracę półkul mózgowych. Dzięki nim poprawia się pamięć, koncentracja, koordynacja ruchowa, widzenie, słyszenie czy umiejętność porozumiewania się z otoczenie. Pomagają również zredukować stres. Ćwiczenia nie są skomplikowane a wykonywanie ich regularnie może przynieść wiele pożytku.
Może problem leży gdzie indziej?
Jeżeli spróbowaliśmy z dzieckiem wszystkiego a poprawy dalej nie widać, należy pomyśleć o badaniach. Na przykład w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Może pociecha jest dyslektykiem? Jednak pamiętajmy, że dysleksja niczego nie usprawiedliwia. Jest ona sygnałem, że należy włożyć więcej wysiłku, by osiągnąć zamierzony efekt. Terapeuta może zaproponować zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. Oczywiście dyslektycy mają taryfę ulgową na ważnych egzaminach (przykładowo mogą dłużej pisać testy). Badania  w publicznej poradni są bezpłatne.
Jeżeli mamy pewność, że to nie dysleksja jest sprawcą sytuacji, sprawdźmy, czy dziecko nie ma problemów ze zdrowiem. Jedną z chorób, która niekorzystnie wpływa na naukę jest anemia. Dlatego warto przebadać nastolatka również pod tym kątem.
Podejdźmy do problemu rozsądnie
Najważniejszym jest by się nie poddawać i ciągle motywować dziecko. Poddać się jest bardzo łatwo, jednak chyba nie chcemy wychować dzieciaka na kogoś, kto ma słomiany zapał i niską samoocenę (bo jedno pociąga drugie). To prowadzi również do przyszłych problemów w pracy. Nie róbmy też niczego na siłę, nie zmuszajmy dziecka do spędzania całych nocy nad książkami. Udowodniono, że dzieci na których wywierano presję za młodu, w dorosłym życiu częściej padają ofiarami nieuczciwych pracodawców bądź mobbingu. Zatem chwalmy nawet najmniejsze jego sukcesy, dzięki temu będzie miało chęć, by starać się dalej, a jego samoocena będzie rosła, gdyż uwierzy we własne siły i w powiedzenie, że pracą można osiągnąć wszystko.


Autor:

Zuzanna Wróbel

Komentarze do: Gdy dziecko ma problemy z nauką

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz