Szukaj

Czy dyslektycy potrzebują specjalnie zaprojektowanych czcionek?

Podziel się
Komentarze0

Holenderski grafik-artysta twierdzi, iż udało mu się stworzyć czcionkę, która sprawi, że ludziom z dysleksją będzie łatwiej czytać. Christan Boer, sam ze zdiagnozowaną dysleksją, już kiedy miał cztery lata, uważa, że czcionka Dyslexie, jego autorstwa, pomaga ludziom z tą dolegliwością lepiej czytać.



Niektóre z liter w jego czcionce sans-serif zdają się być nieco „pijane”. Litera „j” na przykład, jest lekko przekrzywiona, co ma ją odróżniać od litery „i”. Litera „c” otwiera się naprawdę szeroko, co minimalizuje możliwość pomylenia jej z „e”. Litera „b”, która wygląda tak, jakby właśnie napiła się piwa, pochyla się odrobinę, podczas gdy litera „d”, która wygląda tak, jakby podnosiła ciężary, przechyla się w drugą stronę. W powszechnie używanych czcionkach, obydwie litery wyglądają jak swoje odbicia lustrzane.

Czcionka Dyslexie zdobywa coraz większą popularność, ponieważ ludzie z dysleksją widzą, że to działa, stwierdza Christan Boer. Jako dowód, Boer przywołuje eksperyment przeprowadzony przez holenderskiego studenta, o nazwisku Renske de Leeuw.

De Leeuw porównał czcionkę Dyslexie i czcionkę Arial na 21 studentach z dysleksją oraz 22 bez dysleksji. W swojej tezie magisterskiej, Renske de Leeuw w grudniu 2010 roku, napisał, że wszyscy dyslektycy robili mniej błędów czytając czcionkę Dyslexie, mimo że prędkość czytania nie wzrosła.

Zobacz również:



Opinie dyslektyków, biorących udział w tym badaniu, były mieszne: eksperymentalna trzcionka wygląda niechlujnie, tak jakby ktoś musiał kupić nową drukarkę, powiedział jeden z badanych. Te litery są o wiele wyraźniejsze, stwierdził inny.

Jeden z badaczy nad czcionką Dyslexia jest co najmniej sceptyczny. Po pierwsze, nieopublikowane tezy z pracy magisterskiej nie zostały udowodnione pod względem naukowym.

Jako naukowiec, posługuję się dowodami i danymi, a tutaj nie ma żadnego z nich, które podtrzymywałyby tezę, żeby specjalne trzcionki  -  a jest ich wiele poza Dyslexie, na przykład Lexia Readable – rzeczywiście poprawiały umiejętność czytania u dyslektyków. Albowiem,
jak mówi Sally Shayzwitz, nie chodzi tutaj tylko o „b” i „d”.

Sally Shayzwitz, lekarka, który jest współdyrektorką Yale Center for Dyslexia & Creativity, wie o czym mówi. Albowiem, opublikowała ona ponad 200 naukowych artykułów, książek i broszurek na temat dysleksji. Włączając w to nawet książkę "Overcoming Dyslexia."

Jak wyjaśnia specjalistka, dysleksja nie jest problemem wizualnym. Ludzie z dysleksją mają problem z połączeniem liter, które widzą napisane na stronie, z dźwiękami tych liter, i z kombinacjami liter. Odwracanie liter niekoniecznie oznacza dysleksję. Dziecko może być w wysokim stopniu dyslektyczne, a może NIE odwracać liter.

Komentarze do: Czy dyslektycy potrzebują specjalnie zaprojektowanych czcionek?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz