Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Alkohol: nigdy za kierownicą
10-01-2011 10:26

We Francji, gdzie prawo nie jest najbardziej surowe na świecie, zakazane jest prowadzenie samochodu z poziomem alkoholu we krwi wyższym albo równym 0,5 g na litr. Od tego progu, pole widzenia zawęża się niebezpiecznie, a odruchy nie są już kompatybilne z prowadzeniem samochodu.
W rzeczywistości, działanie alkoholu czujemy już od pierwszej szklanki. A nawet jeśli ich jeszcze nie postrzegamy, to one już tam są. A jednak, kiedy przekraczamy barierę 0,5 grama na litr:
odczuwamy większą pewność siebie, do tego stopnia, iż może ona nas doprowadzić do niewłaściwego ocenienia niebezpieczeństwa;
nasza ocena prędkości, odległości, szerokości i ryzyka jest fałszywa;
nasze pole widzenia staje się zbyt wąskie;
nasze gesty – hamowanie, zmiana kierunku – stają się niedokładne, gwałtowne albo nagłe;
odczuwamy zaburzenia refleksu;
jeśli prowadzimy nocą, oślepienie pojawia się wcześniej.
Poziom alkoholu spada, ale bardzo powoli
U mężczyzny, poczynając od pierwszej godziny po skonsumowaniu ostatniej szklanki alkoholu, poziom alkoholu we krwi zmniejsza się około od 0,10 do 0,15 grama na litr krwi i na godzinę. Z poziomem alkoholu 0,7 grama (czyli około 3-4 szklanki, a więc poziom bardzo łatwo osiągalny w trakcie jednego wieczoru...), musimy odczekać blisko cztery godziny, nie spożywając więcej żadnego alkoholu, aby jego poziom we krwi spadł do 0,4 grama.
Jak więc wrócić do dozwolonego progu? Z pewnością, nie możemy liczyć na babcine sposoby, że nam pomogą. Nie istnieje w rzeczywistości żaden cudowny lek. I żaden napój (nawet te najbardziej rozpowszechnione w mediach), nie okazał się zdolny do redukowania efektów alkoholu. Jedynie czas jest naszym sojusznikiem. W oczekiwaniu, nie siadajmy za kierownicę, albo zaufajmy trzeźwemu kierowcy.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy














