Szukaj

Alkohol zapewnia efekt ochronny i redukuje śmiertelność

Podziel się
Komentarze0

Ranni pacjenci są mniej zagrożeni śmiercią w szpitalu, jeżeli w ich krwi znajduje się alkohol, tak wynika z badania przeprowadzonego przez University of Illinois, Chicago School of Public Health. Mało tego, im więcej alkoholu, tym większe szanse na przeżycie. Prace te ukażą się w przeglądzie Alcohol, w grudniowym wydaniu.



Główny autor badania, dr Lee Friedman, mówi: absolutnie nie zachęcamy nikogo do picia. Upojenie alkoholowe, nawet to najmniejsze, jest związane z większym ryzykiem urazu. Aczkolwiek, po urazie, jeżeli jesteś pijany, wydaje się, że alkohol ma niewielki ochronny efekt.

Dr Friedman przeanalizował dane na temat 190 612 pacjentów, zebrane w bazie Illinois Trauma Registry w latach 1995 – 2009. Poziom alkoholu we krwi u przyjętych pacjentów rozciągał się od 0 do 0,5%. Z tej grupy, 6 733 osoby zmarły w szpitalu.

Zobacz również:



Badacz przestudiował powiązanie stężenia alkoholu ze śmiertelnością w szpitalu w wyniku takich urazów jak złamania, obrażenia wewnętrzne i otwarte rany.

Alkohol miał korzystne działanie u wszystkich tych pacjentów, z wyjątkiem poparzeń.

Efekt ochronny rozciągał się od najniższego stężenia we krwi (poniżej 0,1%) do największego (powyżej 0,5%).

Dr Friedman mówi: przy najwyższych stężeniach alkoholu we krwi zaobserwowaliśmy blisko 50% spadek śmiertelności. Ten efekt ochronny utrzymywał się nawet wtedy, gdy wzięliśmy pod uwagę ciężkość urazu oraz inne czynniki, o których wiemy, że są silnie powiązane ze śmiertelnością szpitalną po urazach.

Niewiele badań do tej pory przyjrzało się fizjologicznym mechanizmom związanym z alkoholem i urazami u ludzi. Niektóre eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach wykazały, iż alkohol działa ochronnie na poziomie neurologicznym, ale zazwyczaj takie prace dają sprzeczne rezultaty, ze względu na różne kryteria, jakie stosuje się dla ludzi i zwierząt.

Komentarze do: Alkohol zapewnia efekt ochronny i redukuje śmiertelność

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz