Szukaj

Dietetyczny niezbędnik kibica, czyli jak przeżyć Euro 2012 w dobrej formie

Polacy kochają piłkę nożną. Temperatura tego uczucia z pewnością osiągnie maksimum w trakcie zbliżających się Mistrzostw Europy. Już w wkrótce się okaże czy stanie się tak za sprawą sukcesów narodowej kadry, czy raczej silnego dopingowania, z którego polscy kibice są znani.


Jedno jest pewne – dzielne wspieranie „naszych” może być równie wyczerpujące, co bieganie za piłką przez 90 minut. Warto więc przed nałożeniem biało-czerwonego szalika zatroszczyć się o odpowiednie przekąski i zrobić to z głową! – mówi Agnieszka Piskała, Starszy Specjalista ds. Żywienia w Nestlé Polska S.A.

Przed pierwszymi w historii naszego kraju Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej trwa wielka mobilizacja wśród kibiców: zakupy flag i szalików, malowanie na twarzach barw biało-czerwonych i wreszcie zajmowanie miejsc na stadionach, w strefach kibica czy przed telewizorami. Z badań wynika, że w domu mecze obejrzy 91% kibiców, 17% uda się do lokali, a 7% będzie śledziło rozgrywki na telebimach w miastach[*]. Niezbędnym wyposażeniem każdego kibica jest prowiant, który zapewni siłę do dopingu na cały, bardzo długi czas turnieju. Według kalendarium, Euro w liczbach to bowiem:

– 31 rozegranych meczy

– 2790 minut, czyli 46,5 godziny wszystkich meczy (nie licząc przerw, doliczonych przez sędziego minut, dogrywek, rzutów karnych, etc.)

– 1,9375 doby nieustającego kibicowania

Sportowe emocje pomogą kibicowi spalić sporo kalorii, ważne jest jednak ile i za pośrednictwem jakich produktów ich sobie dostarczy.

Zacznijmy od napojów…Marzeniem dietetyków jest, by każdy kibic wypijał ok. 1,5 litra wody mineralnej, co zapewnia odpowiednie nawodnienie organizmu i brak kalorii. Na ogół jednak w dłoni kibica zamiast butelki wody gości chmielowy czy słodzony napitek.

– Łatwo jest policzyć ile możemy dostarczyć sobie kalorii w ciągu 90 minut meczu. Jedna butelka piwa dostarcza ich około 200, natomiast cztery to już 1/3 dziennego zapotrzebowania na kalorie. Kibicowską alternatywą dla piwa są gazowane napoje słodzone. Każda ich szklanka to 350 kcal, a zazwyczaj pijemy ich więcej – mówi Agnieszka Piskała, Starszy Specjalista ds. Żywienia w Nestlé Polska S.A.


To dopiero początek diety kibica…Posiłkiem najczęściej spożywanym podczas śledzenia sportowych rozgrywek są orzeszki. Jedna mała paczka tych słonych przekąsek dostarcza nam 638 kcal. Na liście „faworytów” znajdują się również chipsy. Porcja 100g dostarcza organizmowi 524 kcal. Trzecie w zestawieniu hitów kibica są kabanosy. Mimo, że mniej kaloryczne, to każda sztuka zawiera około 115 kcal.

– Wybierając „standardowy zestaw kibica” możemy sobie podczas jednego meczu dostarczyć nawet 2000 kcal, czyli tyle, ile powinniśmy spożyć w ciągu całego dnia. Takie menu jest nie tylko kaloryczne. Dostarcza też dużej ilości tłuszczu i cukrów prostych. Brakuje w nim natomiast ważnych witamin i składników mineralnych – wyjaśnia Agnieszka Piskała.

Na nadmiar kalorii dostarczonych organizmowi podczas kibicowania jest jednak metoda! – Można je spalić na przykład podczas 15-minutowej przerwy w meczu – biegając w pobliskim parku. Pozbędziemy się wówczas 250 kcal. Natomiast jeśli spotęgują się w nas złe emocje wywołane np. nieskuteczną grą piłkarzy, możemy dać im upust wykonując prace fizyczne np. grabiąc lub przekopując ogródek, dzięki czemu spalimy około 230 kcal. Dla tych, którzy są zdecydowanymi domatorami i nie chcą wychodzić z domu ciekawym wariantem będzie umycie okna (strata ok. 120 kcal) lub naczyń (77 kcal). Jak widać, aby spalić chociaż część spożytych w trakcie meczu kalorii, trzeba się bardzo napracować. Jeśli więc oprócz diety kibica nie zafundujemy naszemu organizmowi odpowiedniej dawki aktywności fizycznej, to podczas mistrzostw kibic może przytyć od 3 do 8 kg! – ostrzega Agnieszka Piskała.


Ci, którzy już dziś wiedzą, że wysiłek fizyczny nie jest ich mocną stroną, powinni pomyśleć o zdrowszych przekąskach na czas 3-tygodniowego kibicowania. – Choć może się to wydawać mało prawdopodobne, tak naprawdę nie ma znaczenia co spożywamy podczas oglądania telewizji. Nasz organizm jest bowiem przyzwyczajony do pewnego rytuału jedzenia podczas oglądania meczu, natomiast i tak cała nasza energia jest skupiona na sportowych emocjach.

Jak zatem jeść, by poddać się sportowym emocjom i uczcie podniebienia 31 razy w ciągu miesiąca, zachowując jednocześnie dobry, zdrowy wygląd? – By w kibicowaniu zachować choć część jego atrybutów wodę gazowaną z liściem mięty i plasterkiem cytryny można wlać np. do kufla. W obniżeniu ciśnienia podniesionego piłkarskimi emocjami z pewnością pomocna będzie herbata z melisy, posłodzona łyżeczką miodu z dodatkiem listka mięty i dużej liczby kostek lodu. Alternatywą dla chipsów jest własnoręcznie przygotowany w domu popcorn na niewielkiej ilości tłuszczu (około 100 kcal/100g) lub warzywa pokrojone w słupki serwowane z dipami na bazie jogurtu lub keczupu. Jedna marchewka to tyko 20 kcal, a łodyga selera naciowego zawiera nie więcej niż 15 kcal. Dodatkowo, przekąski te mają dużo błonnika, który daje uczucie sytości na dłużej. Po takim warzywnym posiłku będziemy czuć się lekko bez uczucia głodu – przypomina Agnieszka Piskała.

Warto już dziś pomyśleć o tym, by głośny doping nie zagłuszył potrzeb żywieniowych naszego organizmu i uwierzyć w zdrowe przekąski, dzięki którym czas Mistrzostw Euro2012 będzie obfitował nie tylko w wielkie emocje, ale również dobre samopoczucie – w trakcie, a przede wszystkim po wydarzeniu.

Komentarze do: Dietetyczny niezbędnik kibica, czyli jak przeżyć Euro 2012 w dobrej formie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz