Szukaj

Pogromcy mitów: używasz jedynie 10 procent swojego mózgu

Podziel się
Komentarze0

Dobra nowina dla wszystkich tych, którzy kiedykolwiek słyszeli, jak rodzice albo nauczyciele mówili: gdybyś się przyłożył, byłbyś dobry, wszystkiego mógłbyś się nauczyć. Używasz jedynie 10% swojego mózgu, cała reszta śpi! Wszyscy ci ludzie się mylili.



Gdybyśmy bowiem używali jedynie 10% naszego mózgu, bylibyśmy całkiem blisko śmierci (0% oznacza całkowitą śmierć), mówi doctor Eric Chudler, dyrektor centrum Center for Sensorimotir Neural Engineering na uniwersytecie University of Washington, w Stanach Zjednoczonych.

Kiedy bowiem przeprowadzamy badania mózgu, EEG, skany PET czy jakiekolwiek inne skany mózgowe, bardzo wyraźnie widać, że nie ma żadnej części mózgu, która by sobie siedziała bezczynnie i się nudziła, czekając, aż zaczniemy jej używać do nauki fizyki, na przykład.

Larry Squire, badacz w naukach neurologicznych w szpitalu Veterans Administration w San Diego oraz na uniwersytecie University of California San Diego, podkreśla: kiedy jakakolwiek część mózgu zostanie zniszczona, od razu widać tego konsekwencje.

Uszkodzenia mózgu zresztą mogą być przyczyną tego mitu „10 procent”. W pierwszej połowie XX wieku, badacz Karl Lashley, pionier w naukach neurologicznych, przeprowadzał eksperymenty na gryzoniach, wycinając po kolei części ich mózgów i obserwując tego skutki.

Zobacz również:



Kiedy włożył te gryzonie do labiryntu, który był już im znany, stwierdził, że zwierzęta nawet z brakującymi częściami mózgu często skutecznie poruszały się w labiryncie. Obserwacje te przełożono na koncept, że ludzie muszą marnować swój potencjał mózgowy.

W latach sześćdziesiątych XX wieku, pojawiło się wielu, którzy upierali się, iż wszelkiego rodzaju moce, włączając w to zaginanie łyżeczek, bycie ludzkim magnesem, czy też wszystkie inne psychiczne możliwości, drzemią w uśpionych, niewykorzystywanych partiach naszych mózgów. Musimy tylko obudzić się i je aktywować.

Larry Squire wyjaśnia: jest to dość częste zjawisko. Bierzesz coś ze świata psychologii i próbujesz zrobić z tego konkretną ideę przy pomocy mechanizmów biologicznych. Uczciwiej jest powiedzieć, że zawsze może być lepiej, i że wszyscy mamy szansę na poprawę dzięki praktyce i dzięki rozwojowi umiejętności, ale nie ma to nic wspólnego z tym, że używamy zaledwie 10% naszego mózgu.

Mózg, mówi Eric Churdler, nie jest jak dyskietka, z pewną pojemnością. Mózg to dynamiczny labirynt oprogramowania, gdzie nowe połączenia są wytwarzane w odpowiedzi na nowe bodźce, albo tracone w wyniku zużycia. A wiele z nich jest stale zajętych nie myśleniem, ale kierowaniem całym systemem.

To właśnie dlatego mózg jest tak drogim organem, mówi  Eric Churdler. Wymaga 20% naszej krwi, i naprawdę pożera mnóstwo energii. Jeżeli używalibyśmy jedynie 10% naszego mózgu, prawdopodobnie organ ten nie miałby aż takich wymagań. Poza tym, po co nasz mózg miałby wyewoluować tak duży, jeżeli potrzebowalibyśmy jedynie 10% jego obecnej postaci, a cała reszta pozostawałaby nieużywana?

Komentarze do: Pogromcy mitów: używasz jedynie 10 procent swojego mózgu

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz