Szukaj

Ostatnia deska ratunku: antidotum przeciwko opiatom ratuje życie uzależnionych

Podziel się
Komentarze0

Bardzo silne antidotum, które odwraca potencjalnie śmiertelne skutki przedawkowania opiatów – włączając w to także leki przeciwbólowe na receptę – ocaliło ponad 10 000 żyć w ciągu 15 lat. Dziwne jest więc to, że w dalszym ciągu jest ono bardzo mało znane i ciężkie do zdobycia. Lek ten to Naloxone, sprzedawany jako Narcan. Jest on tak skuteczny, że dosłownie przywraca do życia wszystkie ofiary przedawkowania narkotyków opiatowych w ciągu kilku minut, po zastosowaniu prostego zastrzyku albo sprayu do nosa.



Początkowo był on dystrybuowany w programach wymiany igieł w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku, które miały zapobiegać zgonom pośród uzależnionych od heroiny. Następnie, lek zaczął się pojawiać w gabintech lekarskich, na szafkach kuchennych, a nawet w torebkach zapobiegliwych kobiet z klasy średniej, których rodziny same zmagały się z coraz większym problemem uzależnienia od opiatów pośród nastolatków i młodych dorosłych.

W Stanach Zjednoczonych powstały nawet grupy rodziców uzależnionych nastolatków, takie jak Learn to Cope z Massachusettes, która dystrybuowała ten środek, a także szkoliła ludzi w ratowaniu życia narkomanów. Od 1996 roku, organizacje takie jak ta wyszkoliły w ten sposób ponad 53 000 osób, jak mówi Eliza Wheeler, autorka raportu przedstawionego przez Centers for Disease Control and Prevention.

Nie uważamy, że śmierć powinna być konsekwencją używania narkotyków. Śmierć niczego nie uczy,
mówi Eliza Wheeler, która kieruje programem prewencji przedawkowania narkotyków Harm Reduction Coalition w Oakland w Kalifornii.

Posiadanie naloxonu w zasięgu ręki może być ostatnią deską ratunku dla wszystkich tych rodziców, którzy już spróbowali wszystkiego, od gróźb i próśb, na więzieniu i przymusowym leczeniu kończąc, aby ratować swoje dzieci przed śmiertelnym przedawkowaniem.

Przynajmniej jeden uczeń szkoły średniej na pięciu w Stanach Zjednczonych już ma za sobą złe użycie środka przepisywanego na receptę, włączając w to także leki przeciwbólowe, jak stwierdzało badanie z 2009 roku. A w niektórych stanach stwierdza się coraz większy poziom zgonów zwiazanych z heroiną pośród młodych ludzi.

Ale większość ludzi nawet nie słyszała o tym cudownym leku, o naloxonie, a więc nie ma zielonego pojęcia, gdzie można go dostać. Naloxone dodatkowo cierpi z powodu podwójnego stygmatu: ponieważ powiązany jest z używaniem nielegalnych narkotyków, a także z powodu braku stałego dofiansowania ludzi, którzy są uzależnieni od narkotyków.

Zobacz również:



Jest to namacalna prawda, ludzie o wiele mniej troszczą się o swoich krewnych używających narkotyki niż o innych krewnych, mówi doktor Maya Doe-Simkins, która skupiła swoje badania nad naloxonem.

Co prawda, dystrybucja naloxonu ciąge rośnie, w miarę tego, jak obywatele Stanów Zjednoczonych coraz więcej nadużywają leków przeciwbólowych (liczba zgonów z powodu przedawkowania potroiła się od 1990 roku, jak podają centra Centers for Disease Control and Prevention).

W sumie, 37 004 ludzi zmarło w 2009 roku z powodu przedawkowania, jak pokazują najświeższe dane. Około trzy czwarte tych zgonów jest właśnie przypisywane środkom przeciwbólowym dostępnym na receptę. Od 2010 roku wzrosła również liczba osób, którzy posługują się naloxonem, aby przywrócić do życia tych, którzy zażyli pigułki opioidowe, zarówno w połączeniu z innymi narkotykami, jak i same tylko pigułki, mówi Eliza Wheeler. 

Pigułki te obejmują fentanyl, morfinę oraz hydromorfon, pośród innych opiatów.

Wszystko zaczyna się od pigułek

To, czy przedawkowanie jest spowodowane przez pigułkę, czy przez heroinę, nie ma znaczenia, uważa Eliza Wheeler.


Wszystko zaczyna się po prostu od pigułek, mówi pani Joanne Peterson, która założyła Learn to Cope po tym, jak jej nastoletni syn zaczął zażywać najpierw leki na receptę, a następnie ześlizgnął się w dół, ku heroinie.

Naloxone blokuje receptory mózgu, które odpowiadają na opiaty, natychmiastowo odwracając „haj” i wywołując u uzależnionego gwałtowny, a często nawet bolesny, odwyk. Nie ma z kolei żadnego działania w przypadku zatrucia alkoholowego albo innych narkotyków.

Typowo, dostępny jest jedynie poprzez programy antynarkotykowe w Stanach Zjednoczonych, które oferują zarówno szkolenie, jak i dystrybucję. Takie programy są ograniczone i prawie nie istnieją w niektórych stanach z wysokim poziomem zgonów z powodu przedawkowania opiatów.

Prawo dotyczące przepisywania tego leku zmienia się w zależności od stanu, jak mówi profesor prawa Scott Burrisz uniwersytetu Temple University, dyrektor centrum Center for Health Law, Policy and Practice.

Niektóre stany, takie jak Waszyngton, przepuściły prawo nazywane prawem „Dobrego Samarytanina”, które uwalnia użytkowników naloxonu od sankcji karnych, które mogą wynikać z posługiwania się tym lekiem, aby uratować komuś życie.

Niektórzy aktywiści chcieliby, żeby naloxon stał się bardziej dostępny, na przykład w gabinetach lekarzy, w więzieniach, w centrach leczenia, a także w programach odwykowych. Ale nie wszyscy się zgadzają co do tego, że taka domowa wersja leku jest dobrym pomysłem.

Krytycy stwierdzają, że taka dostępność leku może dać uzależnionym dobrą wymówkę do dalszego „ćpania”, ponieważ już nie muszą obawiać się przedawkowania i śmierci. Niektórzy oskarżają, że rodzice, którzy trzymają naloxone w domu, w ten sposób jeszcze bardziej wspierają nałóg swoich dzieci.

Bertha K. Madras z White House Office of National Drug Control Policy, wspierała pomysł, żeby naloxone był używany przez wyszkolonych profesjonalistów, ale niepokoi się posługiwaniem tym lekiem przez samych uzależnionych, ich rodziny i przyjaciół, o ile lek nie jest nadzorowany przez pracowników służb zdrowia.

Albowiem, uratowani uzależnieni mogą nie być właściwie obserwowani pod kątem komplikacji i mogą być nie dość mocno zmotywowani, aby udać się na odwykowe leczenie.

Życie ludzi uratowanych naloxonem w dalszym ciągu jest zagrożone przyszłym przedawkowaniem oraz możliwą śmiercią, mówi profesor szkoły medycznej Harvard Medical School, Bertha K. Madras.

Komentarze do: Ostatnia deska ratunku: antidotum przeciwko opiatom ratuje życie uzależnionych

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz