Szukaj

Niepokojąca dziura w warstwie ozonowej pokazuje się nad Arktyką

Podziel się
Komentarze0

Niedawno, badacze oznajmili, iż zauważyli dziurę w warstwie ozonowej nad Arktyką. Rozmiar tej dziury jest większy pięć razy od powierzchni Niemczech. Dodatkowo, dziura ta jest równa dziurze zaobserwowanej nad Antarktyką.



Co to jest warstwa ozonowa i ozon?

Ozon jest molekułą zbudowaną z trzech atomów tlenu. Ozon tworzy się w stratosferze. Filtruje on ultrafioletowe promienie słoneczne, a tym samym zapewnia ochronę naszej skórze i naszym oczom. Ale warstwa ozonowa została w wielkiej części „przedziurawiona” w wyniku ludzkiej działalności.

Głównie chodzi tutaj o masywne stosowanie związków chloru (CFC, chlorofluorowęglan), używane w systemach schładzania oraz w aerozolach. Od 1985 roku, kiedy podpisano słynny protokół z Montrealu, produkcja chlorofluorowęglanów jest w zasadzie żadna. Ale dziura w warstwie ozonowej stale się powiększa.

Dlaczego tak się dzieje?

Otóż, zimno jest dziś główną przyczną destrukcji tej ochronnej warstwy ozonowej. W rzeczywistości, kiedy jest zimno, para wodna oraz molekuły kwasu azotowego kondensują się i tworzą chmury w niższych warstwach stratosfery. A w tych chmurach tworzy się chlor, który niszczy ozon, wyjaśniają eksperci.

Zobacz również:



Wyjątkowa dziura w warstwie ozonowej


Dlatego też, badacze właśnie odkryli niewiarygodną dziurę w warstwie ozonu. Dlaczego jest ona tak wyjątkowa? Otóż, jest ona wywołana niezwyczajnym i intensywnym zimnem i przemieszczała się przez dwa tygodnie ponad Europą Wschodnią, Rosją oraz Mongolią.

Przyczyną powstania tej dziury jest „polarny wir”, czyli potężny cyklon, który tworzy się każdej zimy w arktycznej stratosferze. A ostatniej zimy, zrodził się on w ekstremalnym zimnie,
wyjaśnia Gloria Manney, z Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii.

Utrata nawet 80% ozonu na niektórych wysokościach


Po raz pierwszy w historii, jak oznajmia badanie opublikowane w naukowym Nature, zmniejszenie warstwy ozonowej jest na tyle duże, iż można zupełnie logicznie mówić o dziurze w warstwie ozonowej nad Arktyką. Do tej pory, dziura ta była znacznie większa nad Antarktyką (półkula południowa), gdzie zazwyczaj jest zimniej, niż nad Arktyką (półkula północna).

Obserwacje przeprowadzone drogą satelitarną w okresie zima 2010 do wiosny 2011, wykazały również, że warstwa ozonowa została poddana ciężkiemu doświadczeniu, na wysokościach zawartych między 15 a 23 kilometrem. Największa utrata warstwy ozonowej – ponad 80% - została zarejestrowana między 18 a 20 kilometrem wysokości.

Destrukcja warstwy ozonowej zaczęła się w styczniu, następnie znacznie przyśpieszyła. Do tego stopnia, że stężenie ozonu w regionie wiru polarnego było o wiele niższe niż w roku poprzednim, dodaje jeszcze Gloria Manney, z Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii.

Wartości szczególnie niskie zaobserwowano w ciągu 27 dni marca i na początku kwietnia, na powierzchni około 2 milionów kilometrów kwadratowych. Czyli mniej więcej na powierzchni pięć razy większej niż powierzchnia Niemczech, precyzuje pani naukowiec.

Komentarze do: Niepokojąca dziura w warstwie ozonowej pokazuje się nad Arktyką

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz