Szukaj

Mózg: produkcja kory mózgowej możliwa!

Podziel się
Komentarze0

Zespół francuskich naukowców z INSERM, we współpracy z uniwersytetem w Brukseli, wyprodukował w laboratorium ludzką korę mózgową i przeszczepił ją następnie myszy. Czy dzięki temu możemy mieć nadzieję na nowe terapie komórkowe przeciwko niektórych chorobom mózgu? Być może tak.



Neurony kory mózgowej udało się stworzyć z komórek macierzystych pluripotencjalnych, czyli takich, które mają zdolność namnażania się w nieskończoność i rozróżniania się we wszystkie typy komórek dorosłego organizmu, zupełnie tak jak komórki macierzyste embrionalne.

Naukowcy pobrali komórki skóry od zdrowych uczestników badania, a następnie przekształcili je w komórki pluripotencjalne. Pobrali również komórki macierzyste embrionalne. W obydwu przypadkach komórki hodowano w laboratorium.

Następnie badacze wyizolowali z obydwu hodowli komórki nerwowe. Uzyskane neurony przeszczepiono do mózgów małych myszy, gdzie poprawnie połączyły się z siecią istniejących już komórek nerwowych.

Zobacz również:



W skrócie – transplantowane komórki zadziwiająco dobrze zostały przyjęte przez mózgi gryzoni.

Autorka tego badania, Afsaneh Gillard z Inserm, pracuje nad zastępowaniem bądź naprawą uszkodzonych tkanek nerwowych dojrzałego mózgu. Nowe odkrycie pozwoli jej pójść interesującymi tropami badawczymi.

Być może uda się wyhodować w laboratorium komórki pluripotencjalne, a następnie użyć je w terapiach komórkowych przeciwko niektórym patologiom mózgowym.

Jednakże, zanim zaczniemy te terapie stosować, trzeba je najpierw przetestować na ludziach. I to właśnie dlatego perspektywa wytworzenia w laboratorium ludzkiej kory mózgowej jest tak ważna.

Posługiwanie się prawdziwą ludzką korą mózgową w badaniach jest bardzo trudne, zarówno z punktu widzenia etyki, jak i technicznie. Jeżeli zaś chodzi o modele zwierzęce, nie są one zadowalające, biorąc pod uwagę różnice, które dzielą ludzi i zwierzęta pod tym kątem.

Komentarze do: Mózg: produkcja kory mózgowej możliwa!

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz