Szukaj

Mężczyzna z zespołem zamknięcia chce prawa do śmierci

Podziel się
Komentarze0

Były gracz rugby, Tony Nicklinson, miał świetną pracę jako manadżer korporacji w Dubaju, a w wolnym czasie latał na lotni i wspinał się na mosty. Siedem lat temu, ucierpiał z powodu paraliżującego udaru mózgu. Dzisiaj, może ruszać jedynie głową. Nie może mówić i potrzebuje stałej opieki. I pragnie umrzeć. Aby upewnić się, że ten, kto zakończy jego życie, nie trafi do więzienia, 57-letni Tony Nicklinson poprosił ostatnio sąd brytyjski (Britain's High Court), aby zadeklarował, iż każdy lekarz, który poda mu śmierelny zastrzyk za jego zgodą, nie zostanie obciążony zarzutem morderstwa.



W zeszłym tygodniu, sąd po raz pierwszy przeprowadził przesłuchanie w tej sprawie. Wielu ludzi, którzy chcą umrzeć, którzy fizycznie są do tego zdolni, mogą popełnić samobójstwo zgodnie z prawem, stwierdza adwokat mężczyzny, Saimo Chahal. Ale to nie jest przypadek tego pacjenta, który cierpi z powodu zespołu zamknięcia – sytuacji, kiedy ciało człowieka jest sparaliżowane, ale umysł nietknięty.

Prawo brytyjskie określa, że każdy, kto pomoże mu umrzeć, może zostać oskarżony o morderstwo, nawet jeśli będzie to zgodne z jego życzeniem. Za morderstwo grozi dożywocie, niezależnie od motywów i okoliczności. Nikt nie podejrzewał, że pomoc bliskiemu w samobójstwie jest uważana za morderstwo w Wielkiej Brytanii. Ale Tony Nicklinson chce zmienić legalną definicję morderstwa, która wykluczyłaby eutanazję.

Emily Jackson, ekspert prawa medycznego z London's School of Economics mówi, że Tony Nicklinson ma sprawę możliwą do przyjęcia: jego argumenty są bardzo interesujące. Eutanazja jest legalna w Holandii, ale wymaga bardzo długiej relacji między lekarzami i pacjentami, a ta zasada wyklucza większość cudzoziemców. Asystowane samobójstwo jest legalne w Szwajcarii, włączając w to cudzoziemców, ale Tony Nicklinson nie chce tam jechać, aby umrzeć.

Tony Nicklinson argumentuje, że brytyjskie prawo nie szanuje jego prawa do prywatności i życia rodzinnego, gwarantowanego przez Europejską Konwencję Praw Człowieka (European Convention on Human Rights): zdolność do wyboru rodzaju i momentu śmierci jest kwestią osobistej autonomii.

Tony Nicklinson argumentuje, iż jest to nie fair wobec niego, a ludzki system prawny mógłby komuś w jego sytuacji ułatwić uzyskanie pomocy lekarskiej w skorzystaniu z tego prawa, które teoretycznie ma, ale praktycznie jest go pozbawiony
, dodaje adwokat Saimo Chahal.

Zobacz również:



Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości oddaliło pozew mężczyzny, ponieważ mógłby on spowodować zmiany w prawie – a tego może dokonać Parlament, a nie sąd.

Tony Nicklinson komunikuje się z otoczeniem dzięki komputerowi, który wykrywa mruganie jego oczu. W oświadczeniu pisze: moje życie jest nudne, żałosne, pozbawione godności, pozbawione znaczenia. Nie można tego tolerować.

Od 2007 roku odmawia on przyjmowania jakichkolwiek leków przedłużających życie, zalecanych przez lekarzy, włączając w to leki na serce. Zażywa tylko takie leki, które zapewniają mu nieco większy komfort, na przykład redukujące skurcze mięśniowe. Jego żona, Jane, wyszkolona pielęgniarka, mówi, iż grozi mu kolejny udar albo zawał serca. Dodaje ona jeszcze, że jej mąż był kiedyś „prawdziwym samcem alfa”, bardzo aktywnym przed udarem.


Był wysoki, ciemny, przystojny. Przewodził klubowi sportowemu, który organizował mecze rugby w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ona i ich dwójka dzieci na początku nie zgadzały się z wyborem męża i ojca: to bardzo przykre i z całą pewnością nie chcemy tego, ale on tego chce, a to jest jego życie.

Tony Nicklinson spędza większość swojego czasu przy komputerze, który kontroluje dzięki mrugnięciom oka, pisze maile i surfuje po sieci. Rzadko kiedy opuszcza swój pokój. Czasami wieczorami ogląda telewizję. Pisze też swoje pamiętniki. Niezwykłe jest to, że jego pamięć pozostała nietknięta. Zupełnie tak samo, jak w przypadku znanego fizyka, Stephena Hawkinga, Tony Nicklinson nie stracił żadnej ze swoich zdolności intelektualnych.

Stephen Hawking ma chorobę Lou Gehringa, degeneracyjną chorobę, która zabija większość ludzi w ciągu kilku lat.

Ostatnia brytyjska komisja stwierdziła, iż jest istnieją bardzo silne przypadki, które mogą pozwolić na asystowane samobójstwo, pod niezwykle ścisłymi kryteriami. Raport ten nie wspierał eutanazji i zalecał samobójstwo asystowane jedynie w przypadku śmiertelnie chorych ludzi, w stadium terminalnym, co wyklucza przypadek Tony’ego Nicklinsona.

W 2009 roku, główny oskarżyciel rządu brytyjskiego powiedział, iż ludzie, którzy pomagają śmiertelnie chorym bliskim i przyjaciołom w odejściu z tego świata, mogą nie być oskarżeni, jeżeli działają pod wpływem współczucia. W latach 2009 – 2011, 40 przypadków ludzi, którzy byli podejrzani o pomoc bliskiemu w popełnieniu samobójstwa, zostało przedstawionych głównemu prokuratorowi, ale żadna z tych osób nie została skazana.

W 2002 roku, Holandia była pierwszym krajem, które zalegalizowała eutanazję, pozwalając lekarzom na zakończenie życia ich pacjentów, którzy cierpią „beznadziejnie i nie do zniesienia” – nie tylko tym z chorobami śmiertelnymi.

W ostatnich latach, proporcja eutanazji oraz samobójstw medycznie asystowanych wzrosły lekko w tym kraju, ale ciągle stanowią zaledwie 3% wszystkich zgonów.

Szwajcaria pozwala lekarzom na przepisywanie śmiertelnej dawki leku, który pacjenci mogą sami zażyć. Od 2001 roku, ponad 160 Brytyjczyków udało się do kliniki Dignitas niedaleko Zurychu, aby tam umrzeć. Eutanazja jest legalna również w Belgii, w Luksemburgu, oraz w amerykańskim stanie Oregon.

Komentarze do: Mężczyzna z zespołem zamknięcia chce prawa do śmierci

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz