Szukaj

Chcecie być szczęśliwi? Zestarzejcie się!

Podziel się
Komentarze0

Według badania przeprowadzonego na szeroką skalę przez naukowców z Wielkiej Brytanii, ludzie mają być najszczęśliwsi po 45 roku życia, albowiem to właśnie wtedy mądrość rekompensuje coraz większe ułomności fizyczne.



Badanie zostało przedstawione w The Telegraph.

A do takich wniosków badacze z uniwersytetu w Warwick doszli dzięki rozmowom z ponad 10 000 osób w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych.

Ankieta ta zresztą potwierdza poprzedni raport, według którego poziomy dobrego samopoczucia u ludzi ewoluują według krzywej o kształcie litery „U”. To znaczy, najniższy poziom dobrego samopoczucia osiągamy około 45 roku życia, a później jest coraz lepiej i lepiej.

Jakość życia ludzi, którzy zostali przepytani w tym sondażu, została oceniona przy pomocy ośmiu czynników: ich własne postrzeganie własnego zdrowia fizycznego, ich własne postrzeganie bólu generalnie, ich własne postrzeganie życia społecznego oraz ich własne postrzeganie własnego zdrowia umysłowego, między innymi.


Dzięki temu naukowcy stwierdzili, że ludzie donosili o coraz lepszej jakości życia umysłowego w miarę tego jak posuwali się w latach, i to wbrew temu, że zmniejszały się ich zdolności fizyczne.

Po osiągnięciu pewnego wieku, osoby otyłe, na przykład, zdawały się mieć jakość życia podobną do jakości życia innych osób. Sugerujemy, że może to wynikać z lepszych zdolności adaptacyjnych, z lepszych mechanizmów wewnętrznych, które pozwalają ludziom lepiej stawić czoła trudnościom oraz negatywnym okolicznościom, które mogą nas spotkać w życiu, mówią naukowcy.

Może to również wynikać ztego, że spadają generalnie nasze oczekiwania odnośnie życia. Osoby starsze są także mniej skłonne do wywierania presji na swoich własnych osobach, w sferze personalnej oraz w sferze zawodowej, jak powiedział doktor Saverio Stranges, dyrektor tego badania, z uniwersytetu w Warwick.

Komentarze do: Chcecie być szczęśliwi? Zestarzejcie się!

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz