Szukaj

Jak najlepiej opierać się stresowi?

Jak wyjaśnić moją reakcję? Dlaczego niektórzy mają kryzys nerwowy, kiedy muszą poczekać pięć minut w kolejce w banku, podczas gdy inni nie widzą w tym nic denerwującego? Jak to się dzieje, że niektórzy wariaci kochają skakać ze spadochronem albo na bungee, podczas gdy tylu ludzi boi się nawet wsiąść do samolotu?

A co powiedzieć tym, którzy nigdy już się nie podnoszą po śmierci swojego współmałżonka, podczas gdy inni odnajdują w tej sytuacji wspaniałą okazję do osobistego rozwoju? Jest to w wielkiej części kwestia osobowości, postawy oraz doświadczeń życiowych. Intensywność reakcji stresowej zależy głównie od wiadomości wysłanej przez mózg do gruczołów wydzielania wewnętrznego, a więc od postrzegania danej sytuacji przez osobę, której to dotyczy - fakt zobaczenia jej jako mniej lub bardziej zagrażającej, wymagającej albo zobowiązującej.

Mentalne mechanizmy stresu. Według prac psychologów Lazarusa i Folkmana, proces mentalny uruchamiany przez pojawienie się agenta stresu, zawiera dwa etapy:

Pierwszy etap:
ocena niebezpieczeństwa związanego z bodźcem. W jakim stopniu jest on „zły” dla mnie? Odpowiedź będzie zdetermionowana przez imponującą liczbę czynników: temperament, edukacja, wychowanie, normy społeczne, kultura, wcześniejsze doświadczenia, wyznawane wartości, itp. Jasne jest, iż w wielkiej części dokonujemy takiej ewaluacji w sposób nieświadomy, przy pomocy percepcji, myśli, emocji, wizji oraz rozumowania wybitnie subiektywnego.

Drugi etap:
ocena możliwych środków, które mamy do dyspozycji, aby stawić czoła sytuacji. Czy mogę w jakiś sposób wykaraskać się z tego bałaganu? Środki, o których mowa, mogą mieć różną naturę:
  • fizyczne: czy jestem na tyle zdrów/zdrowa, czy mam na tyle siły, czy mam na tyle energii?
  • materialne: mogę jakoś zdobyć pieniądze, narzędzia?
  • socjalne: czy moi przyjaciele, mój brat, moja koleżanka mogą mi pomóc?
  • psychologiczne: czy mam na tyle zdolności? czy zasługuję na taki wysiłek?
  • i jeden z najbardziej problematycznych: czy mam czas?

Im więcej odpowiedzi na te pytania jest negatywnych, im bardziej alarmowy jest sygnał wysyłany z mózgu do organizmu, tym bardziej intensywne są reakcje fizjologiczne. Reakcją może być na przykład omdlenie, albo, czasami, atak apopleksji.

Terapia poznawczo-zachowawcza


Terapie, które mają na celu stałe wyleczenie osób zmagających się z problemami ze stresem - czyli te programy, które zostały nazywane programami redukcji albo kontrolowania stresu - koncentrują się w dużej części na pracy nad zmianą postawy. Postawa, którą przyjęliśmy i którą prezentujemy aż do teraz, być może okazała się szkodliwa, a nasze zdrowie od niej zależy.

Zobacz również:



Według aktualnych teorii nauczania, wielka część ludzkiego zachowania jest rezultatem tego, czego się nauczyliśmy (w opozycji do tego, co jest wrodzone) i co się dobrze w nas zakotwiczyło w przebiegu niezliczonych doświadczeń wzmacniających. Nawet niemożność jest bardzo często zachowaniem wyuczonym!

Aby więc dokonać zmian w tym punkcie, chodzi o uświadomienie sobie swoich własnych myśli (proces poznawczy), które są niesione przez agentów stresu, oraz o zobaczenie, w jaki sposób determinują one reakcje emocjonalne oraz wybór strategii działania. Zmiana sposobu, w jaki funkcjonuje proces poznawczy w danej sytuacji, jest nazywany „restrukturyzacją poznawczą”. Zmiana sposobu, w jaki się zachowujemy w danej sytuacji, nazywana jest „modyfikacją behawioralną”. A narzędziem opracowanym specjalnie w odpowiedzi na te cele, jest terapia nazwana terapią kognitywno-behawioralną (poznawczo-zachowawczą).

Określenie tego, co trzeba zmienić


Kiedy, w ciemnościach, myślimy, iż sznur zwinięty w kącie to wąż, boimy się również tak, jakby był to prawdziwy wąż. Terapia poznawczo - zachowawcza służy do opracowania mechanizmów weryfikacji, zdolnych do poprawy słuszności naszych sądów, zarówno co do natury „niebezpieczeństwa”, jak i naszych środków, które pozwolą nam sobie z tym poradzić.

Czy należy z tego wnioskować więc, że stres jest zawsze nieodpowiednią reakcją?


Niekoniecznie. Czasami jest on bowiem zachowaniem wybitnie normalnym, dostosowanym i właściwym w nienormalnej sytuacji. W takich przypadkach, analiza postawy powinna się zwrócić w stronę wyborów życiowych, które nas stwiają w takich sytuacjach. Albo zapytać o normy społeczne, do których naginaliśmy się aż do tej pory... Chodzi więc o „wzniesienie” się ponad problem i wykonanie na sobie operacji „transformacji”, która nie byłaby warunkowana przez otaczające nas normy.


Objawy stresu są więc użyteczne, ponieważ działają one jak sygnał alarmowy: Uwaga, niebezpieczna sytuacja! W wielu przypadkach, liczne kompromisy, na które poszliśmy, aby się dostosować do sytuacji, które zostały nam narzucone, szkodzą naszemu zdrowiu mentalnemu i fizycznemu. Chcemy wierzyć, iż mamy wszystko, co jest nam potrzebne, aby sobie poradzić z sytuacją, podczas gdy ta tak naprawdę właśnie zjada nas od środka... Głęboka eksploracja naszych motywacji może ujawnić, w tym przypadku, iż nie mamy niezbędnych środków i że powinniśmy poprosić o pomoc.

Często trzeba iść poza przyczyny stresu i dokonać zmian w naszym stylu życia: uregulować utajony konflikt, odpuścić sobie jakiś obowiązek, przekonać ludzi, aby respektowali stawiane przez nas granice, itp. A w dodatku, objawy stresu pokazują nam czasami, że pewien etap już się skończył, i należy przejść do następnego: zamieszkać w innym mieście, zmienić zawód, podjąć psychoterapię... W tego rodzaju sytuacjach dolegliwości stresowe okazują się „bólem w słusznej sprawie”.

Cała technika antystresowa analizuje oczywiście możliwości wyeliminowania oraz zredukowania czynników stresu, ale, czasami, rozwiązania mogą się okazać równie stresujące co sam problem (znaleźć się nagle bez pracy albo znosić zgryźliwego szefa). Należy więc kontynuować eksplorację psychoterapeutyczną, aby określić najlepsze rozwiązanie, albo, w niektórych przypadkach, zaakceptować to, że właściwie takiego rozwiązania nie ma. Nazywa się to „zaakceptowaniem swoich ograniczeń” i, w pewnych okolicznościach, jest to także zdrowa postawa.

Kiedy sami sobie stwarzamy stres


Kiedy życie samo w sobie nie dostarcza zbyt dużo czynników stresu, zdarza się, iż sami sobie stwarzamy stres albo zaostrzamy te stresy, które już istnieją -  jest to mechanizm bardzo zgubny. Weźmy przykład osób, które są przytłoczone przez niektóre zadania i które stosują tysiące strategii, aby je odroczyć. Ale, zadania te nie tylko nie znikają, ale zaczynają się akumulować i stwarzać, ostatecznie, mostrualny czynnik stresu, który sam w sobie trwa w dalszym ciągu. Technika poznawczo-zachowawacza powinna pomóc tym ludziom w lepszej obserwacji własnej deorganizacji albo własnych mechanizmów odwlekających - oraz w ich modyfikacji. Co wymaga ogromnego wysiłku - podjętego w celu nauczenia się innych metod działania.

Wśród wewnętrznych agentów stresu, poza odwlekaniem, możemy odnaleźć także nierealistyczne oczekiwania, perfekcjonizm, pragnienie, aby dobrze wypadać w każdej sytuacji, brak komunikacji, złe kontrolowanie złości i gniewu, itp. Zmiana tych postaw jest pracą bardzo wymagającą i długoterminową. Ale przynosi również bardzo dużo satysfakcji oraz przywraca w ogromnej mierze witalność i kreatywność, które do tej pory były zmonopolizowane przez organizm na walkę ze stresem...

Przeczytaj również artykuł
:

Stres i jego przyczyny
Objawy stresu

Komentarze do: Jak najlepiej opierać się stresowi?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz