Szukaj

Pierwsze genetyczne zwiastuny depresji poporodowej

Podziel się
Komentarze0

Badacze twierdzą, że dzięki badaniom krwi można stwierdzić, które ciężarne kobiety są zagrożone ryzykiem depresji poporodowej. Dzięki wczesnemu rozpoznaniu podatności na zaburzenia można odpowiednio wcześnie zastosować leczenie łagodzące ich objawy.

Pierwsze genetyczne zwiastuny depresji poporodowej

Aż do 20 % świeżo upieczonych matek doświadcza po porodzie uczucia niepokoju, beznadziei i smutku. Do tej pory lekarze nie znali metody pozwalającej na przewidzenie, które z kobiet oczekujących dziecka są bardziej podatne na depresję poporodową. Wprawdzie byli świadomi że ryzyko jest większe w przypadku pań doświadczających wcześniej częstych wahań nastroju, jednak w przypadku depresji poporodowej trudno było o inne znaczące symptomy.

Rezultaty badań przeprowadzonych przez naukowców z  Johns Hopkins University School of Medicine na 52 ciężarnych kobietach, opisane następnie w czasopiśmie Molecular Psychiatry, pokazały, że istnieją pewne zmiany w genach, widoczne podczas badania krwi, które pozwalają na zidentyfikowanie kobiet podatnych na depresję poporodową. Zaobserwowane zmiany genetyczne należą zmian epigenicznych, co oznacza, że nie były one stale obecne w genach przebadanych kobiet, lecz raczej zostały aktywowane w pewnym okresie ich życia.

Naukowcy, na czele z Zacharym Kaminsky, profesorem psychiatrii i nauk zachowawczych z Hopkins, po zakończeniu badań przeprowadzanych na myszach, postanowili bliżej przyjrzeć się tym zmianom. Odkryli w rezultacie, że estrogen, którego poziom wzrasta podczas ciąży, wywołuje zmiany w hipokampie – regionie mózgu odpowiedzialnym za pamięć i nastrój oraz że dwa geny są nimi w szczególności dotknięte. Niewiele wiadomo o tych niewielkich skrawkach DNA, poza tym, że odgrywają znaczącą rolę w procesach istotnych dla regulacji nastroju – takich jak np. przyzwyczajanie się do nowego środowiska, czy reorganizacja cyklu neuronów, umożliwiających tego typu przystosowanie.

Zobacz również:



Okazało się, że te same dotknięte zmianami geny były obecne u kobiet, które doświadczyły depresji poporodowej. Kaminsky i jego koledzy twierdzą, że właśnie te geny sprawiają, że kobiety są bardziej wrażliwe na gwałtowny spadek estrogenu, który pojawia się po porodzie. Gdyby nie ten spadek, geny nie byłyby prawdopodobnie aż tak aktywne, a zmiany nie przyczyniłyby się do depresyjnego nastroju, w który kobiety popadają po porodzie. Na podstawie poziomu związków tworzonych przez geny, diagnozowanych we krwi, naukowcy przewidzieli z 85 % dokładnością, która z ciężarnych kobiet jest zagrożona ryzykiem depresji poporodowej, a która nie.

Aby potwierdzić wyniki swoich badań, Kaminsky zapowiada przeprowdzenie testu na większej grupie kobiet w ciąży i obserwowanie ich przez dłuższy okres czasu. Ma nadzieję, że pozwoli on na zidentyfikowanie tych ciężarnych, które są bardziej podatne na zaburzenia, nieważne w którym okresie ciąży będą i zaaplikowanie odpowiednich leków, mającym na celu zapobieżenie najbardziej dotkliwym symptomom depresji. Wraz z kolegami złożył już wniosek o przyznanie patentu obejmującego te dwa geny i ich potencjał w walce z depresją poporodową.

- Obecnie szukamy partnerów, którzy wsparli by nas w dalszych pracach nad odkryciem oraz w rozwinięciu go w użyteczne narzędzie w walce z zaburzeniami - mówi Kaminsky. Wcześniejsze badania pokazały, że wczesne rozpoznanie i leczenie depresji poporodowej może zapobiec różnego rodzaju nieprawidłowościom, które nie tylko wycieńczają matki, ale także stają się długotrwałym problemem – zarówno dla kobiet, jak i ich dzieci.

Opracowała:

Gabriela Godek

Komentarze do: Pierwsze genetyczne zwiastuny depresji poporodowej

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz