Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Ciemna strona szczepionek?
21-04-2006 12:00; źródło: Metropol
- U mojego najstarszego syna, u którego stwierdzono autyzm, od szczepienia szczepionką MMRII (odra, świnka, różyczka) - ciągle coś było nie tak - opowiada na łamach "Metropolu" Dorota z Łodzi, matka trojga dzieci. U jej syna stwierdzono zanieczyszczenie rtęcią, opóźnienie rozwoju, lawinowy spadek odporności - pisze dziennik (!).
Kto zwróci mojemu dziecku zdrowy mózg, kto cofnie upośledzenie umysłowe, kto odda zdrowe jelita? - pyta Dorota.
Pani Dorota wzięła sprawy we własne ręce. Kolejnego syna zaszczepiła przeciwko odrze, śwince i różyczce dopiero w wieku 3 lat, a najmłodszą córeczkę zaczęła szczepić dopiero wtedy, kiedy ta miała ponad rok. Kontakt ze szczepionkami zaczyna się już w chwilę po urodzeniu - obowiązkową szczepionkę przeciw żółtaczce i gruźlicy dziecko otrzymuje w pierwszej dobie życia. Zanim skończy 17 lat, powinno poddać się szczepieniu ok. 16 razy.
- Każde szczepienie jest radykalną interwencją w kształtujący się system immunologiczny dziecka. To wstrząs - tak naprawdę nie wiadomo, jakie będzie miał skutki za kilka lat - mówi chcący zachować anonimowość lekarz.
- Chyba najwyższy czas zastanowić się, czy ze szczepionek jest więcej szkody czy pożytku. Takie zdanie ma coraz więcej moich kolegów po fachu, którzy boją się o tym mówić ze względu na niepopularność poglądów i przede wszystkim - ze strachu przed potężnym lobby farmaceutycznym - najbardziej zainteresowanym utrzymaniem szczepień - dodaje pediatra, z którym rozmawiała gazeta.
Na razie jest obowiązek wykonania o czasie szczepienia dziecka. Anna Malinowska z Głównego Inspektoratu Sanitarnego wyjaśnia, że opornych rodziców może spotkać mandat w wysokości 5 tys. zł. Sanepid wysyła upomnienia i wyznacza kolejne terminy szczepień. Jeśli to nie skutkuje - sprawa trafia do prokuratury. Po wyroku sądowym wkracza policja, która musi doprowadzić dziecko do przychodni na obowiązkowe szczepienie.
Ale nie tylko troska o zdrowie jest przyczyną unikania szczepień.
- Słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice nie szczepili dziecka, bo nie pozwalała im na to religia - wyjaśnia rzeczniczka. Polscy rodzice chcą lobbować za zaostrzeniem przepisów dotyczących szczepień i wymusić na lekarzach lepszą informację. Natomiast w Niemczech, gdzie szczepienia od 1982 r. są dobrowolne, pediatrzy apelują o powrót do obowiązkowych szczepień pisze "Metropol".
Zobacz artykuły:
25-01-2011 15:12
olejandro
olejandro
Moje dorosłe dziś dzieci nie były nigdy na nic szczepione! Znałam wcześniej przypadki zachorowań po szczepieniach (śmier...
19-10-2010 10:55
mat1
mat1
Zachęcam do zapoznania się listem otwartym prof. Majewskiej do urzędników. Jak widać argumenty Pani profesor nie dotarły...
10-04-2009 08:21
migg
migg
http://migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/...
14-10-2009 20:54
Arkadaś
Arkadaś
Można też krótko i na temat
"W trosce o zdrowie naszego dziecka nie wyrażamy zgody na jakiekolwiek szczepienia ...
14-10-2009 20:51
Arkadaś
Arkadaś
http://www.usopal.com/index.php/z-kraju/48-miertelne-szczepionki
i jeszcze jedna ! http://bioslone.pl/forum2/index.php?...
07-11-2008 21:40
akaga
akaga
moje dziecko od ponad roku walczy by wrócić do zdrowia po szczepieniu na krztusiec tężec błonnice, nie jest wyjątkiem, p...
















