Szukaj

Japonia: porządkowanie śmieci przedłuża się w nieskończoność z powodu promieniowania

Podziel się
Komentarze0

Wraz z falą tsunami, która spustoszyła północny wschód Japonii w dniu 11 marca 2011 roku, ogromne ilości odpadów skumulowała się w zniszczonych miastach. Dziesięć miesięcy po katastrofie, góry śmieci czekają, aż ktoś zrobi z nimi porządek. Jest to kolosalne zadanie, tym bardziej skomplikowane z powodu radioaktywności.



Wybrzeże Japonii, zniszczone przez gwałtowne trzęsienie ziemi i gigantyczne tsunami, które zabiło blisko 20 000 osób, jest usiane teraz ruinami. Jeżeli większość śmieci już została wydobyta i skonsolidowana, to cała reszta się opóźnia (recykling, spalanie), podczas gdy prawdziwe góry śmieci prezentują prawdziwe niebezpieczeństwo (pożar, na przykład...).

Chcemy z tym skończyć w ciągu trzech lat, ale jeżeli rzeczy będą się działy w takim samym tempie jak teraz, może to być trudne. Trzeba absolutnie przyśpieszyć, powiedział japoński minister środowiska, Goshi Hosono, odpowiedzialny za realizację prac w elektrowni jądrowej Fukushima.

Tworzymy nowe czasowe spalanie, ale nawet to nie wystarcza, ubolewa japoński minister środowiska w wywiadzie dla francuskiej agencji prasowej, Agence France Presse. Goshi Hosono ocenia, iż nie ma innego wyjścia poza apelem do solidarności narodowej i mobilizacją wszystkich możliwych środków, we wszystkich regionach, aby pozbyć się jak najszybciej 16 000 000 ton śmieci z prefektury Miyagi (najbardziej dotknięta). 

Szacuje się również, iż w regionie Iwate jest 4,4 miliona ton śmieci oraz 2,3 miliona w regionie Fukushima, gdzie również masowo doszło do rozprzestrzenienia elementów radioaktywnych. Jeżeli chodzi o te ostatnie, przetwarzanie odbędzie się na miejscu.

Zobacz również:



Miasto Tokio już zaakceptowało zajęcie się częścią tych śmieci, ale inne społeczności jeszcze nic nie zdecydowały, ubolewa minister środowiska Goshi Hosono.

Chcemy za wszelką cenę się odbudować. Aby to zrobić, musimy jak najszybciej ewakuować śmieci. Chciałbym naprawdę, żeby mieszkańcy Tokio i innych regionów zrozumieli sytuację, w której się znajdujemy, powiedział mer Onagawa, Yoshiaki Suda.


Nieprzystosowane instalacje

Rząd Japonii próbuje uspokoić władze lokalne, które odmawiają zajęcia się odpadami radioaktywnymi pochodzącymi z Miyagi i z Iwate, czyli z dwóch prefektur najbliżej prefektury Fukushima. Rząd japoński wyjaśnia, że instalacje są wyposażone w filtry dość czujne, na tyle, że nie pozwolą one na przenikanie cząsteczek radioaktywnych. Tym bardziej, przeprowadzono pomiary i jedynie śmieci nie przekraczające pewnego poziomu aktywności będą spalane w konwencjonalnych spalarniach.

W Tokio, podejmuje się niezliczone środki ostrożności. Śmieci są skrupulatnie sortowane (ręcznie i przy pomocy dźwigów) na miejscu katastrofy. Usuwa się przedmioty i materiały niebezpieczne, oddzielając materiały plastikowe od drewnianych, metalowych, etc. Co godzinę mierzy się radioaktywność w powietrzu w strefie sortowania, w czterech różnych kierunkach.

Podczas gdy część jest przetwarzana, reszta jest gromadzona w oczekiwaniu na nowe pomiary radioaktywności. Śmieci, które nie stanowią już zagrożenia, są odkładane w kontenerach, następnie ponownie mierzone, a potem przewożone pociągami do Tokio, gdzie są spalane.

Poziom radioaktywności bezpieczny

Radioaktywność mierzona w popiołach wynosi 133 bekerele na kilogram i jest to mniej niż poziom czasowy ustalony dla żywności. Nie ma zagrożenia i nie ma powodów do niepokoju, stwierdza minister środowiska Goshi Hosono.

Jego ministerstwo stwierdza, że podjęto wszelkie możliwe środki ostrożności, żeby osoby pracujące w strefach sortowania i spalania nie ryzykowały zdrowiem (nie miały kontaktu z promieniowaniem większym niż jeden milisiwert na rok, co jest maksimum dozwolonym w normalnym czasie).

Komentarze do: Japonia: porządkowanie śmieci przedłuża się w nieskończoność z powodu promieniowania

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz