Szukaj

Chodzenie we śnie powszechniejsze niż uważano

Podziel się
Komentarze0

W końcu, być może, udało się wyjaśnić amerykańską obsesję na punkcie zombie. Dłuższy czas po zapadnięciu zmroku, miliony Amerykanów stają się jednym z nich... Bez ostrzeżenia, nagle, powstają ze swej ciszy, i zaczynają się snuć bez celu, z otwartymi oczyma, a z ich ust wydobywa się niezrozumiały bełkot. Około 8 500 000 Amerykanów – 3,6% dorosłej populacji – przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku poszło na przechadzkę w czasie snu, jak stwierdza najnowsze badanie przeprowadzone przez badaczy ze szkoły medycyny Stanford University School of Medicine.



Liczbę tę wyliczono na podstawie ankiety przeprowadzonej na ponad  20 000 ludzi, drogą telefoniczną, w piętnastu stanach.

Uczestnicy badania podali również generalne informacje na temat swojego zdrowia umysłowego, historii chorób oraz zażywanych leków. Zapytano ich na temat częstotliwości epizodów nocnego chodzenia (w każdej postaci), a także, czy doświaczyli kiedykolwiek niebezpiecznego albo niewłaściwego zachowania, kiedy spali.

Zapytano ich również, czy chodzili we śnie w dzieciństwie i czy którykolwiek z członków rodziny jest znany z tego, że odbywa nieświadome nocne przechadzki.

Dodatkowo do tych 3,6% Amerykanów, którzy chronicznie chodzą w nocy, badacze odkryli, że 29,2% ankietowanych spacerowała w czasie snu przynajmniej raz w ciągu swojego życia. A to oznacza, że nocnych spacerowiczów jest o wiele więcej niż to wcześniej naukowcy podejrzewali.

Doktor Maurice Ohayon, główny autor tego badania i profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Stanford University School of Medicine wyjaśnia: to coś, o czym myśleliśmy, że nie jest to zbyt częste na łonie populacji generalnej. A tu proszę, co za niespodzianka.

Wcześniejszy raport, sporządzony dziesięć lat temu, ale w Europie, pokazał, że 2% dorosłych Europejczyków to nocni włóczędzy.

Zobacz również:



Badanie aktualne daje amerykańskim lekarzom pierwszy solidny punkt orientacyjny w kwestii lunatykowania. Wcześniejsze spekulacje dotyczące częstości występowania tego zjawiska były oparte na klinicznych doniesieniach, w większości w postaci anegdot. A także na informacjach podawanych w mediach, w postaci ciekawostek na temat tego, jak ludzie prowadzili samochód podczas snu, robili zakupy, albo po prostu jedli.

Typowo, najbardziej sensacyjne przykłady były powiązane z zażywaniem leku Ambien. Aczkolwiek, naukowcy z Stanford University School of Medicine nie odnaleźli znaczącego związku między lekami nasennymi przepisywanymi na receptę oraz ze zwiększeniem nocnego włóczęgostwa.


Natomiast, odkryli, że ludzie zażywający niektóre antydepresanty (leki z klasy SSRIs, na przykład Prozac, Zolof, Paxil, Lexapro, Celexa) są trzy razy bardziej podatni na odbywanie nocnych przechadzek niż generalna populacja. A ludzie, którzy zażywają leki nasenne dostępne bez recepty (z zawartością difenhydraminy), mogą doświadczać epizodów nocnego chodzenia co najmniej dwa razy w miesiącu.

Chroniczne nocne spacerowanie jest również sprawą rodzinną, wyjaśnia doktor Maurice Ohayon. Blisko jedna trzecia osób, które często to robią, mają również rodziców, dziadków, ciotki, wujków oraz rodzeństwo, którzy także mają za sobą epizody chodzenia w czasie snu.

Nocni spacerowicze mają zazwyczaj otwarte oczy i mogą rozmawiać, a to sprawia, że trudno się zorientować. Ale doktor Maurice Ohayon nie jest pewien, czy ci ludzie tak naprawdę widzą co jest przed nimi, czy też po prostu ich mózg ma „wgraną” mapę domu, która pozwala im nie zderzać się ze ścianami i meblami.

Doktor Maurice Ohayon jest pewien, że ludzie ci nie śnią, ponieważ nocne chodzenie zbiega się w czasie z okresami slow-wave sleep, czyli fazy SWS, kiedy to aktywność mózgu jest mniejsza. W czasie innej fazy snu, znanej pod nazwą REM (rapid eye movement), neurony w mózgu działają tak, jakby dana osoba nie spała. I to właśnie wtedy śnimy.

W czasie SWS, możemy się ruszać, dodaje jeszcze doktor Maurice Ohayon. Jest to stara funkcja naszego mózgu, być może pozostałość po ewolucji. Kiedy ptak leci, może spać z jedną połową swojego mózgu, podczas gdy druga analizuje i kontroluje lot. To właśnie dlatego ptaki potrafią przelecieć wiele kilometrów bez żadnego problemu. Ptaki śpią, kiedy lecą. Czy coś takiego zachodzi u nocnych spacerowiczów?

Komentarze do: Chodzenie we śnie powszechniejsze niż uważano

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz