Szukaj

Witamina D nie pomaga w zapobieganiu depresji?

Podziel się
Komentarze0

Do tej pory badania wykazywały, że deficyt witaminy D może prowadzić do depresji. Jednak wykazano, że nie ma żadnych dowodów na to, że suplementowanie witaminy D może uchronić nas przed depresją.

Ponowne przyjrzenie się sprawie

Grupa lekarzy obserwowała 3191 pacjentów – część z nich przyjmowała witaminę D, a druga część nie. Zauważono, że suplementowanie witaminy D samo w sobie nie ma żadnego wpływu na złagodzenie symptomów depresji. Jednak osoby ze stwierdzoną depresją, a w szczególności te osoby, które przyjmują antydepresanty, mogą odczuć lekką ulgę suplementując dodatkowo wit. D. Obecnie, po przeprowadzeniu bardzo dokładnych badań, naukowcy stwierdzili, że witamina D, owszem, jest pożyteczna w leczeniu depresji, ale tylko dla niektórych pacjentów.

Zobacz również:

Brać czy nie brać?

Może witamina D nie wpływa znacznie na złagodzenie objawów depresji, ale dotychczasowe badania wykazują, że może odgrywać znaczącą rolę w walce z rakiem piersi, a także zmniejsza ryzyko ataku serca i wylewu. Witamina D jest potrzebna naszemu organizmowi – reguluje wchłanianie wapnia i fosforu do naszych kości i wpływa pozytywnie na funkcjonowanie komórek ciała.

Źródła witaminy D

Głównym źródłem witaminy D jest słońce, ale można ją spotkać też w oleistych rybach, jajkach i niektórych zbożach. Niektórzy naukowcy odradzają suplementowanie witaminy D, gdyż może przynieść negatywne skutki dla naszego organizmu.

Niejednoznaczne odpowiedzi

Do tej pory badacze spierają się na temat użyteczności witaminy D w leczeniu wielu chorób. Jedni twierdzą, że niski poziom witaminy D jest konsekwencją poważnego schorzenia, a nie jego przyczyną. Brak jednoznacznej odpowiedzi nie pozwala nam stwierdzić, czy suplementacja witaminy jest konieczna, ale trzeba uważnie śledzić wszystkie nowe badania na ten temat, by mieć pewność.

Opracowała: Monika Kachniarz

Komentarze do: Witamina D nie pomaga w zapobieganiu depresji?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz