Szukaj

Przedszkolaki mają zdrowsze zęby od uczniów

Podziel się
Komentarze0

Przedszkolaki wiedzą zdecydowanie więcej o tym jak dbać o zęby, niż dzieci z klas wczesnoszkolnych. Przedszkolakom nie są obce nitki dentystyczne i płukanki do jamy ustnej. Mali uczniowie bardzo rzadko o tych akcesoriach słyszały, a 40 proc. z nich nigdy nie było u dentysty. Takie wnioski wysnuli specjaliści z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej dr. Borczyka, prowadzący Akademię Zdrowego Uśmiechu w katowickich szkołach.


Rodzice przesadnie ufają swoim dzieciom w wieku wczesnoszkolnym i nie sprawdzają jak dbają o swoje zęby. Nie kontrolują stanu uzębienia, dopóki dziecka nic nie boli. Do tego dochodzą słodycze kupowane w sklepiku szkolnym, brak wiedzy dzieci na temat pielęgnowania jamy ustnej oraz liczne zajęcia pozalekcyjne, które uniemożliwiają mycie zębów po każdym posiłku. Stan uzębienia przedszkolaków jest zdecydowanie lepszy. – Rodzice zwracają większą uwagę na to jak często i w jaki sposób ich przedszkolaki szczotkują zęby, oraz co i kiedy jedzą – mówi Aneta Płatek z katowickiej kliniki dr. Romana Borczyka, która przeprowadza prelekcje w ramach szkolnej edycji Akademii Zdrowego Uśmiechu. W poprzedniej edycji spotkania odbywały się w przedszkolach. W obecnie trwającej kampanii edukacyjnej, prelekcje przeprowadzane są w kilkudziesięciu szkołach na terenie Katowic.

Zdrowsze zęby przedszkolaków

Dzieci przedszkolne mają większą świadomość dotyczącą higieny jamy ustnej. Wiedzą co to są nici dentystyczne i jak wygląda pierwsza wizyta w gabinecie. - Jest to spowodowane tym, że obecnie jest więcej informacji na temat konieczności odbywania wizyt w gabinecie już w wieku przedszkolnym. Dawniej natomiast tego nie było. Stąd starsze dzieci nie mają świadomości, że regularne wizyty w gabinecie są konieczne – dodaje Aneta Płatek. Nitkowanie zębów wzbudzało wśród uczniów wczesnoszkolnych największe zainteresowanie. Brak wiedzy dzieci szkolnych odnośnie konieczności nitkowania zębów wynika to z tego, że często dorośli nie używają nitek, więc nie przekazują takiego nawyku swoim dzieciom.

Zobacz również:



Podczas jednego ze spotkań Klinika dr. Borczyka zbadała 20 dzieci z III klasy. U wszystkich stwierdzono zaawansowaną próchnicę. W podobnym badaniu przeprowadzonym wśród przedszkolaków, dzieci z tak zaniedbanymi zębami było zaledwie 10 proc. Większość miała za sobą pierwszą wizytę u dentysty połączoną z zabiegiem fluoryzacji. W przypadku dzieci wczesnoszkolnych tylko 60 proc. siedziało już w swoim życiu na fotelu dentystycznym.

„Bo pójdziesz do dentysty!”

Zaskakujące jest to, że rodzice potrafią zniechęcić dziecko i przestraszyć przed pierwszą wizytą stomatologiczną – Mówią dziecku, że jeśli nie będzie myć zębów to pójdzie do dentysty. Wizyta w gabinecie jest karą, a nie elementem profilaktyki. Dzieci nie odbywają zatem wizyt kontrolnych i dlatego stan zębów jest bardzo zły – tłumaczy asystentka z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej dr. Borczyka.

Strach przed dentystą oraz niski poziom wiedzy dzieci szkolnych jest alarmujący. Najmłodsi nie wiedzą, że należy szczotkować zęby po każdym posiłku. Nie wiedzą, że zęby można zabezpieczać w gabinecie poprzez fluoryzację, by uchronić je przed rozwojem próchnicy. Jedno z dzieci podjęło dyskusję na temat szkodliwości cukrów, po czym zjadło lizaka. Inna uczennica stwierdziła, że przecież są sztuczne szczęki, więc po co się przejmować dbaniem o zęby. Najczęściej dzieci pytały o to, czy zęby mleczne trzeba leczyć.

– Niestety większość dorosłych również nie zna odpowiedzi na to pytanie i bardzo często błędnie uważa, że o mleczaki nie trzeba dbać, bo i tak wypadną. Nie zdają sobie sprawy, że zęby stałe mogą ulec zakażeniu bakteriami, znajdującymi się w zaniedbanych zębach mlecznych. Mleczaki utrzymują również niezbędne miejsce dla zębów stałych, które wyrosną w przyszłości. Stanowią dla nich drogowskaz oraz punkt odniesienia
– podsumowuje Aneta Płatek.

Komentarze do: Przedszkolaki mają zdrowsze zęby od uczniów

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz