Szukaj

Dieta Cambridge

Dieta Cambridge zwana jest dietą „ostatniej szansy”. Stosuje się ją wtedy, gdy inne diety, zwłaszcza o obniżonej wartości kalorycznej takie jak np. 1000 kcal, nie przynoszą efektów odchudzających. Również, kiedy nadwaga stanowi zagrożenie dla zdrowia oraz dla osób, które muszą w szybkim czasie stracić znaczną ilość masy ciała np. w oczekiwaniu na operację. W takich przypadkach zachodzi potrzeba zastosowania diety o bardzo małej zawartości energii w granicach 400-500 kcal dziennie.



Dietę stosuje się w taki sposób, aby dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników zapewniających prawidłowe wewnątrzustrojowe funkcjonowanie organizmu.

Dieta Cambridge może być stosowana jako jedyne źródło odżywiania lub może być łączona z konwencjonalnym posiłkiem. Średni ubytek wagi wynosi ok. 3 kg tygodniowo.

Podstawą diety Cambridge stanowią przygotowane przemysłowo napoje i zupy w formie sproszkowanej zawierające wszystkie elementy właściwego żywienia: białko, małą ilość węglowodanów i tłuszczu, błonnik pokarmowy, witaminy i substancje mineralne w dawkach odpowiadających dziennemu zapotrzebowaniu organizmu.

Zobacz również:



Diety nie mogą stosować:

  • Chorzy na cukrzycę insulinozależną, porfirię,
  • Dzieci i młodzież w wieku dojrzewania;
  • Kobiety ciężarne i matki karmiące;
  • Ludzie po udarze mózgu, zawale serca w ostatnich 3 miesiącach, chorzy z arytmią
  • Osoby cierpiące na anoreksję, bulimię, alergicy, chorzy na fenyloketonurię lub chorujący na nowotwory

Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie dopuścił dietę Cambridge do stosowania, potwierdził jej bezpieczeństwo oraz skuteczność. Oprócz oczekiwanych ubytków wagi odnotowano: regulację gospodarki tłuszczowej (obniżenie poziomu „złego” cholesterolu i trójglicerydów) oraz obniżenie podwyższonych wartości poziomu glukozy i ciśnienia. Dietę Cambridge warto połączyć z aktywnością fizyczną, która pozwala na zachowanie efektów diety bez efektu jo-jo..

Komentarze do: Dieta Cambridge

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz