Szukaj

W kolejce po słuch

Podziel się
Komentarze0

Nawet kilkanaście miesięcy oczekiwania na aparat słuchowy  i ponad 28 tys. pacjentów w kolejkach – to problem, z którym nie od dziś borykają się osoby niedosłyszące. Kolejki pacjentów oczekujących na refundację aparatów słuchowych w większości polskich województw wahają się od 2 do nawet 13-stu miesięcy.


Najdłuższe opóźnienia w realizacji zleceń dotyczą województw: dolnośląskiego, małopolskiego, łódzkiego, pomorskiego oraz kujawsko-pomorskiego. A wszystko to za sprawą skomplikowanych przepisów i braku środków na refundację w budżecie NFZ.

Sytuacja ta nie jest nowym zjawiskiem. Środków na refundację aparatów słuchowych w budżetach NFZ brakuje co roku. Pomimo, że sytuacja powtarza się, budżet NFZ nie przewiduje znaczącego zwiększenia wydatków na zaopatrzenie pomocnicze, jak również nie podejmuje żadnych działań które miałyby tą sytuację usprawnić.

Długa kolejka po refundację to tylko część kłopotów, z którym borykają się niesłyszący. Po kilkumiesięcznym oczekiwaniu pacjent otrzymuje od NFZ dopłatę do aparatu jedynie w wysokości 560 zł, biorąc pod uwagę, że ceny aparatów słuchowych rozpoczynają się od 2000 zł, kwota ta tylko w niewielkim stopniu rekompensuje zakup niezbędnego sprzętu.

Zobacz również:



Niskie kwoty refundacji, długi czas oczekiwania sprawiają, że refundacja aparatów słuchowych staje się fikcją. Coraz więcej osób mając przed sobą kilka miesięcy oczekiwania na refundację, rezygnuje z niej, jednocześnie kupując aparat za własne pieniądze. Obowiązujący system wymaga więc natychmiastowego usprawnienia.

Dlatego Małopolski Sejmik Organizacji Osób Niepełnosprawnych po przeanalizowaniu obecnej sytuacji dotyczącej zaopatrzenia w aparaty słuchowe proponuje wprowadzić zasadę współpłacenie pacjenta na poziomie 50% aktualnie obowiązującego limitu cenowego. Dzięki takiemu rozwiązaniu z tej samej puli środków finansowych NFZ mogłoby skorzystać więcej pacjentów, jednocześnie skracając kolejki oczekujących. Obecnie dopłata pacjenta to 30% aktualnego limitu cenowego, który wynosi 560 zł. Biorąc po uwagę, że coraz większa grupa pacjentów decyduje się na zakup aparatu z własnych pieniędzy, tym samym pokrywając 100% kosztów, proponowane rozwiązanie wydaje się rozsądne i korzystne dla pacjenta.

Dostępność do zaopatrzenia w aparaty słuchowe na tle innych rodzajów przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych (sprzęt urologiczny, cewniki i sprzęt stomijny, pieluchy anatomiczne, pieluchomajtki i wkłady anatomiczne, protezy, ortezy, wózki inwalidzkie, pozostałe) wypada niestety najgorzej.

Komentarze do: W kolejce po słuch

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz