Szukaj

Radioaktywność: Greenpeace zachęca Japonię do wzmocnienia kontroli nad produktami pochodzącymi z morza

Podziel się
Komentarze0

Organizacja Greenpeace poprosiła w ostatnim tygodniu rząd japoński o wzmocnienie kontroli nad radioaktywnością produktów pochodzących z morza i sprzedawanych na rynku w kraju. Przyczyną tej prośby jest to, iż przeprowadzone pomiary wykazały lekkie poziomy radioaktywności tych produktów.


Japończycy mają wszelkie powody, żeby się obawiać jedzenia, które kupują, tak stwierdza Wakao Hanaoka, aktywistka japońskiej filii Greenpeace.

W rzeczywistości, ta międzynarodowa organizacja ekologiczna wyjaśnia, iż przeprowadzono badania pomiarowe na jakiejś sześćdziesiątce produktów morskich, kupionych między 4 wrześniem a 7 październikiem 2011, w sklepach pięciu sieci supermarketów w Tokio, a także w prefekturach Kanagawa, Chiba, Saitama, Ibaraki, Fukushima i Miyagi.

Okazało się, że na 60 ryb i skorupiaków, które przebadano, eksperci z Greenpeace odkryli w 34 spośród nich cez 134 oraz 137. Elementy te mają pochodzić, według aktywistów, z centrali atomowej Fukushima, która w dniu 11 marca ucierpiała z powodu trzęsienia ziemi i tsunami.

A konkretnie, najwyższe zmierzone poziomy w tych produktach osiągnęły 88 bekereli na kilogram, co jest jednak dość niskim poziomem radioaktywności, jak stwierdzają eksperci.

Zobacz również:



Ale mimo że ujawnione promieniowanie w produktach tych jest o wiele poniżej granicy ustalonej na 500 bekereli na kilogram, która przez władze japońskie jest uznawana za bezpieczną, eksperci z Greenpeace twierdzą, że produkty te prezentują mimo wszystko zagrożenie dla zdrowia, a przede wszystkim dla kobiet ciężarnych.

W konsekwencji, Greenpeace nawołuje rząd japoński do wzmocnienia kontroli nad produktami pochodzącymi z połowów w morzu i sprzedawanych w supermarketach w kraju.

Wakao Hanaoka, aktywistka japońskiej filii Greenpeace, apeluje o większą przejrzystość, przede wszystkim.

Więcej informacji na etykietkach

Większa przejrzystość to więcej informacji. Organizacja przypomina więc o granicach ustalonych na Ukrainie po katastrofie nuklearnej w Czarnobylu w 1986 roku: 150 bekereli na kilogram.

Poza tym, Greenpeace przypomina również, że nie opracowano w rzeczywistości żadnego systemu etykietowania produktów, który mógłby lepiej informować konsumetów, iż dany produkt został przetestowany.

Aktywiści Greenpeace proszą więc, żeby poziom skażenia był bardzo wyraźnie zaznaczony na etykietach produktów.

Ze swej strony, władze japońskie potwierdzają, że produkty spożywcze znajdujące się na półkach sklepowych w Japonii, nie są niebezpieczne dla zdrowia. Deklaracje te jednakże zdają się nie być przekonujące dla konsumentów japońskich, którzy zaczęli unikać po prostu produktów pochodzący z regionów katastrofy nuklearnej.

Komentarze do: Radioaktywność: Greenpeace zachęca Japonię do wzmocnienia kontroli nad produktami pochodzącymi z morza

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz