Szukaj

Nowy lek obiecuje ulgę we wrzodach związanych z aspiryną

Podziel się
Komentarze0

Miliony użytkowników aspiryny być może wkrótce będą mogły łykać tę cudowną pigułkę bez zamartwiania się o wrzody żołądka. Wrzody żołądka to bowiem nieprzyjemny efekt uboczny, związany z regularnym zażywaniem aspiryny.



Firma farmaceutyczna Pozen stwierdziła ostatnio, że jej eksperymentalny lek znacząco pomógł zredukować powstawanie wrzodów żołądka u ludzi zażywających aspirynę długoterminowo (na przykład, pacjenci z problemami kardiologicznymi).

Aspirynę znamy już od ponad dwóch stuleci i stała się ona synonimem ulgi w bólu. Dodatkowo, stosuje się ją do redukcji ryzyka zawału serca, udaru mózgu oraz innych potencjalnie śmiertelnych problemów.

Mimo tego, nie wolno zapominać, że lek ten wiąże się z wieloma skutkami ubocznymi, takimi jak wrzody układu pokarmowego, które czasami powodują zgagę, niestrawność oraz ból.

Zobacz również:



Około 20% - 25% regularnych użytkowników aspiryny jest zagrożonych pojawieniem się wrzodów gastrycznych. Około 50 000 000 Amerykanów z kolei regularnie zażywa aspirynę w celach prewencji chorób sercowo-naczyniowych.

Nowy lek, PA32540, to pigułka doustna, do zażywania raz dziennie. Jest to kombinacja aspiryny i priloseku (AstraZeneca), który jest powszechnie używanym lekiem gastrycznym.

Jeżeli zostanie zatwierdzony, będzie bardzo wygodną alternatywą dla pacjentów, którzy inaczej zażywali by dwa te leki oddzielnie. Firma planuje zdobyć zatwierdzenie dla swojego leku ze strony amerykańskiej agencji FDA (Food and Drug Administration) w trzecim kwartale 2012 roku.

Lek ten wykazał znaczącą redukcję w skumulowanej częstości występowania wrzodów gastrycznych w dwóch przeprowadzonych badaniach. Badania zostały przeprowadzone na 1 049 pacjentach, którzy zażywali lek przez co najmniej trzy miesiące, aby zapobiec problemom serca i układu krążenia, i którzy byli zagrożeni pojawieniem się wrzodów gastrycznych.

Komentarze do: Nowy lek obiecuje ulgę we wrzodach związanych z aspiryną

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz