Szukaj

Interakcje leków z żywnością

Podziel się
Komentarze0

O tym, że nie wszystkie leki mogą być stosowane jednocześnie, wie prawie każdy. Jednak interakcje zachodzą nie tylko w układzie lek-lek. Produkty żywnościowe, a nawet napoje mogą silnie oddziaływać z substancjami leczniczymi, co może mieć poważne konsekwencje dla naszego zdrowia.


Interakcja lek-żywność jest oddziaływaniem wzajemnym, tzn. może prowadzić nie tylko do modyfikacji działania leku, ale także do wpływu na wchłanianie substancji odżywczych, zawartych w pożywieniu. Jej skutkiem może być zarówno brak lub zmiana efektu leczniczego (jego zwiększenie lub zmniejszenie), jak i modyfikacja metabolizmu składników odżywczych.

Interakcje tego typu dotyczą przede wszystkim leków silnie działających i często stosowanych w lecznictwie. Duże ryzyko jest szczególnie związane z lekami o wąskim indeksie terapeutycznym, bowiem najmniejsza zmiana stężenia może spowodować wystąpienie działania toksycznego.

Żywność oddziałuje z lekami najczęściej na etapie absorbcji. Wszystkie spożywane pokarmy wpływają bowiem na pracę przewodu pokarmowego. Mogą one modyfikować między innymi jego motorykę i wydzielanie soku żołądkowego, a co za tym idzie wpływać na wchłanianie środków leczniczych. Podawane wraz z lekami płyny mogą natomiast zmieniać ich biodostępność.

Leki, szczególnie słabo rozpuszczalne (np. kwas acetylosalicylowy), charakteryzują się lepszą biodostępnością jeśli są rozcieńczone. W związku z tym środki lecznicze przyjmowane doustnie należy popijać szklanką wody. Pożywienie może także wpłynąć na transport leków w organizmie oraz ich metabolizm. 

Najbardziej niebezpieczne wydaje się być łączenie preparatów leczniczych z sokiem grejpfrutowym. Owoce, z których jest on zrobiony zawierają w swoim składzie flawonoidy, takie jak naringenina, kwercetyna czy kemferol oraz furanokumaryny, np. 6,7-dihydroksybergamotynę.  Związki flawonoidowe (szczególnie naryngenina) i 6,7-dihydroksybergamotyna wpływają na aktywność enzymów wątrobowych. Na skutek hamowania jednego izoenzymu cytochromu P-450 (dokładnie CYP3A4), modyfikują metabolizm popijanych sokiem grejpfrutowym leków, co skutkuje zwiększeniem ich stężenia we krwi. 

Jedna szklanka napoju może zwiększyć poziom leku nawet trzykrotnie. Działanie to może zostać wykorzystane w celu redukcji dawki preparatu leczniczego, jednak próby takie nigdy nie powinny być podejmowane samodzielnie, bez kontroli lekarskiej. Zdolność wpływu na enzymy wątrobowe różni się bowiem w zależności od wielu czynników: sposobu produkcji soku, gatunku owoców wykorzystanych do jego wytworzenia, a nawet kraju z jakiego pochodzą grejpfruty.

Należy także zwrócić uwagę, na długość aktywności inhibicji CYP3A4. Istnieją bowiem badania potwierdzające zmniejszoną aktywność enzymu, nawet po 24 godzinach od wypicia soku. W związku z tym, w trakcie farmakoterapii powinno się całkowicie zrezygnować z tego napoju.

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby stosujące blokery kanału wapniowego (np. nifedypiny, werapamilu, amlodypiny), wykorzystywane w leczeniu nadciśnienia i chorób serca. Łączenie tych leków z sokiem grejpfrutowym, może skutkować wystąpieniem takich objawów jak: bóle i zawroty głowy, zaczerwienienie skóry twarzy, uczucie pustki w głowie oraz obrzęki obwodowe.

Sok z owoców grejpfruta zwiększa także zawartość we krwi leków stosowanych w zaburzeniach lipidowych (np. simwastatyna, lowastatyna), kaszlu (np. kodeina, dekstrometorfan), AIDS (indynawir), chorobach autoimmunologicznych (cyklosporyna A) oraz leków przeciwlękowych, jak alprazolam czy diazepam. Niebezpieczna jest także interakcja soku grejpfrutowego z lekami przeciwhistaminowymi. Może bowiem skutkować zaburzeniami rytmu serca.

Sok pomarańczowy, wpływa natomiast na wchłanianie aluminium. Związki glinu występują często w preparatach zobojętniających, stosowanych w celu likwidacji zgagi. Zwiększenie stężenia aluminium może prowadzić do otępienia umysłowego u osób dializowanych z powodu nadkwaśności, a w dalszej perspektywie zwiększyć ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera.

Sokami z cytrusów nie należy także popijać antybiotyków, szczególnie penicylin (głównie benzylopenicyliny) i erytromycyny, ze względu na wrażliwość tych leków na kwaśne środowisko oraz tworzenie kompleksów z obecnym w soku kwasem cytrynowym.

Antybiotyków nie powinno popijać się również mlekiem, gdyż przyczynia się ono do obniżenia stężenia leków we krwi nawet o ponad 50%. Dotyczy to szczególnie tetracykliny i penicyliny, które tworzą kompleksy z kazeinianem wapnia, co zmniejsza ich wchłanianie.

Preparaty antybiotykowe najlepiej przyjmować na czczo, 1,5-2h przed posiłkiem, popijając dużą ilością wody, co zapewnia szybkie uzyskanie wysokiego stężenia leku we krwi.

Z mlekiem nie należy łączyć także środków przeczyszczających, zawierających bisakodyl. Substancja ta jest aktywna dopiero w jelicie, w związku z czym tabletki zawierające ją w swoim składzie powleczone są specjalną otoczką, odporną na działanie kwaśnego środowiska panującego w żołądku. Wypicie mleka powoduje podwyższenie pH w żołądku, przez co rozpuszczenie otoczki następuje zanim tabletka dotrze do jelita. Skutkiem tego będzie podrażnienie błony śluzowej żołądka, ból brzucha oraz nie osiągnięcie zamierzonego efektu przeczyszczenia. Mlekiem nie należy także popijać m. in. teofiliny, soli żelaza, cefaleksyny i fluorku sodu.

Zobacz również:



Wpływ alkoholu na przyjmowanie leków wydaje się być oczywisty. Ważne jest jednak zdanie sobie sprawy z jakimi lekami wchodzi on w interakcje i na czym one polegają. Etanol wpływa przede wszystkim na etap biotransformacji środków leczniczych. W połączeniu z aspiryną może przyczyniać się m. in. do krwawienia żołądka. Jest to skutek zwiększenia i wydłużenia wywołanej kwasem acetylosalicylowym zmniejszonej krzepliwości. Alkohol w ten sam sposób oddziałuje z ibuprofenem i indometacyną. Ze względu na fakt, iż etanol jest utleniany przez enzymy mikrosomalne, jego nałogowe picie powoduje zwiększenie aktywności cytochromu P-450.

Na skutek tego leki metabolizowane przez te same enzymy (np. izoniazyd, warfaryna, tolbutamid) będą działać słabiej. U osób nadużywających alkoholu dochodzi także do interakcji alkohol-paracetamol, która skutkuje przyspieszeniem uszkodzeń wątroby. Alkoholu nie należy także łączyć z lekami wpływającymi na ośrodkowy układ nerwowy. Leki przeciwdepresyjne, przeciwhistaminowe, barbiturany i benzodiazepiny w wyniku łączenia z napojami alkoholowymi słabiej łączą się z białkami, przez co następuje nasilenie ich działania.

Interakcje lek-alkohol znalazły jednak także swoje zastosowanie w medycynie. Leki stosowane w leczeniu alkoholizmu, hamują metabolizm etanolu, powodując gromadzenie toksycznego aldehydu octowego. Efektem tego jest wystąpienie silnych bólów głowy, nudności, wymiotów, a nawet drgawek, które mają zniechęcić alkoholika do ponownego sięgnięcia po używkę.

Warto także zwrócić uwagę, by przyjmowanych leków nie popijać herbatą. Zawarta w niej tanina może, podobnie jak mleko, tworzyć kompleksy z żelazem i utrudniać jego wchłanianie. Dotyczy to nie tylko preparatów żelaza stosowanych w anemii, ale również produktów spożywczych bogatych w ten pierwiastek, jak szpinak czy wątróbka. Działanie to może być jednak wykorzystane w celach leczniczych u osób z podwyższonym poziomem żelaza we krwi. Zawarte w herbacie i kawie garbniki zmniejszają ponadto wchłanianie alkaloidów i neuroleptyków (np. haloperidolu, flufenazyny, prometazyny).

Kawa nie jest odpowiednim napojem do popijania lekarstw, także ze względu na obecną w niej kofeinę. Jest ona bowiem wolniej eliminowana z organizmu, jeśli wejdzie w reakcję z takimi lekami, jak na przykład antybiotyki z grupy fluorochinolonów (cyprofloksacyna, norfloksacyna, enoksacyna i in.). Wystąpienie silniejszej reakcji niż normalnie, po wypiciu kawy ryzykujemy, także popijając nią inne antybiotyki, czy popularny lek na nadkwaśność – cymetydynę. Szczególną ostrożność powinni zachować astmatycy.

Teofilina stosowana w tym schorzeniu ma bowiem podobną strukturę chemiczną i działanie do kofeiny. Przyjmowane jednocześnie mogą więc zostać przedawkowane, co wywoła wystąpienie nieprzyjemnych dolegliwości, jak niepokój, bezsenność, przyspieszenie akcji serca, zaburzenia rytmu, bóle głowy czy obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że kofeina występuje w wielu dostępnych w aptece preparatach, głównie środkach stosowanych w przeziębieniu i mających szybko poprawić naszą pamięć i koncentrację, a ponadto w napojach energetyzujących, coca-coli i pepsi-coli.


Tak lubiane przez wielu Polaków potrawy z grilla w połączeniu z teofiliną mogą z kolei prowadzić do zaostrzenia objawów choroby, a nawet do wystąpienia ataku astmy. Jest to efekt skrócenia czasu eliminacji leku z organizmu, na skutek przyspieszonej pracy wątroby.

Długodziałające preparaty teofiliny nie powinny być również łączone z dietą bogatotłuszczową. Tłuszcze bowiem przyspieszą wchłanianie leku i mogą spowodować wystąpienie takich objawów, jak kołatanie serca, skurcze mięśni, utrata apetytu czy ból głowy.

Dieta bogata w cukry, a szczególnie glukozę, może z kolei zmniejszyć zawartość w organizmie wspomnianego wcześniej cytochromu P-450 i wpłynąć na proces biotransformacji. Cukierki mogą być jednak niebezpieczne, nie tylko ze względu na zawartość cukru. Słodycze zawierające lukrecję, ze względu na obecność glycyryzyny, powodują obniżenie potasu we krwi. Połączenie ich z diuretykami oszczędzającymi potas (amiloryd, triamteren) mogże skutkować osłabieniem i bólem mięśni, a nawet wystąpieniem porażeń. Przyjmowanie digoksyny w połączeniu z cukierkami z lukrecji, może z kolei wywołać zaburzenia rytmu serca.

W interakcje z lekami łatwo także wchodzi obecna w wielu produktach spożywczych tyramina. Związek ten w dużych ilościach występuje w serze, pepperoni, salami, sosie sojowym i owocach awokado. Zawartość tyraminy w tych produktach, może być jednak bardzo zróżnicowana, np. większa jest w mocno dojrzałym awokado w porównaniu do niedojrzałego owocu. Tyramina jest szczególnie groźna w połączeniu z inhibitorami monoaminooksydazy (MAO), lekami stosowanymi w depresji.

Na skutek zablokowania przez lek monoaminooksydazy, która metabolizuje tyraminę dochodzi do zwiększenia stężenia tego związku we krwi. Skutkiem tego jest pobudzenie układu adrenergicznego i gwałtowny wzrost ciśnienia tętniczego krwi, który może prowadzić do udaru mózgu. Jak podają Joe i Teresa Graedon udokumentowanych jest 15 przypadków śmiertelnych związanych z tą interakcją. Tyramina powstaje na skutek aktywności bakterii przetwarzających obecne w pożywieniu białko.

Z tego względu osoby przyjmujące antydepresanty powinny szczególnie unikać, poza wymienionymi wyżej produktami, nieświeżych ryb, mięsa i jego przetworów. Warto także ograniczyć zawartość w diecie bobu, drożdży, marynowanych i wędzonych ryb (przede wszystkim marynowanych śledzi), czekolady, bananów oraz dojrzewających serów typu Camembert czy Brie.

Wiele osób mających problem z nadciśnieniem stosuje tzw. substytuty soli. Zawierają one zamiast chlorku sodu, chlorek potasu, zwiększając tym samym jego stężenie we krwi. W związku z tym, należy uważać na równoczesne przyjmowanie zatrzymujących potas diuretyków. Leki te są często przepisywane osobom chorującym na nadciśnienie, dlatego też należy korzystanie z zamienników soli konsultować z lekarzem. Zamiast zwykłej soli kuchennej można również spróbować stosować więcej ziół i przypraw, takich jak estragon, bazylia czy czosnek.

Innymi produktami spożywczymi które są zdrowe, a z którymi należy uważać podczas leczenia farmakologicznego, są produkty o dużej zawartości błonnika. Błonnik bowiem, poprawia perystaltykę jeli oraz zmniejsza wchłanianie pokarmów, w tym leków, np. digoksyny czy leków antydepresyjnych. Należy zatem posiłki zawierające owsiankę, pełnoziarnisty chleb, otręby itp. spożywać 2 godziny przed lub po przyjęciu leków, a przede wszystkim nie w nadmiernych ilościach.

Bogata w błonnik lub wysokobiałkowa dieta mogą ponadto wpływać na mikroflorę przewodu pokarmowego. Powodują one wzrost enterobakterii, które są katalizatorami wielu reakcji zachodzących w jelitach. Skutkiem tego może być wzrost toksyczności np. chloramfenikolu.

Ze względu na dużą zawartość w niektórych warzywach (głównie zielonych) witaminy K, wystrzegać się ich powinny osoby przyjmujące leki przeciwkrzepliwe. Zatem, jeśli stosujemy antagonistów witaminy K (np. warfarynę czy acenokumarol) powinniśmy unikać kapusty, brukselki, sałaty, szparagów, a ponadto wątróbki i awokado. Interakcja taka groziłaby bowiem, nadmierną krzepliwością krwi i powstaniem np. niebezpiecznej skrzepliny. Na działanie warfaryny mają także wpływ niektóre przyprawy, jak imbir i czosnek.

Warzywa z rodziny kapustnych (kapusta, brukselka, kalafior) zawierają z kolei związki indolowe (nitryle, izocyjaniany i tiocyjaniany), które poprzez swój wpływ na enzymy wątrobowe, przyspieszają metabolizm fenazonu i barbitalu.

Aktywność enzymów mikrosomalnych zmieniają także: obecna w papryce kapsaicyna i zawarta w pieprzu piperyna.

Do interakcji lek-pożywienie może dojść, także na etapie wydalania. Wpływ na ten proces ma chociażby zmiana pH moczu. Środki spożywcze, które zakwaszają mocz (mięso, ryby, sery, jajka) zwiększają wydalanie leków zasadowych, np. kodeiny. Natomiast produkty spożywcze, które zwiększają pH moczu (mleko i jego przetwory, warzywa, owoce) zwiększają wydalanie leków o charakterze słabych kwasów np. fenobarbitalu. Na szybkość wydalania wpływa ponadto ilość wypijanych w ciągu doby płynów.


Źródła:
Jachowicz R.: Farmacja praktyczna. PZWL, Warszawa 2010.
Graegon T., Graedon J.: Niebezpieczne interakcje leków. ANTA, 1998.

Autor: Marta Grochowska


Komentarze do: Interakcje leków z żywnością

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz