Szukaj

Informacja lekarska może sparaliżować myślenie

Podziel się
Komentarze0

Sposób komunikacji ze starszymi pacjentami ma znaczący wpływ na to, jak reagują oni na wiadomość o chorobie. Optymistyczni, akceptujący siebie, pozytywnie oceniający dotychczasowe życie oraz swoją przyszłość chętniej podejmują się leczenia - informują naukowcy z SWPS i UM w Poznaniu.



Pacjenci wymagają wsparcia psychologicznego oraz zmiany sposobu informowania o chorobie, ze szczególnym uwzględnieniem korzyści płynących z leczenia chirurgicznego i życia wolnego od choroby - alarmują psychologowie i lekarze. Ich najnowsze odkrycia dostarczają informacji o tym, jaki stosunek do własnej osoby, choroby i operacji mają pacjenci po 65 roku życia, u których zdiagnozowano bezobjawowego tętniaka aorty brzusznej. Na podstawie wyników badań został opracowany schemat komunikowania się ze starszymi pacjentami, który może nie tylko zapobiec negatywnym skutkom psychicznym pojawiającym się w momencie uzyskania informacji o chorobie, ale także ułatwić im podjęcie racjonalnej decyzji o leczeniu operacyjnym.

Wyniki badania pokazują, że pacjenci, którzy nagle dowiadują się o chorobie zagrażającej życiu nie tylko reagują bardzo emocjonalnie, ale też przejawiają pesymistyczne nastawienie do perspektyw związanych z chorobą i jej leczeniem. U 90% pacjentów taka wiadomość prowadzi do rozchwiania emocjonalnego lub pogorszenia stosunku do własnej osoby. Z badań wynika także, że pacjenci mają trudności z racjonalnym odbiorem informacji o chorobie, a ich stan psychiczny jest zdominowany przez lęk przed bólem i śmiercią oraz przez uczucie zakłopotania, powiązane ze świadomością miejsca operacji (brzuch).

Sytuacji nie ułatwia obraz życia po zabiegu, jaki sobie tworzą - nacechowany lękiem przed komplikacjami pooperacyjnymi, cierpieniem i śmiercią. Ponadto chorzy ze zdiagnozowanym tętniakiem aorty brzusznej nie weryfikują wiedzy przekazanej przez specjalistę, w odróżnieniu od pacjentów z innymi bezobjawowymi jednostkami chorobowymi, co może wskazywać na olbrzymie poczucie bezradności i beznadziejności, które im towarzyszy.

Większość pacjentów przeżywa szok i stoi przed koniecznością podjęcia szybkiej decyzji w bardzo trudnej sytuacji. Jest to dla nich tym trudniejsze, że zgodnie z zasadami NFZ wizyta trwa ok. 15 min. W tym krótkim czasie chory musi zadecydować, czy godzi się czy nie na operację, a więc pod presją czasu musi podjąć życiowo ważną decyzję - prof. Teresa Rzepa, psycholog z poznańskiego wydziału SWPS, która na potrzeby badania wcieliła się w osobę chorą.

Zobacz również:



Profesor Rzepa dodaje, że w tej sytuacji niezwykle ważny jest sposób, w jaki lekarz poinformuje pacjenta o chorobie, tym bardziej, że chorzy, którzy przeszli operację postrzegają swoją decyzję jako bardzo trafną, a dokonywana przez nich ocena aktualnej jakości życia wyraźnie się poprawiła. Dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że niestety ani pacjent, ani lekarz nie są przygotowani do rzetelnej rozmowy, która doprowadziłaby do podjęcia świadomej i racjonalnej decyzji o operacji, szczególnie gdy chory stawiany jest przed jasno i beznamiętnie sformułowanym wyborem - albo operacja obciążona ryzykiem śmierci albo śmierć.

Jak rozmawiać z pacjentem?


Zdaniem badaczy odpowiedni sposób rozmawiania z pacjentem podczas wizyty lekarskiej ma niebagatelny wpływ na zachowanie chorego, jego samopoczucie oraz sposób podejmowania decyzji. Pozwoliłby lekarzom na właściwe dotarcie z informacją dostosowaną do grupy starszych pacjentów. Jak zatem rozmawiać z pacjentem?

Na prezentację diagnozy i procesu leczenia warto przeznaczyć dwa spotkania - wstępne i właściwe. Podczas pierwszego lekarz powinien dostarczyć choremu krótkiej i rzeczowej informacji o chorobie i jej leczeniu, zachęcić do samodzielnego poszerzenia zasobu wiedzy, a następnie wyznaczyć kolejne spotkanie, tak aby dać mu czas na uporanie się z emocjami. Drugie spotkanie powinno opierać się na kilku elementach. Po pierwsze, powtórzeniu argumentów na rzecz operacji wśród których warto powołać się na przekonywujące dane statystyczne i opinie pacjentów pooperacyjnych. Po drugie, powinno pokazać choremu korzyści polegające na poprawie jakości życia możliwej dzięki uwolnieniu się od choroby i świadomości zagrożenia życia. Jeśli jest to możliwe, warto aby lekarz zaangażował w proces leczenia osobę bliską pacjentowi, wydłużył czas rozmowy przynajmniej do 20 minut i przeprowadził ją w osobnym pomieszczeniu i spokojnej atmosferze.

Metodologia

Badaniem objęto 25 chorych zakwalifikowanych do operacji tętniaka aorty brzusznej w Klinice Chirurgii Ogólnej i Naczyń w Poznaniu oraz 20 chorych, którzy przebyli podobną operację dwa lata temu. Celem badań była porównawcza ocena stosunku do własnej osoby, choroby i operacji. Dodatkowym celem było opracowanie schematu komunikowania się ze starszym pacjentem, ułatwiającego podjęcie racjonalnej decyzji o leczeniu operacyjnym. Projekt naukowy został zrealizowany przez prof. Teresę Rzepę z poznańskiego wydziału SWPS i dr. Michała Stanisica z Kliniki Chirurgii Naczyń UM.

Tętniak aorty brzusznej

Do momentu pęknięcia tętniak aorty brzusznej jest bezobjawową chorobą zagrażającą życiu człowieka. Tętniaki aorty brzusznej stanowią 12 przyczynę zgonów wśród mężczyzn w wieku powyżej 65 lat oraz (nieco rzadziej) u kobiet powyżej 70 roku życia. Zapadalność na tętniaka aorty brzusznej szacuje się na 4% w populacji mężczyzn w wieku powyżej 65 lat oraz na 25% w populacji powyżej osiemdziesiątego roku życia. Rozpoznanie tętniaka następuje przypadkowo podczas badania lekarskiego lub podczas celowanych badań profilaktycznych, takich jak np. program „Szeroka Aorta” prowadzony na terenie Poznania.

Komentarze do: Informacja lekarska może sparaliżować myślenie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz