Szukaj

Czy Ambien zwiększa ryzyko śmierci?

Podziel się
Komentarze0

Dla milionów obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy używają pigułek nasennych, nowe badanie może być niepokojące. Albowiem, stwierdza ono, że lekarstwa na receptę mogą robić więcej złego niż dobrego. Około 10% Amerykanów odwołuje się do różnego rodzaju pomocy, aby zasnąć w nocy. Badacze z Scripps Health odkryli, że ludzie, którzy zażywają jakiekolwiek pastylki nasenne albo hipnotyczne, są aż cztery razy bardziej zagrożeni zgonem.



Nawet jeśli ludzie zażywają bardzo niskie dawki – tak niewielkie, jak 18 pigułek rocznie – są bardziej zagrożeni śmiercią. Lek Ambien był najpowszechniej przepisywanym lekiem nasennym, mimo że inne leki, takie jak Lunesta, Sonata, Restoril, barbituriany oraz leki antyhistaminowe sedatywne również były objęte tym badaniem.

Badacze obserwowali 10 000 pacjentów z Geisinger Health System w Pennsylvanii, w Stanach Zjednoczonych, którym przepisywano leki nasenne przez średnio 2,5 roku. Ludzie ci zostali porównali z grupą kontrolną, gdzie uczestnicy byli podobni pod kątem wieku, stylu życia, a także problemów zdrowotnych.

Inne badanie pokazało, że kobiety są bardziej skłonne do zażywania leków nasennych, w porównaniu do mężczyzn, a w szczególności kobiety w wieku od 40 lat do 59 lat. Przeciętny wiek dla wszystkich uczestników badania wynosił 54 lata.

Przekaz jest przerażający, ale jednak nie jest to badanie nad przyczyną i skutkiem. Naukowcy odkryli powiązanie. Naukowo, oznacza to, że tylko dlatego, że bierzesz Ambien, wcale nie oznacza, że zaraz umrzesz. Ale ludzie, którzy zażywają pigułki nasenne są bardziej zagrożeni zgonem dlatego, iż istnieją dla nich również inne czynniki: możliwe przedawkowanie mieszanych leków, depresja, niepokój, upośledzenie motoryki, upośledzenie funkcji kognitywnych (jeżeli ktoś weźmie pigułkę przez przypadek, a potem siądzie za kierownicę samochodu), a także bezdech senny.

Zobacz również:



Wielkim ograniczeniem tego badania jest to, że wszystkie dane były oparte na receptach, co nie znaczy, że pigułki były zażywane, ani też, że recepty w ogóle zostały zrealizowane. Jak również, badacze nie mogą być pewni co do tego, czy uczestnicy, którzy nie dostali recepty na leki nasenne, nie zażywali na przykład leków antyhistaminowych nasennych dostępnych bez recepty, albo też tak samo wydawanych leków hipnotycznych. 


Badanie Scripps Health jest owszem, prowokacyjne i wadliwe, to jednakże jest wiele innych badań, które również wykazały wzrost ryzyka śmierci z powodu leków nasennych.

Jak stwierdza amerykańskie stowarzyszenie Pharmaceutical Manufacturers Association, leki na receptę przechodzą przez badania kliniczne, regulowane przez amerykańską agencję FDA. Są one również zatwierdzane przez Food and Drug Administration na bazie ich skuteczności i bezpieczeństwa.

Firmy biofarmaceutyczne, prowadzące badania nad tymi lekami, również współpracują bardzo blisko z agencją FDA, przez cały cykl procesu zatwierdzania leku, stale monitorując lek pod kątem jego bezpieczeństwa.

Aczkolwiek, jak niepokoją się eksperci, amerykańskie społeczeństwo jest społeczeństwem nadużywającym leków. Coraz więcej ludzi żyje na lekach przeciwlękowych oraz nasennych; o wiele więcej niż w jakimkolwiek momencie historii Stanów Zjednoczonych.

Wielu ludzi zażywa leki nasenne, ponieważ tradycyjne przekonanie jest takie, iż wszyscy potrzebujemy co najmniej 8 godzin snu w nocy. Kiedy cierpimy na bezsenność, wpadamy w panikę. Pracujące kobiety, w szczególności, nie mają odpoczynku, nie jest to więc zbyt zaskakujące, że ludzie zaczynają się sami leczyć.

Co można poradzić lekom zażywającym leki nasenne? Takie leki i alkohol, tak samo jak i inne leki przeciwlękowe, to nie idzie w parze. Nie należy ich mieszać. Zbyt wielu ludzi wpada w kłopoty przez takie mieszanki. Wszystko, co wkładamy do ust, może mieć skutki uboczne. Leki nasenne trzeba stosować ostrożnie. Jeżeli używasz ich cały czas, pomyśl, co możesz zmienić w swoim życiu, tak, abyś nie musiała/nie musiał polegać na lekarstwie.

Komentarze do: Czy Ambien zwiększa ryzyko śmierci?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz